piątek, 21 lutego 2014

Zoya Pixie Dust, Sunshine

Zdaje się, że niebieska Sunshine spotkała się z najmniejszym (choć wcale niemałym!) entuzjazmem podczas szybkiej prezentacji moich piaskowych nabytków. Muszę Was jednak zapewnić, że cudo to wyjątkowej urody i mimo że niebieskości nie przygniatają swoją obecnością róży, czy czerwieni w moim lakierowym zbiorku, to ten... ten śmiało pretendować może do pierwszego miejsca na podium w swej kolorystycznej kategorii :)






Sunshine to czarowny odcień głębokiego, ciemnego dżinsu, który hojnie obsypany został srebrnym i niebieskim brokatem, tworzącym na paznokciu niepowtarzalną, zadziorną, lecz wciąż gustowną fakturę. W świetle dziennym piaskowa struktura wygląda bardzo intrygująco i, uwierzcie, zwyczajnie nie da się pominąć takiego mani szybkim, obojętnym spojrzeniem :)

Dla mnie jednak dopiero w odpowiednim oświetleniu ta emalia budzi się do życia. Iskrzące drobinki brokatu sprawiają, że paznokcie wyglądają jak kuszące kobiecą duszę szlachetne kamyki, a to z kolei niesie za sobą jedną oczywistość - nie można od nich oderwać wzroku! :))
Lakier należy do tych, które po jednej już warstwie kryją płytkę w zupełności. Mnie w takiej kombinacji czegoś brakowało (być może zadośćuczynienia zasadzie ;)), więc na paznokciach wylądowały standardowe dwie powłoki. Każda z warstw wysycha w mgnieniu oka, więc dzięki tej niepozornej buteleczce, minimalnym nakładem sił, osiągamy niezwykle efektowny mani.

Nie wiem, czy Was również, ale mnie nadanie niebieskości miana "Sunshine" mocno zbiło z tropu. Po krótkich oględzinach w sieci zagadka jednak sama się rozwiązała - Sunshine to imię manikiurzystki gwiazd, która podczas jednego z pokazów na NYFW, metodą layeringu, połączyła ze sobą Godivę, Dahlię oraz Nyx - piaski z pierwszej kolekcji Pixie Dust, inspirując tym samym markę Zoya do stworzenia tego głębokiego granatu. Sunshine Outing - thank you!






Na ogromną pochwałę zasługuje niesamowita trwałość tych lakierów. Poprzednie (Arabella oraz Carter) trzymały się u mnie tydzień bez żadnych uchybień, a i pewnie dłużej mogłyby pociągnąć, gdyby nie moja zmienność w temacie.

To już ostatni Zoykowy piasek w mojej kolekcji. Każdym jestem zauroczona tak samo i każdy z nich mogę polecić Wam serdecznie. Dzięki nim całkowicie przekonałam się do teksturowego wykończenia, lecz wiem też, że trudno będzie mnie przekonać do piasków innych marek - te są idealne!






Jeśli ominęły Was moje zachwyty nad pozostałymi dwiema sztukami Pixie, kliknijcie w linki:
Zoya Pixie Dust, Carter

Ja swoje egzemplarze kupiłam na maani.pl. Większość kolekcji jest jeszcze dostępna, a w dodatku aktualnie trwa na nie promocja. Nic, tylko klikać :P

Uwiodła Was niebieska Sunshine? :)


Pozdrawiam Was,
Megdil

138 komentarzy:

  1. Na Twoich pięknych paznokciach każdy lakier/kolor/wykończenie prezentują się zjawiskowo!

    Cudowne zdjęcia ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Dziewczyny! Jest mi baaaardzo miło :)

      Usuń
  2. Śliczny jest ten piasek. Uwielbiam i niebieskie lakiery i piaskowe wykończenie :)
    Na Twoich paznokciach każdy lakier prezentuje się zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Obejrzałam właśnie Twoją lakierową kolekcję. Naprawdę lubisz piaski :D Ja mam ochotę spróbować jeszcze jakiejś propozycji p2 oraz Kiko. Śmiem jednak wątpić, że pobiją cudowność, jaką udało się osiągnąć twórcom piasków Zoya ;)

      Usuń
  3. Podoba mi się geneza nazwy tego lakieru :) Sam kolor do mnie nie przemawia, ale wykończenie jest naprawdę idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również ta historia zaciekawiła, fajnie, że ujrzała światło dzienne dla zainteresowanych :)
      Ja co prawda nie mam naocznego porównania serii Pixie z innymi piaskowymi propozycjami, ale Twoje zdanie potwierdza moje podejrzenia! Zoya się spisała <3

      Usuń
  4. No uwiodła, co tu dużo mówić. Z niebieskościami często jest mi nie po drodze i w sumie sama nie wiem dlaczego. Niebieskiego, granatowego piasku próżno szukać w moich zbiorach ale widzę, że czas najwyższy to zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja posiadam zaledwie kilka niebieskości i też muszę mieć na nie humor. Przyznam jednak, że taki dżinsowy kolor przygarnęłabym również w kremowym wykończeniu. Poszukuję takiego :))
      Doniu, czym prędzej naprawiaj błąd i uzupełnij swój zbiór o taki piach, bosko wygląda! :D

      Usuń
  5. Nie jest tak spektakularna jak jej poprzednicy, być może przez to, że nie jestem wielką fanką niebieskości. Z tą nazwą to faktycznie ciekawa sprawa ;)

    No i muszę to dodać, po prostu muszę. WIELBIĘ Twoje zdjęcia i sposób w jaki przedstawiasz lakiery!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najciekawszą propozycją jest niewątpliwie Carter, ale każdy z pozostałych kolorów robi na mnie wrażenie <3
      Bardzo, bardzo mi miło! Wiele znaczy dla mnie każda opinia, a takie, jak Twoja są ogromnie budujące. Dziękuję! :)

      Usuń
  6. Jest naprawdę piękny, ale mi zupełnie nie po drodze z niebieskościami :) Miałam kiedyś jeden lakier w tym odcieniu, nałożyłam na płytkę, po czym od razu zmyłam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, też tak kiedyś z jednym zrobiłam :P
      Obecnie mam kilka niebieskości w moim zbiorku, ale prawdą jest, że muszę mieć na nie humor :)

      Usuń
  7. Sunshine jest absolutnie cudowna, ale sama wiesz jakie mam zdanie na jej temat no i pozostałych piasków Zoya :) a na Twoich paznokciach wygląda zjawiskowo! zresztą, jak wszystkie lakiery :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*

      Wiem, wiem. Przecież jesteśmy zgodne w tym temacie :D Zoya dała czadu z tą serią piaskowych lakierów. Rozkochała mnie w sobie, no!

      Usuń
  8. Prześliczny, nie sądziłam, że będzie się prezentował tak efektownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całą swoją moc pokazuje na paznokciach. I to w różnym świetle. Te piaski są magiczne, warto mieć chociaż jeden, by móc tego na własne oczy doświadczyć :)

      Usuń
  9. bezapelacyjnie, uwiodła <3 uwielbiam takie odcienie, nie tylko na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z niebieskościami na paznokciach bywa różnie, konkretny odcień musi mnie zauroczyć - tak, jak Sunshine :) W ubraniach zaś nie stronię, lubię się w taki kolor przyodziać :)

      Usuń
  10. Bardzo ładny :) Taki jeansik z klasą ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny, przypomina mi dżins :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo on jest taki dżinsowy. Tylko trochę drobinkami odpicowany :D

      Usuń
  12. absolutnie piękny! choć ile w tym jego zasługi, a ile Twoich pięknych, cudownych, idealnych paznokci? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, on każde paznokcie zamieni w szlachetne kamyki :D

      Usuń
    2. moje też? :P podumam więc.. kto by nie chciał takich szlachetnych kamyczków :D

      Usuń
    3. No ba, Twoje piękniaki szczególnie! :D Nie dumaj zbyt długo, mówię Ci :P

      Usuń
  13. Fenomenalny piasek. Wygląda tak atłasowo i dżinsowo, efekt jest powalający! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt przywodzi mi na myśl delikatny zamsz, cudo cudo! :) Jestem pod wielkim wrażeniem Zoykowych piasków!
      A Tobie udało się dorwać Carter? :>

      Usuń
    2. Niestety :( Ale w marcowym planie zakupowym uwzględnię jakiś piasek i mam nadzieję, że uda mi się go dorwać :) Jeśli nie Carter, to może Dahlię :)

      Usuń
    3. Mnie Rue też już nie udało się dorwać. Ale to nic, dzięki temu nie kupię w najbliższym czasie żadnego lakieru :P
      Dahlia jest piękna i mnie też się marzyła przez dłuższy czas, na razie jednak potulnie obchodzę się smaczkiem ;)

      Usuń
    4. Zawsze możemy zrobić sobie swap na tydzień - ja Ci prześlę Rue, Ty mi Carter, pomalujemy się i odeślemy :D

      Usuń
    5. Jest to jakiś pomysł :D Gorzej, jeśli zakochamy się w nich na zabój :D

      Usuń
    6. Haha, istnieje też taka opcja ;)

      Usuń
    7. Mnie się wydaje, że to najbardziej prawdopodobny scenariusz, więc całe przedsięwzięcie zyskuje status podwyższonego ryzyka :P

      Usuń
  14. jest przepiękny!!! jestem uzależniona od oglądania Twoich dłoni i paznokci, często pokazuję koleżankom "nieblogerkom" i też nie mogą oczu oderwać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ines, naprawdę? Zaskoczyłaś mnie ogromnie, ale bardzo się cieszę, jest mi niesamowicie miło :D Aż się zaczerwieniłam! :*

      Usuń
  15. Cudowny , jeden z moich ukochanych lakierów piaskowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jeden z trzech moich ukochanych lakierów piaskowych ;)))

      Usuń
  16. Faktycznie przypomina trochę dżinsy :) Nie przepadam za niebieskościami, ale Sunshine jest cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że ma w sobie to coś? Nie jest krzykliwy, ale też nie wieje nudą. Wyjątkowy efekt :)

      Usuń
  17. Cudny jest <3 a w połączeniu z twoimi idealnymi paznokciami to już majstersztyk,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Lil! Cieszę się, że całość Ci się spodobała :)

      Usuń
  18. Przepiękny odcień i cudna historia genezy tego lakieru. Jestem zauroczona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również zaciekawiła ta historia i cieszę się, że została gdzieś opowiedziana :)
      Odcień jest fenomenalny, a w połączeniu z piaskową fakturą to małe dzieło sztuki :>

      Usuń
  19. trzeba sobie powiedzieć wprost! te piaski są obłędne <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obs, no ja lepszych nie znam ;D Zoya zrobiła robotę, bez dwóch zdań.

      Usuń
  20. Pięknie ją pokazałaś :) Duet idealny, bo mam na myśli Twoje paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że mój pomysł i wykonanie przypadły Ci do gustu, Hexx :)

      Usuń
    2. Mogę oglądać wszystko co fotografujesz :) masz niesamowity zmysł i mam wrażanie, że Twoje zdjęcia opowiadają zawsze jakąś historię.

      Usuń
  21. Fantastyczny, miałam do czynienia z tymi piaskami, ale o tym już wiesz :) Super ujęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, pamiętam, Twoje odcienie też były cudne :) Dziękuję, starałam się pokazać ten lakier z możliwie najlepszej strony (choć trudne to wcale nie było :P).

      Usuń
  22. Zgadzam się z innymi, pazurki masz nienaganne, tylko pozazdrościć a lakier niesamowicie na nich wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny kolor, uwielbiam takie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie granaty są wyjątkowo wdzięczne, bo niby nic to krzykliwego, a jednak wyglądają inaczej, ciekawiej, choć wciąż szykownie :)

      Usuń
  24. matowy piasek, perfekcyjnie! przepiekne masz pazurki! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Właśnie to uwielbiam w tych piaskach. Matowe wykończenie wygląda obłędnie, a gdy dorzucisz do tego migoczące na jego tle drobinki - czysty szał :)))

      Usuń
  25. Masz świetne paznokcie i lakier na nich prezentuje się fantastycznie. A ta niebieskość jest boska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ten granat jest niesamowity, bo mimo swej nietuzinkowości wygląda elegancko. Podoba mi się niezmiernie!

