piątek, 11 kwietnia 2014

Lakierowy Box Paese

Wieści o lakierowej akcji polskiej firmy Paese rozpłynęły się po Blogosferze z prędkością światła. I wcale mnie to nie dziwi! No bo same powiedzcie - czy pudełeczko wypełnione lakierowymi cukierasami nie brzmi bajecznie? :) Tym bardziej, że opcje są dwie - pierwsza zakłada pełną kontrolę nad zawartością rzeczonego pudełka i możliwość osobistego wyboru pięciu kolorowych buteleczek na firmowych stoiskach Paese, druga zaś to zdanie się na los i oczekiwanie kuriera z niespodzianką w rękach (a to wszystko za 39 zł!) - w takim przypadku nie ma złego wyjścia :) Pozostałych technicznych detali nie będę powielać, wszystko, co trzeba wiedzieć, zostało zawarte w informacji udostępnionej na stronie Paese <klik>. Jeśli jednak będziecie mieć jakieś wątpliwości - pytajcie.





Tymczasem zaprezentuję Wam zawartość mojego pudełeczka. Nie ukrywam, że to moje pierwsze spotkanie z lakierami tej marki, tym większą niespodzianką były dla mnie ich urocze buteleczki. Gdy otworzyłam pakunek moim oczom ukazały się piękne, wiosenne kolory, po które z chęcią będę w nadchodzącym sezonie sięgać.
Jako że same numerki przyporządkowane konkretnym lakierom wydają mi się suche, nudne i nic nie mówiące, nadałam im prowizoryczne nazwy - może Wy macie na nie inne pomysły? :>




342 Bananowy smoothie był pierwszym kolorem, który przykuł moją uwagę - piękna żółć, trochę bananowa, trochę cytrynowa, trochę pastelowa i zaskakująco "twarzowa". Na pewno nie każdemu taki kolor przypadnie do gustu, mnie jednak zauroczył i już widzę go w letnich stylizacjach przy akompaniamencie złotej opalenizny :) Kwestie techniczne, o dziwo, wcale mnie nie rozczarowały i choć formuła ma tendencję do smużenia przy pierwszej warstwie, to druga już kryje płytkę równo i gładko. Bardzo przyjemna sztuka!




191 Wakacje w miętowym gaju to lakier, którego właściwy odcień było mi wyjątkowo trudno uchwycić na zdjęciach. Ostatecznie się poddałam, dopowiem za to, że w rzeczywistości to turkusowa mięta z widocznymi zielonymi tonami. Pastelowa, ale w żadnym wypadku nie delikatna - bardzo rzuca się w oczy i naprawdę upiększa i rozwesela dłonie. Technicznie lakier nie jest zły, dwie warstwy dają pełne krycie, trzeba jednak uważać, bo choć kształtowi pędzelka nie mam nic do zarzucenia, to zauważyłam, że nabiera dużo lakieru - kwestia do okiełznania.




137 Rafa koralowa. Piękna, boska, koralowa czerwień! Ciepłe tony są tutaj bardzo oczywiste - dużo pomarańczu, trochę różu, a cała ta mieszanka idealnie odnajduje się w kolorze bazowej czerwieni. Żałuję jedynie, że na paznokciach ta delikatna różowość nie jest bardziej widoczna. Dodatkowym plusem jest fakt, że przy odrobinie wprawy pełne krycie da się uzyskać już po jednej warstwie! Lakier ładnie rozkłada się na płytce, a cały proces malowania przebiega błyskawicznie.




301 Biurowy szyk to kolejny lakier, który śmiało mogę nazwać jednowarstwowcem. Świetny, elegancki nude z delikatnymi wrzosowymi tonami. Efekt, jaki daje w połączeniu z moją skórą bardzo mi się podoba, jednak nie określiłabym go kolorem uniwersalnym. Myślę, że to jeden z tych lakierów, w których trzeba się po prostu 'czuć'.




118 Buraczkowy brownie przysporzył mi najwięcej problemu w odnalezieniu odpowiedniej dla niego nazwy. Doprawdy, z jego określeniem mam ogromny kłopot, jest tu drobina różu i ogrom brązu, ale przede wszystkim widzę buraczka. Kolor piękny i nietuzinkowy - niemal do złudzenia przypomina mi Angora Cardi od Essie. Ta sztuka ma najprzyjemniejszą konsystencję i choć jest dość rzadki, to odznacza się świetną pigmentacją, dzięki której mani można by uznać za zakończony po jednej nałożonej powłoce.

Jak z trwałością, nie wiem, gdyż nie było mi jeszcze dane poznać tych lakierów od tej strony. Jeśli jednak ktoś będzie ciekawy, to postaram się na FB przy okazji coś o tym napomknąć :)




Oprócz lakierów kolorowych, Box od Paese oferuje nam dwa produkty z dziedziny około pielęgnacyjnej. Mnie trafiła się baza wyrównująca powierzchnię płytki oraz utwardzacz. Tych jeszcze nie używałam, ale ciekawa jestem zwłaszcza bazy, która swoim kolorem i przeznaczeniem przywodzi mi na myśl produkt, z którego swego czasu byłam zadowolona, Fill The Gap! z Essie.


Jak podoba Wam się zawartość mojego Boxa? Skusiłyście się na propozycję Paese? :)


Pozdrawiam Was,
Megdil

92 komentarze:

  1. Piękne, letnie kolory :) Jedynie żółty mi się nie podoba, ale ja jakoś nie przepadam za tym kolorem :) Świetne nazwy im nadałaś, jestem pod wrażeniem :) No i, tradycyjnie - zazdroszczę paznokci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luthienn - dziękuję! :)
      Nazwy w większości same nasunęły mi się na myśl, wyszukane nie są, ale na pewno lepiej oddają charakter tych kolorów, niż suche numerki :)
      Żółty lakier na paznokciach to dla większości spora ekstrawagancja i ja się wcale temu nie dziwię, bo sama przez długi czas nie mogłam się do tego koloru przekonać. Jednak taka pastelowa wariacja bardzo mnie czaruje :)

      Usuń
  2. Trzy ostatnie bardzo mi się podobają. Te dwa pierwsze jakoś nie przemawiają do mnie. Wahałam się czy zamówić ten box, czy nie. Cena świetna no i ta adrenalina jakie kolory dostanę... :) jednak mam tyle lakierów... nie... chyba mówię pas. Może innym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grunt to wiedzieć kiedy powiedzieć stop :) Ja pozwalam sobie czasami na takie grzeszki, ale nie lubię przepychu, więc mimo wszystko, staram się i w swoim, w tym przypadku lakierowym, zbzikowaniu odnaleźć rozsądek.
      Okazja do takich zakupów na pewno się jeszcze nadarzy, a może i okoliczności będą lepsze :)

      Usuń
  3. Pięknie to wszystko zaprezentowałaś :) Do mnie najbardziej przemawia Rafa koralowa (!), Biurowy szyk i Buraczkowe brownie. Nazwy robocze świetne, jakoś tak się już przyzwyczaiłam, że każdy lakier ma swą nazwę :) Rozważam zakup PaeseBoxa, choć nie czuję palącej potrzeby. Na tę chwilę cieszę się nowymi Essiątkami. Dziś na pazurkach Bond, czuję się w nim świetnie :D
    Czekam też na opinię ws. bazy wygładzającej, bo moja odżywka dobija już niebezpiecznie dna, a ja nie mam zamiennika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mi miło, że moja prezentacja wywołała u Ciebie pozytywny odbiór, Daga :)
      Moim zdaniem, nic na siłę, takie zakupy nie cieszą :P
      Lakiery pozytywnie mnie zaskoczyły, wczoraj nałożyłam na paznokcię gajową miętkę i dziś wciąż trzyma się w stanie idealnym, zobaczymy co będzie dalej :)
      Rafa koralowa tak Ci się spodobała? Toż to szok i jaskrawa czerwień! :D Ale ja tam się nie dziwię, bo kolor to naprawdę piękny :)
      Bazę wypróbuję na szybko przy kolejnym mani i dam Ci znać, jakie spostrzeżenia się zrodziły :)

      Ufffff, cieszę się przeogromnie, że Tobie też z Bondem tak dobrze! :D Ten jednak nie zawodzi :P

      Usuń
  4. Fajny ten box :) Swojego co prawda nie zamówiłam, ale prezentuje się to wszystko wyśmienicie.
    Przypominam sobie, że kiedyś miałam jeden lakierek Paese i niezwykle miło go wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona z kolorów jakie mi się trafiły, każdy przypadł mi do gustu :) Jak z trwałością jeszcze nie wiem, aktualnie testuję wytrzymałość miętki, ale skoro, Gosiu, byłaś zadowolona, to jest nadzieja, że i ja się nie zawiodę :)

      Usuń
  5. Ładne kolory i fajny pomysł z nazwami :) a przede wszystkim świetnie wyglądają na paznokciach
    Z Paese używam tylko piasków i są to lakiery, które u mnie trzymają się najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nazwy przyporządkowane do lakierów zawsze dodatkowo pobudzają wyobraźnię, no i odbiór kolorów jest też zupełnie inny w ich kontekście - przynajmniej z mojej strony :)
      Jeśli chodzi o trwałość, to u mnie chyba piaski Zoya wygrywają :)

      Usuń
  6. Bardzo fajna zawartość, a szczególnie lakier z numerkiem 137 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ta czerwień czaruje, jest naprawdę piękna, a latem będzie absolutnie szałowa. Uwielbiam takie kolory o tej porze roku :)

      Usuń
  7. Pierwsze dwa kolory są świetne. Idealne na wiosnę i lato :).
    Kusi mnie ten box, oj kusi ale nadal się zastanawiam :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozważ interes :D
      Ten żółtek to mój pierwszy lakier w takim kolorze i nie bez powodu przykuł moją uwagę w pierwszej kolejności, super się prezentuje :) Turkusową miętę mam teraz na paznokciach, jest bardzo radosna i świetnie wpasuje się w letnie klimaty, to na pewno :)

      Usuń
  8. Świetne zestawienie kolorystyczne!
    A 'rafa koralowa' pięknie prezentuje się na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak sobie myślałam, że to właśnie ta czerwień zyska Twoją sympatię :D Jest piękna! :)

      Usuń
  9. Turkus mnie zachwycił. Chyba czas bym się przełamała i pomalowała paznokcie na taki kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że u mnie też z tym tak łatwo nie było? ;) Do turkusowych odcieni przekonał mnie lakier z Essie, Turquoise&Caicos - jest wspaniały. Bardzo żywy i soczysty, interesujący, ale nie tandetny. Obadaj go sobie, może też pomoże Ci się przełamać :)

      Usuń
  10. Nie wiem,jakim cudem nie słyszałam o tej akcji. Kolorki-cudowne! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mnie teraz zaskoczyłaś :D Mnie się wydaje, że na każdym niemal kroku pokazują się Paesowe pudełeczka ;P
      Kolorki niesamowicie mi się spodobały, każdy jeden :)

      Usuń
  11. wszystkie baardzo, bardzo mi sie podobaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również. Cieszy mnie to tym bardziej, że zawartość była absolutną niespodzianką :)

      Usuń
  12. Kolory są świetne! Bardzo intensywne. Faktycznie idealne na ten sezon :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy się sprawdzi i to na różne okazje :)

      Usuń
  13. O mamo, obawiałam się tego Twojego posta. Wczoraj postanowiłam sobie, że pomimo wszystko nie chcę mieć tego boxa (a już miałam lecieć na wyspę Paese :D) no bo po co mi i w ogóle. I przez Ciebie niedobra kusicielko! mam ochotę na niego znów :D Zwłaszcza na żółtka, miętę i nudziaka. Niech ktoś schowa mój portfel i kartę kredytową, bo pójdę z torbami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że sieję postrach w portfelach :D Ej, no to będę dobrą ciocią Twojej karty i powiem: nic na siłę, masz tyyyyyle lakierów (znaczy, domyślam się, że masz, bo listy jeszcze nigdzie nie dojrzałam - kolejna motywacja ;D), nawet, jeśli nie zdecydujesz się teraz, to będziesz mogła skorzystać z okazji w innym terminie, wszak co się odwlecze, to nie uciecze. Jestem rozgrzeszona? :D

      Usuń
    2. Eeeee... nie :D
      Owszem mam tyyyyyle lakierów w związku z czym mam zamiar się zebrać na weekend i to pospisywać i zobaczymy, co będzie jak na nią spojrzysz :P

      Usuń
    3. Osz Ty Okrutniku! Nie masz litości :D
      Zbierz się, zbierz. Pewnie jak zanurzę wzrok na tym spisie, natychmiast zostanę wniebowzięta :P

      Usuń
    4. Ja po prostu wredna kobieta jestem :D

      Usuń
    5. No i melduję, że przespałam się z myślą o boxie i jest już mój :P

      Usuń
    6. Skoro tak, mogę zerwać z szatą dobrej cioci i powiedzieć: super deal! :D Teraz proszę o informację, które lakierki przygarnęłaś? :>

      Usuń
    7. Haha :D Że super deal to wiadomo, ale ciocia jesteś dobra, ale przeokropnie kusząca :D Tak więc przygarnęłam (głównie dzięki Twoim, powyższym zdjęciom) 342, 301 i 191, a także 305 (gdzieś czytałam o nim, że to "gołębi" kolor) i 365 (silk) ;]

      Usuń
    8. A no to od razu mi się milej zrobiło dzięki temu epitetowi :D
      305 jest piękny! A 365 nie mogę wygooglować, więc nie pozostaje Ci nic innego, jak oświecić nas słoczami :D

      Usuń
  14. ejj no podoba mi się całość, no kurde ekstra pudełko Ci się trafiło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Każdy kolor jest świetny i widzę ich zastosowanie u siebie. Jest radośnie, żywo, kolorowo, ale i na klasykę miejsce się znalazło :)

      Usuń
  15. cudowności! chcę tego boxa jeszcze bardziej! a ten koralowy lakier BOSKI!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ochotę na to pudełeczko, to i ja zachęcam. Uważam, że to bardzo fajna oferta i cenowa i produktowa :)

      Usuń
  16. Ładne te kolory, ale Twoje paznokcie to mistrzostwo świata - piękne:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Trafiły Ci się piękne odcienie, które nazwałaś naprawdę trafnie :) Ja w swoim szaleństwie zakupiłam dwa pudełka, sama je komponowałam i miętka z nr 191 też do mnie trafiła, ponieważ uwielbiam miętę w każdym wydaniu :) Moja mama za to jest uzależniona od akrylowego utwardzacza, zużyła już chyba z 5 butelek i teraz dokupiłam jej dwie kolejne, lakier na jej paznokciach potrafi się dzięki niemu trzymać i dwa tygodnie :)

    Jakie Ty masz piękne paznokcie, napatrzeć się po prostu nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dwa? No to szybko pokaż co tam w środku miałaś :D
      Moim ukochanym miętowym lakierem jest Mint Candy Apple i to się na pewno nie zmieni. Jest idealnie pastelowy, wyważony i jak na mój gust, wygląda po prostu fenomenalnie :)

      Ooo, to dobrze wiedzieć, że ten utwardzacz ma moc :) Skoro tyle zużytych egzemplarzy za Twoją Mamą, to coś musi być na rzeczy. Swoją drogą, dwa tygodnie? To mistrzowski wynik jak na klasyczny mani!

      Banieczko, patrz ile chcesz ;D

      Usuń
  18. Świetne nazwy nadałaś swoim lakierom :) Mnie najbardziej podobają się wakacje w miętowym gaju. Chyba skuszę się na kupno boxa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Madeleine! Ta mięta jest bardzo fajna, bo widocznie zielona (szkoda, że aparat nie chciał z nią współpracować...), jeśli więc będziesz kompletować swoje pudełeczko, to koniecznie skuś się też na ten odcień :)

      Usuń
  19. bardzo przyjemne kolory :)
    Stawiam na Tolka Banana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obs, skojarzeniowa nazwa na miarę największych lakierowych wytwórców! :D

      Usuń
  20. Problem w tym, że zawartość Twojego boxa podoba mi się co do lakieru :P Na szczęście 191 już mam, ale z chęcią skusiłabym się na żółty (w ostatnie lato przekonałam sie do żółci na paznokciach), nudziak czy ten dziwny, buraczany kolor. Nawet i na tą czerwień bym się skusiła! :D Znów zaczyna mi odbijać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, bywa i tak, że szaleństwa nie da się opanować :P Ostatecznie dobrze, że to tylko lakiery ;)
      Ta żółć jest naprawdę ciekawa, bo nie wygląda tandetnie (a w przypadku tego rodzaju odcieni to wcale nie takie oczywiste), no i podoba mi się to, że jest trochę rozbielona (chociaż ja wolałabym nawet, aby było w tym kolorze zdecydowanie więcej bieli :)).

      Zerknęłam sobie raz jeszcze na Twoją kolekcję Essie (niebo :D) i myślę, że buraczek, czy taka koralowa czerwień już się u Ciebie znajdują (mam na myśli Angora Cardi oraz Ole Caliente - chociaż tego drugiego nigdy nie widziałam na żywo) :)

      Usuń
    2. Zdecydowanie gorzej byłoby z butami czy torebkami, prawda?;)
      Nad żółcią pomyślę. Niestety nie jest łatwo znaleźć taki lakier, żeby i kolor i konsystencja były bez zarzutu. A ten wydaje się taki słonecznikowy i nienachalny. Pewnie chodzi Ci o taką typową cytrynę? Te właśnie najbardziej mi się podobają :)

      Masz rację z Angora Cardi! Są niemal identyczne, uff! To już jeden lakier odpadł. A czerwień sobie odpuszczę, bo rzadko noszę, a faktycznie może być podobna do Ole Caliente. Mój Ty zbawco!:D

      Usuń
    3. Prawda, na szczęście te części garderoby kupuję raz na jakiś czas (chociaż z butami nie zawsze tak było ;P).
      Ja mam w głowie cały czas Banana Split od Models Own, ale może zadowolę się tym żółtkiem z Paese, mimo że jest zdecydowanie mniej pastelowy, niż bym tego chciała. Ale że i tak mi się podoba, to do modelki mi niespieszno :)

      Ha! Cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  21. Magdo, każdy lakier na Twoich paznokciach prezentuje się pięknie :) Aż nie mogę się napatrzeć :)
    Zapisałam sobie nr tego żółtka i nudziaka i chyba powędruje jutro na stoisko Paese i złożę swojego boxa. Ty to potrafisz mnie zawsze skutecznie zachęcić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :)
      Jeśli się zdecydujesz, to koniecznie daj znać, jak poszło Ci komponowanie Twojego Boxa, a najlepiej pokaż go u siebie na blogu :D
      Ja, jak na razie, nie mogę narzekać, bo testuję miętkę i ta spisuje się wyśmienicie (trzeci dzień na paznokciach, zero odprysków, czy startych końcówek), mam nadzieję, że wszystkie lakiery będą się dobrze trzymały na płytce :)
      Żółtek jest świetny, nie wiem, czy na teraz, ale coś mi mówi, że latem będę z niego korzystać intensywnie :)

      Usuń
    2. Żółtek na lato będzie idealny wręcz :) Ja z tej firmy mam póki co 3 lakiery: taki przybrudzony fiolecik, czerwień i pomarańcz i z każdego jestem zadowolona. Dostałam je w prezencie i bardzo się cieszę, bo wiem, że nawet za normalną cenę warto się na nie skusić a co dopiero za tak atrakcyjną jak jest w boxie :)

      Usuń
    3. Ja żałuję, że ta żółć nie jest jeszcze bardziej rozbielona, bo taka cytrynka marzy mi się od dawna :) Ale nie narzekam, gdyż taki słoneczny dodatek do zwykłych dżinsów i białej koszulki będzie cudny :))
      A rzeczywiście! Kojarzę Twoje lakiery Paese z wpisu, w którym pokazałaś nam swoją kolekcję - ten przybrudzony fiolecik przykuł wtedy moją uwagę najmocniej spośród całego trio :)

      Co do jakości, to powtórzę to raz jeszcze - jestem ogromnie zaskoczona, miętkę będę zmywać pewnie dopiero jutro, a trzyma się od czwartku - 5 dni to świetny wynik!

      Usuń
  22. O kurczaki! Dobrze, że dostałam ten sam zestaw, bo po tej prezentacji chyba już bym biegła na stoisko po każdy z tych lakierów! Pięknie prezentują się na Twoich paznokciach! Zwłaszcza nudziak! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Karotko! Rzeczywiście trafiły nam się świetne kolory :) Przy okazji, czy dobrze kojarzę, że posiadasz First Timer z Essie? Jak określiłabyś jego stopień podobieństwa do 191 od Paese? Podejrzewam, że jest bardziej zielony, ale nie wiem, czy go kupować, czy nie, bo po głowie chodzi mi już od dawna :)

      Usuń
    2. Przepraszam, dopiero teraz zauważyłam odpowiedź *burak* Moim zdaniem First Timer, to raczej zieleń. Nie ma w sobie zbyt wiele błękitu, w przeciwieństwie do Paese, który jest raczej morską miętą :)) Zdecydowanie można sobie pozwolić na oba, wydaje mi się, że różnice pomiędzy nimi są znaczne :)

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź, Karotko :) Ostatecznie jednak uznałam, że First Timer jest mi zbędny :D Urody mu nie odmówię, przeciwnie, jest cudownie wiosenno-letni, lecz patrząc na sprawę praktycznie - nie byłby częstym towarzyszem na moich paznokciach :)

      Usuń
  23. Mam taki uraz do Paese, że nie ma mowy abym coś kupiła z tej firmy. Nie, nie i jeszcze raz nie.
    Za to z przyjemnością obejrzałam zdjęcia i na tym zakończę, by nie psuć wrażeń :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, a co Cię tak mocno rozczarowało? To jest moje pierwsze spotkanie z tą firmą, wprawdzie innych kosmetyków kolorowych nie planuję nabywać, ale lakiery to inna bajka :D Naprawdę mocno mnie zaskoczyły!

      Usuń
    2. W zasadzie to wszystko. W zeszłym roku dostałam piaskowy lakier i tylko raz go używałam po czym odłożyłam. Nie leżał mi za bardzo pod kątem pędzelka i konsystencji, ale to co stało się z nim po paru miesiącach było okropne. Wylądował w koszu.... Moja Mama kupiła lakier, który pomimo stosowania bazy odbarwił Jej mocno płytkę paznokcia.
      No i samo to, że Paese wywodzi się z Euphory która w moim odczuciu była bazarową marką. Z ciekawości zaliczyłam spotkanie, które zakończyło się uczuleniem. To tak w skrócie ;)

      Usuń
    3. Ja jestem ciekawa, jak to będzie ze świeżością tych lakierów z biegiem czasu, bo z trwałości, przynajmniej jednego z nich, który na paznokciach wciąż ma swą premierę, jestem bardzo zadowolona. Mięta trzyma mi się na paznokciach już piąty dzień. Świetny wynik :)

      Usuń
    4. Mam nadzieję, że napiszesz o tym za parę miesięcy? bo jednak dla mnie to ważne i np. nie zawiodłam się pod tym kątem na większości marek. Co prawda kremowe Essie bardzo gęstnieją, ale ta sama tendencja jest z Rimmelem 60 sekund. Natomiast wszelkie Ciate, Flormar, OPI, Orly, Color Club, Nails inc. są jak nowe :)

      Usuń
  24. Każdy mi się wielce podoba, a zółtego tak ładnego już dawno nie widziałam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żółty mnie zauroczył, może dlatego, że nie mam jeszcze niczego takiego w swoim zbiorku. Z drugiej strony, wcale nie tak łatwo o fajny odcień tego koloru :)

      Usuń
  25. Odpowiedzi
    1. Na żywo jest zdecydowanie bardziej zielony i przez to chyba nawet jeszcze ładniejszy! :)

      Usuń
  26. Takiego cudnego zestawu już dawno nie widziałam :D Wszystkie kolory, które tutaj zaprezentowałaś są mega boskie :) Cuuudne po prostu. chyba odgapię od ciebie, bo te kolory są niesamowite :) Powiedz mi (bo ja tak nie do końca w temacie) jak można sobie skomponować taki box jak się ma sklep stacjonarny? Można iść i tak po prostu w tej cenie wybrać 5 lakierów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odgapiaj, śmiało :) Tak, tak po prostu - wybierasz 5 lakierów kolorowych i 2 produkty pielęgnacyjne, a za to wszystko płacisz 39 zł. Myślę, że to dobra cena za taki zestaw. Ja jak na razie jestem bardzo zadowolona, miętka jest w trakcie testów i sprawuje się na medal :)

      Usuń
    2. No to faktycznie fajna cena za taki zestaw :) Chyba się skuszę na cztery pierwsze, a piąty wybiorę jakiś inny :)

      Usuń
    3. Daj znać, czy się skusiłaś :)

      Usuń
  27. ale trafiły Ci się cudowne kolory! świetny zestaw;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak! Każda jedna sztuka wpasowała się w mój gust :))

      Usuń
  28. Kolory są naprawdę bardzo ładne, ale jak zobaczyłam miętowy to serduszka w oczach jednym słowem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miętowy jest wyjątkowo urodziwy i ślicznie wygląda na dłoniach. W rzeczywistości ma więcej zielonych tonów :)

