wtorek, 20 czerwca 2017

Diptyque, L`Ombre Dans l`Eau


L`Ombre Dans l`Eau.

Kropla pierwsza. Zaskoczenie.
Słoneczny dzień i spacer po urokliwych, miejskich uliczkach. Zwiewna, kremowa sukienka tańczy w rytm letniego wiatru subtelnie chłodzącego odsłoniętą skórę. Chodzisz bez celu, chcąc zgubić się w miejscu, które pragniesz poznać na nowo. Co jakiś czas mijasz idących z naprzeciwka ludzi. Młodszych i tych w sile wieku. Idących w pojedynkę i tych, którzy całą drogę trzymają się za ręce. Każdy z nich jest inny, ale jednak coś ich wszystkich łączy... Za każdym razem, za każdym z nich, odwracasz się kuszona zapachem, jakiego nigdy dotąd nie czułaś. Wodzona coraz silniej skupioną wonią idziesz dalej. Wreszcie zatrzymujesz się przed spowitą bluszczem bramą. Pierwsza kropla fascynującego zapachu spada na Twą dłoń...

Kropla druga. Tajemnica.
... Nie wiesz co zrobić. Otworzyć? Wejść? Czy iść dalej? Narastająca ekscytacja kieruje zroszoną tajemniczym aromatem dłoń ku mosiężnej, pięknie zdobionej klamce. Nieśmiało ją naciskasz, choć masz wrażenie, jakby nienazwana siła robiła to za Ciebie. Brama powolnie zaczyna odsłaniać swą eteryczną tajemnicę. O czymś teraz myślisz? Nie, nie chcesz, by cokolwiek rozproszyło Twoją uwagę. Robisz pierwszy krok, a druga kropla toczy się już po Twym ramieniu.

Kropla trzecia. Eksploracja.
Przekroczyłaś próg, zamknęłaś bramę. Stopy w brązowych, rzemykowych sandałkach niosą Cię przed siebie. Oczy otwierają się coraz szerzej. Widziałaś już coś takiego? Ponad Tobą pnące róże, przed Tobą cały ich tunel. Mnóstwo rozkwitłych pąków uszlachetnia wszechobecną zieleń liści. I ten zapach... On też jest dojrzale zielony. W różanym cieniu zmierzasz ku wylotowi. Koniec ścieżki oznacza dwukierunkowe rozdroże. Intuicyjnie zwracasz się w lewą stronę, z której dobiega Cię szum wody. Trzecia kropla spoczęła na Twym policzku.

Kropla czwarta. Zakochanie.
Róże. Wciąż róże. Jest ich pełen ogród. Jednak w tym miejscu wyczuwasz już ich właściwy zapach. Nie są same. Kwiatowy aromat splata się tutaj z czymś ostrzejszym, trochę drzewnym, a jednak wciąż owocowym... W powietrzu rozprasza się wyjątkowość. Światło jest miękkie, wciąż tajemnicze. W tym zielonym labiryncie pośpiesznie szukasz namacalnej odpowiedzi na hipnotyzującą ciekawość, która Cię tu sprowadziła. Kierujesz się w stronę pluskającej wody. Słyszysz ją coraz wyraźniej - czy to potok tego zapachu? Wciąż pełna ekscytacji gubisz się dwukrotnie. To nic, bo wreszcie udaje Ci się opuścić ten obszerny labirynt. Czwarta kropla zaś zdołała otulić Twoją szyję.

Kropla piąta. Wierność.
Stajesz w ciszy. Zmęczony oddech zwalnia. Dotarłaś do celu. Na niewielkiej, przytulnej polanie rozpościera się widok baśniowego ogrodu. W tle staw, nad którym tańczy magiczny wodospad. Boki polany strzeżone pnącymi roślinami. Ale to sam jej środek skupia największą uwagę. Transcendentny uścisk najpiękniejszej z róż z krzewem czarnej porzeczki skąpany w złotym świetle zachodzącego słońca. Widzisz w nim coś więcej. Powiedz mi, co takiego widzisz?

Tym sposobem piąta kropla trafiła do Twojego serca. Na zawsze.

Bo taki jest właśnie zapach Diptyque. Trafiający w sedno. Wyjątkowy. Tajemniczy. Wodzący za nos. Nie chcesz się z nim rozstawać. Idziesz za nim, gdy go czujesz. Wyobraźnia podsuwa Ci różne obrazy, gdy się nim otaczasz.
To jest mój obraz. Delektujesz się nim tak samo, jak ja?

Napiszcie, czy znacie  L`Ombre Dans l`Eau. A może lubicie inne kompozycje Diptyque? :)

Pozdrawiam Was,
Magda

14 komentarzy:

  1. Nie znam żadnego ich zapachu, ale od dawna jestem nimi zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto, a jest wsród nich taki, który szczególnie Cię zainteresował? :)

      Usuń
  2. Powiem tak: mogłabyś napisać książkę o perfumach. Dziękuję, pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasiałaś właśnie w mym sercu ziarno z wizją tego przedsięwzięcia :D

      Usuń
    2. ja poproszę z autografem! :D ja w zamian jakieś ciasteczka wyślę, batony, czy inne hummusy :D

      Usuń
    3. To wiesz... możesz już zacząć wysyłać. Tak akonto :D

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zachęcam do poznania, zapachy Diptyque są nietuzinkowe, całkiem inne od tego, co można znaleźć w typowych perfumeriach :)

      Usuń
  4. Zawsze mnie kuszą, nieraz wącham ich zapachy w sklepie, ale jeszcze się nie skusiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, który przykuł Twoją uwagę najbardziej? :)

      Usuń
  5. Magda, napisz w końcu tę książkę! Niesamowita jesteś :* No i zapach brzmi genialnie. Podesłałaś mi swego czasu próbki i to był Philosykos i L`Ombre Dans l`Eau? Pamiętam, że pierwszy bardzo mi odpowiadał, a drugi nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daga, dziękuję :*

      Tak, tak, to były próbki właśnie tych zapachów. L`Ombre był dla Ciebie zbyt ciężki, o ile dobrze pamiętam. No ale to zdecydowanie nie jest zapach dla każdego. Ja takie uwielbiam :D

      Usuń
  6. O L'Ombre Dans napisałam już wszystko co wiem u siebie, w skrócie, uwielbiam go tak mocno jak i Ty! Co do innych kompozycji Diptyque, lubię kilka, ale ta cudna figa w Philosykos chodzi mi po głowie od zeszłego lata (o ile nie dłużej) i raczej nie da mi spokoju dopóki nie będzie moja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, jak ja strasznie żałuję, że nie mam bezpośredniego, stacjonarnego dostępu do marki! Jest jeszcze kilka zapachów, które chcę poznać :)
      A myślałam, że Philosykos już trafił w Twe ręce! Mój flakonik niestety dawno opróżniony do ostatniej kropli, lecz z pewnością wrócę do tego zapachu w wersji EDP - bardzo za nim tęsknię :))

      Usuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger