środa, 9 kwietnia 2014

Essie, Watermelon

Macie w swoich lakierowych zbiorach taką sztukę, której osobista wyjątkowość zawsze wprawia Was w wielki zachwyt?
Ja mam kilka takich, a jedną przedstawię Wam dzisiaj. Przed Wami genialna propozycja Essie - Watermelon, czyli czarowna odpowiedź na moje uwielbienie do róży i czerwieni. I to w jednej buteleczce! :)






Arbuz zalicza się do najpopularniejszych odcieni, które oferuje nam Essie w swym stałym asortymencie. Musicie wiedzieć, że sława ta nie jest bynajmniej podyktowana samą reputacją marki, a doskonałością, jaką producent w przypadku tej formuły osiągnął. Kapitalna pigmentacja pozwala na jednowarstwowy manicure w tych awaryjnych sytuacjach, gdy czas nas goni, a paznokcie muszą odpowiednio się prezentować. Konsystencja jest wybitnie kremowa, o idealnej gęstości, właściwie sama układa się na płytce, a do tego wszystkiego otrzymujemy piękny połysk i świetną trwałość. Poza kolorem, rzecz jasna. A ten? Ten jest cudowny! Nadzwyczajny! Róż, fuksja, malina, czy czerwień? W zależności od światła efekt wygląda inaczej. Wszystkie te odcienie wymieszane w proporcjach idealnych, komplementują siebie nawzajem, żaden z nich nie wysuwa się agresywnie na pierwszy plan, a zamiast tego wszystkie harmonijnie ze sobą współgrają. Piękniejszej wariacji w temacie tej części koła barw nie można sobie chyba wyobrazić :)





Znacie? Lubicie? :)


Pozdrawiam Was,
Megdil

88 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Tobie również się spodobał :)

      Usuń
  2. Watermelon to jeden z tych kolorów, które trzeba mieć jeśli wielbi się Essie. Piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lub też istnieje opcja numer dwa. Po zakupie tegoż koloru na bank zostaniemy na bank fankami marki, jeśli dotąd nie byłyśmy :)

      Usuń
    2. No przecież z ust wyjęłaś mi obydwa scenariusze :D Trzeba być wyjątkowo odpornym na różowo-czerwone wdzięki, by się w nim nie zakochać :)

      Usuń
  3. Znam i uwielbiam! Rzadko który lakier wywołuje u mnie WIELKIE WOW! :D za każdym razem jak mam go na paznokciach, śmieję się do siebie :) Idealny, lekki, pozytywny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! Lakier jest świetny i na paznokciach o każdej długości wygląda rewelacyjnie :) Efekt WOW jest i za to mu wielkie dzięki :D

      Usuń
  4. Pięknie opisałaś ten kolor! Ja również jestem jego ogromną fanką )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja to się poważnie zastanawiam, jak Watermelon może się nie podobać ;P

      Usuń
  5. To mój ogromny ulubieniec :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. mam taką jedną sztukę hehe essie ole caliente :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ole Caliente nie posiadam, ale... ostatniego słowa jeszcze nie powiedziałam :P Piękny jest ten Twój ulubieniec :)

      Usuń
  7. Uwielbiam ten kolor <3 mój ulubiony Essiak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest cudny i do tego sprawdza się przez cały rok (na moich stopach często gości raz za razem :D).

      Usuń
  8. Znam, ale nie lubię ;) Wynika to tylko z braku zamiłowania do czerwieni.
    Jestem ciekawa jakie jeszcze lakiery Ciebie zachwycają.
    Czekam na propozycje, może znajdę coś nowego dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz, ja z kolei mogłabym mieć niezliczoną ilość lakierowych wariacji w temacie czerwieni, uwielbiam :)
      Większość moich absolutnych ulubieńców pokazywałam już na blogu (np. Particuliere z Chanel, czy Carter od Zoya, a z Essie to Go Ginza, Fiji, Mint Candy Apple), przepadam też za A Crewed Interest, chociaż w tym przypadku irytuje mnie aplikacja, której do ideału daleeeeko, daleko ;)

      Usuń
    2. A ja się zgapiłam i tak odwlekałam zakup Zoya Carter, że teraz nie mogę trafić. Szybko się wyprzedał.
      Może zamówię z innego kraju.

      Usuń
    3. Życzę powodzenia w poszukiwaniach! U mnie historia wygląda podobnie, tyle, że z Rue, królową kolekcji Naturel, w roli głównej :/

      Usuń
  9. Nie mam go, ale koniecznie muszę to zmienić, bo jest niesamowicie cudny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, koniecznie! Jestem pewna, że zakupu nie pożałujesz i szybko pokochasz Watermelon :)

      Usuń
    2. Miałam ten lakier kiedyś zakupić, ale akurat nie było go w SP :)

      Usuń
    3. A no to życzę owocnych łowów! :)

      Usuń
  10. Lubie takie czerwienie podbite rozem :) zawsze milo popatrzec

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam arbuza... jeść :D. Ale kolor również mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, czekam na lato, wtedy wszystkie owoce smakują najlepiej :)

      Usuń
  12. Lubie wszelkie odcienie różu i czerwieni, a także ich mieszankę w jednym. Dlatego ten odcień bardzo mi się podoba. Jest naprawdę piękny i mocno uderza w mój gust.
    ps. ciekawe ujęcia, gdzieś w tle buteleczka lakieru, super.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz mieć okazję, to obadaj go na żywo - na paznokciach pokazuje swoją prawdziwą, najpiękniejszą twarz, bo w każdym świetle wygląda zupełnie inaczej :)
      I bardzo dziękuję za komplement tyczący się zdjęć :)

      Usuń
  13. Jeden z moich najulubieńszych :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie tylko znam i lubię, ale wprost uwielbiam! Ten odcień jest magiczny i kiedy nie wiem jak pomalować paznokcie, Watermelon jest zawsze dobrym rozwiązaniem na moje dylematy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, Tęczowa Banieczko - Watermelon to zawsze świetny wybór, idealnie nadaje się na każdą okazję :)

      Usuń
  15. Marzy mi się ten kolor :) no i takie piękne paznokcie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest na szczęście do nabycia w stałej szafie Essie :D

      Usuń
  16. Mam od niedawna :)
    I też się zachwycam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneta, widzę, że i Ty uległaś urokowi Essie :) A pamiętam, jak jeszcze niedawno mówiłaś o swojej pierwszej buteleczce... :D

      Usuń
  17. Ten kolor strasznie przypadł mi do gustu, typowo wiosenny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepłe, słoneczne dni rzeczywiście wyciskają z niego najlepsze soki ;) Ale ja go też zimą noszę z uwielbieniem, nie tylko na stopach :))

      Usuń
  18. od niedawna mam go w posiadaniu i uwielbiam od pierwszego użycia! jest fenomenalny! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że innych odczuć ten lakier wzbudzać nie może - do tego stopnia jestem w niego zapatrzona :D No jest boski i ukryć się tego nie da :)

      Usuń
  19. Uwielbiam go <3 po prostu uwielbiam <3 <3
    slicznie u ciebie wygláda :)
    buziaki :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karo, rozumiemy się doskonale :D Watermelon jest idealny <3
      Buźka :*

      Usuń
  20. Cudny odcień! Dokładnie tak jak napisałaś mix różu i czerwieni <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam, że perfekcyjnie wyważony mix :)

      Usuń
  21. Ale masz boskie pazurki! <3 a lakier cudny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Tego odcienia akurat nie posiadam w swojej kolekcji lakierów Essie,ale masz rację:mam jeden kolor,który nadzwyczaj uwielbiam. To Bahama Mama /od Essie oczywiście/ ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bahama Mama jest na mojej zakupowej liście :) Nie będę z nim nawet czekać do jesieni, widzę go też w letnim, eleganckim manicure <3

      Usuń
  23. ladny :) ale na codzien wole takie neutralne kolorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ja swego czasu też mniej przychylnie patrzyłam na czerwienie i wszelkie inne kolorystyczne kombinacje. Wówczas królował tylko nude i french :)

      Usuń
  24. Uwielbiam właśnie takie czerwienie, które mają wiele twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Watermelon jest w tej materii mistrzem :)

      Usuń
  25. Uwielbiam go :) Zawsze wprowadza mnie w świetny nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje oczy również cieszy za każdym razem, gdy nakładam go na paznokcie, niezmiennie :)

      Usuń
  26. Nie lubie czerwonaskow u siebie, ale na Twoich pazurkach wyglada slicznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W czerwieni trzeba się dobrze czuć, zresztą tak, jak w każdym innym kolorze :) Ale jeśli nie widziałaś go na żywo, zerknij koniecznie, bo to nie jest typowa czerwień, ma w sobie dużo różu :)

      Usuń
  27. piękny! też go mam :)
    i ładne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak go tylko dziś u Ciebie zobaczył, to od razu pomyślałam: "Dobrze, że mam arbuza u siebie, bo z mety pobiegłabym na allegro go szukać" :D
    Ten kolor jest uroczy i dokładnie tak jak napisałaś, żaden kolor nie wybija się na pierwszy plan tylko cała grupa pracuje na jeden, przecudowny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś niemożliwa :D Mamy bardzo podobny lakierowy gust! :))
      Arbuz robi niesamowite wrażenie i zawsze zwraca uwagę. W dodatku jest bardzo soczysty, a mimo tego świetnie odnajduje się o każdej porze roku. Jak tu go nie kochać? :D

      Usuń
    2. Gust lakierowy mamy bardzo zbliżony, to fakt ;D Z tego powodu właśnie czerpię z Twoich postów, ile mogę ;)

      Usuń
  29. Watermelon to pierwszy lakier z Essie jaki sobie kupiłam :) uwielbiam go :) pięknie go pokazałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim pierwszym Essiakiem był nudziakowy Made To Honor, ale to była limitowanka. Watermelon zaś kupiłam długo potem, nie wiem jak mogłam się bez niego obejść tyle czasu ;)

      Usuń
  30. Zdecydowanie kiedys sie na niego skusze. Teraz nie moge malowac paznokci do pracy, wiec nie kupuje lakierow, mam ich za duzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzupełnianie zbiorów na siłę też do mnie nie przemawia, chociaż nie powiem, lakierów mam więcej, niż potrzebuję ;) Na szczęście wszystkie są w użytku i nic nie idzie na zmarnowanie :)

      Usuń
  31. Mam taką sztukę, jest nią właśnie Watermelon :) koncze druga buteleczkę, myślę o trzeciej, musze coś wiecej pisać? ;) ano muszę! bo to kolor dla mnie magicznie wyjątkowy, z tym że u mniej w nim więcej fuksji. I do dżinsów (rany, te Twoje są boskie, piękną oprawę mu stworzyłaś!) i białego t-shirtu na lato w sam raz. I do eleganckiego stroju, a nawet na kolacje z ukochanym Uwielbiam całym sercem. A historia jest jeszcze bardziej romantyczna, bo Watermelon był moim pierwszym lakierem Essie i mam do niego cholerny sentyment. Widzę, że u Ines też się od niego przygoda zaczęła, no proszę nie tylko me serce skradł :) Dla mnie jest najpiękniejszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Eve! Do Twoich jeansów Magda, ten kolor wygląda idealnie!

      Usuń
    2. Dziękuję, Dziewczyny! Te dżinsy to moje ulubione podartusy, mogłabym w nich chodzić codziennie ;P

      Ex, ja też kupię kolejną buteleczkę, gdy zużyję zawartość obecnej. A że to się stanie, nie mam wątpliwości :) Pomimo sporej ilości posiadanych lakierów sięgam po niego regularnie, niezależnie od pory roku. Masz rację, to sztuka, która odnajduje się pięknie w każdej stylizacji - szczególnie uwielbiam go do kremowej, koronkowej sukienki <3
      No tak, widzę, że wiele osób zaczęło swoją przygodę z Essiakami właśnie od Watermelon, cóż ja mogę dodać? Wcale mnie to nie dziwi! Choć moja historia zmalowała się nieco inaczej :)
      Niech żyje nasza arbuzowa miłość! :D

      Usuń
  32. Odpowiedzi
    1. Jeśli tak, to nie zastanawiaj się ani chwili dłużej :) Nie pożałujesz, masz gwarancję wszystkich zadowolonych użytkowniczek ;))

      Usuń
  33. Kocham go bezgranicznie ;) Gdybym została postawiona pod murem i miałabym wybrać tylko jeden lakier to byłby to Watermelon. Jest to jedyny lakier w mojej kolekcji po który sięgam najczęściej i od ponad roku, mimo że na moich paznokciach przewinęło się sporo kolorow, żaden nie był w stanie zdjąć tego Essiaka z podium ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z każdym słowem, Watermelon to lakier na zawsze, na każdą okazję, na każdą porę roku i do każdego stroju. Ja kupiłam go jakieś 1,5 roku temu, lubię kolorystyczną różnorodność na paznokciach i tylko dlatego nie maluję nim paznokci non-stop, ale pomimo tego, wciąż malunek jest regularny :) Cieszę się, że Ty również darzysz go tak dużą sympatią!

      Usuń
  34. Faktycznie cudny jest ten kolor. Muszę go koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Nie ma szans, byś go nie polubiła :)

      Usuń
  35. Jeden z moich ulubionych kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Watermelon to na jego punkcie szaleją tłumny :D
    ja powiem, że ładny ale mnie nie opanowała essomania ;) może to i dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, doskonale to podsumowałaś :D Zresztą, wystarczy poczytać komentarze Dziewczyn. No ideał idealny prawie dla wszystkich się znalazł ;P
      Moje uwielbienie do Essie ma swoje korzenie w trwałości i łatwości obsługi ich lakierów, ale, pomimo tego, że nowe kolekcje wciąż kuszą, największy boom na nie mam za sobą. Zawsze to jedna gorączka z głowy ;)

      Usuń
  37. Mam i podzielam uwielbienie :) Choć na moich paznokciach nie wygląda tak wybornie jak na Twoich :) ehhhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, kiedyś zarobisz klapsa ode mnie :P Jeśli na Twoich pazurach coś ładnie nie wygląda, to świat się kończy!

      Usuń
    2. Ja i tak wolę Twoja :D Na klapsa czekam :] hihi

      Usuń
  38. To jest akurat czerwień, która zdobyła moje serce i której nie boję się nosić. Wszelkie inne tratuję z dużą dozą dystansu. Być może Watermelon przypadł m tak do gustu, bo jest w nim duża kropla różu? Dodatkowo kolor wydaje mi się bardzo soczysty i bardzo letni! W sam raz do drinków z palemką albo na plażę :D Bardzo lubię go też na stopach. Nosiłam ten lakier w Budapeszcie dwa lata temu i kojarzy mi się z tym miastem.
    PS. Nie dawno pisałam, że skoro nosisz Watermelon, to mogłabyś pokazać, a tu proszę :D Mówisz - masz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, kolor jest niesamowicie soczysty, ale dla mnie świetny na każdą porę roku. Z zimową porą też pięknie kontrastuje, sprawdziłam - potwierdzam :)
      Czerwień to mimo wszystko specyficzny do noszenia kolor, na paznokciach, na ustach, czy w garderobie. Mnie trudniej było się przekonać do niebieskości, czy nawet mięty w mani, a czerwień to mój pewny wybór od kilku dobrych lat :) Często ląduje na dłoniach i na stopach, bosko wygląda w komplecie, bo ja często (zwłaszcza latem) robię mani i pedi w jednym kolorze :)

      Z Arbuzem masz zatem miłe wspomnienia, jak się domyślam! Ja chyba nie kojarzę żadnego mojego lakieru z żadnym konkretnym miejscem. Musiałabym się mocno zastanowić ;)

      A widzisz! Wołania moich Czytelników są dla mnie rozkazem :D

      Usuń
    2. W zimie też go chyba używałam, aczkolwiek najbardziej kojarzy mi się z letnią porą :)
      Mam wrażenie, że nie każdemu w czerwieni jest dobrze. O ile w ubraniach kolor mi pasuje, to już na ustach czy na paznokciach mam wrażenie, że średnio. Zdecydowanie bardziej upodobałam sobie w tych kwestiach bordo.

      Usuń
  39. Urzeka mnie ten kolor. Jest taki czarujący:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wszyscy ostatnio się zachwycają tym lakierem i w sumie słusznie, jest boski!

    OdpowiedzUsuń