      Usuń
  29. WOW! Znakomite kolorki <3 Zakochala sié...
    Chcialabym takie lakierowe pudelko <3
    Bo wiesz ze lakiery uwielbiam <3
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, Karo, wiem. Ja też lakiery uwielbiam, więc łączy nas ten mały bzik :D
      Buziak :*

      Usuń
  30. Bardzo podoba mi się ten jasny lakierek do paznokci Paese. Muszę go sobie kupić. :)
    Zapraszam na "kosmetyczne wyzwanie", w którym nagrodą jest paletka cieni. :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam, bo jak na nudziakowy kolor jest całkiem przyjemny w obsłudze :)
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  31. ładny zestaw :) ja chyba jednak przejdę się na stoisko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten element niespodzianki bardzo się spodobał :D Jeśli skusisz się na skomponowanie pudełeczka, koniecznie pokaż, co tam wybrałaś :)

      Usuń
  32. cudowne kolory i paznokcie :) Może jakiś post z pokazaniem zawartości kosmetyków lub produktów do włosów ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Wpisu z ogólnym zarysem kosmetyków, które posiadam, nie przewiduję, ale coś do włosów powinno się na dniach pojawić :)

      Usuń
  33. Twoje paznokcie są przepiękne :)
    Pomysł na box fajny, ale nigdy nie miałam lakierów tej firmy, więc pewnie bym się w ciemno na 5 sztuk nie zdecydowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      To również i dla mnie pierwsze spotkanie z marką Paese w ogóle. Muszę przyznać, że jakościowo lakiery bardzo mnie zaskoczyły. Aktualnie, od pięciu dni, noszę miętę na paznokciach, a mani nadal wygląda przyjemnie dla oka. Jak dla mnie, to świetny wynik :)

      Usuń
  34. mam jeden lakier tej firmy i choć nie oczekwiałam od niego dużej trwałości, miło mnie nią zaskoczył :)
    301 wygląda bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja noszę teraz miętę 191 i również jestem pod wrażeniem trwałości. Pięciodniowego mani się nie spodziewałam, a tu proszę :)

      Usuń
  35. Lakiery, lakierami, ale Twoje paznokcie, świetne zdjęcia i sposób w jaki piszesz, zawsze sprawiają, że czytam post od deski do deski, nawet jeśli tematyka nie jest mi bliska :))
    Podobają mi się kolory tych lakierów, ale jestem wyjątkowo mocno zniechęcona do nowości. Obstaje przy jednej marce (póki co) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję :* Gdy mam świadomość takiego odbioru jeszcze bardziej cieszę się z tego, że tutaj jestem i mam możliwość dzielenia się swoimi spostrzeżeniami z Osobami, którym się mój przekaz podoba :)
      Co do lakierów, to cóż... Sama przez długi czas byłam pod wpływem jednej jedynej marki, na inne nie zwracałam uwagi i sentyment pozostanie mi już pewnie na zawsze, zwłaszcza, że jakość Essie zadowala mnie pod każdym kątem, a kolory w połączeniu z nazwami są w stanie solidnie pobudzić moją wyobraźnię :D

      Usuń
    2. :*
      Kochana, a skąd ta pewność, że mówię o Essie? :DD ciesze się, że jesteś z tego boxa zadowolona, ja póki co subskrybuję GB i hmmm mam mieszane odczucia.

      Usuń
    3. A no tak... Szósty zmysł :D
      Glossy Box jakoś mnie nigdy nie kusił. Zagraniczne wersje zawsze wydawały mi się bardziej konkretne i ciekawsze po prostu. U nas, mam wrażenie, idzie się po najmniejszej linii oporu :(

      Usuń
  36. Bardzo podoba mi się idea tego pudełka, zwłaszcza że te lakiery prezentują się wyjątkowo dobrze. Nawet kolory, które zazwyczaj nie trafiają w mój gust, tutaj wyglądają bardzo zachęcająco. Szkoda, że sobie go nie zamówiłam do paczki z Polski, która będzie niedługo do mnie szła :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu, ja myślę, że taka okazja jeszcze się nadarzy :) Z tego, co zaobserwowałam, lakierowy box cieszył się ogromną popularnością, więc to pewnie kwestia czasu, aż firma wyjdzie z kolejną taką promocją :) Ze swojej strony mogę dodać, że lakiery są dobre jakościowo i warto w nie zainwestować, jeśli znajdziesz interesujące Cię kolory :)

      Usuń