      Usuń
  26. Uwiodła uwiodła. A jeszcze bardziej uwiodły mnie Twoje paznokcie :) zawsze marzyłam o takiej płytce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję!
      A lakier, jeśli uwiódł, polecam tym bardziej. Nie ma opcji, byś pożałowała zakupu :P

      Usuń
    2. Na tej stronie jest tyle pięknych kolorów, których bym nie pożałowała, że aż się boje ponownie tam wchodzić :)

      Usuń
    3. Znam ten ból :P Grunt to jasny cel i ogrom silnej woli ;)))

      Usuń
  27. A co ja się będę rozwodzić?...jest piękna...i mówię to ja- której nigdy nie uwodziły paznokcie w kolorze blue:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo widzisz, Ivonko, blue a blue, to różnica. Trzeba trafić na swój odcień :> Ja mam kilka niebieskości u siebie, każda inna, ale każda ma w sobie to coś, według moich upodobań :))

      Usuń
  28. Cudowny! :) Ja dziś dostałam swój pierwszy lakier Zoya (piaskowy) i już nie mogę się doczekać jak pomaluję nim paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piaskowe Zoyki są cudowne, przekonasz się sama. Powiedz tylko, który do Ciebie trafił? :> Albo nie, szybko pokaż go na blogu :D

      Usuń
  29. ZNAKOMITY <3 <3 <3Kocham PixieDust od ZOYA! Ja mam na pazurach Chita <3 <3 przepiékna szmaragdowa zielen <3 <3 <3
    buziaki :*****
    P:S uwielbiam twoje paznokcie, no po prostu je uwielbiam <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Karo! Ja również jestem po uszy zakochana w serii Pixie. Mogłabym mieć wszystkie kolory :D Chita jest piękna, choć niektórzy uważają ją za cudnego brzydaka, to mnie chwyciła za serducho :)
      Dziękuję pięknie, Kochana, za ten komplement!!
      Przesyłam buziaki :*

      Usuń
  30. Piękny efekt na paznokciach i piękne zdjęcia!
    Nie mam jeszcze żadnej Zoyki, muszę kiedyś się skusić:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      Ja mam 3 lakiery z serii Pixie, ale już myślę o kolejnych buteleczkach. Zoya reprezentuje genialną jakość i myślę, że warto mieć choć jedną sztukę :)

      Usuń
  31. Po prostu piękny. W buteleczce nie szczególnie mi się podobał, ze względu na te srebrne drobinki, ale na paznokciach prezentuje się niesamowicie. Idę oglądać resztę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem właśnie te piaski z drobinkami brokatu wyglądają na paznokciach najpiękniej :)
      Reszta jest równie czarująca :P

      Usuń
  32. Tak jak mnie nie ciągnie do piasków, tak tego mogłabym przygarnąć. Piękny jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też bardzo do nich nie ciągnęło. Niby byłam nimi zaciekawiona, bo u większości dziewczyn wyglądały niezwykle interesująco, ale nie do końca mnie przekonywały. Zoya zmieniła wszystko ;))

      Usuń
  33. piekny piasek, mimo tego ze nie jestem ich zwolenniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tajko, ja też nie byłam ich zagorzałą fanką. Jednak dobry piasek nie jest zły - zwłaszcza, jeśli reprezentuje taką jakość i nietuzinkowość, jaką oferuje Zoya. Warto się nimi zainteresować, jestem tego pewna :)

      Usuń
  34. wow, ale ideał.... strasznie mnie się podoba.
    w dodatku wspaniałe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo chciałam pokazać go w odpowiedniej formie, bo zasłużył na to, bez dwóch zdań. Piękność to niesamowita :)

      Usuń
  35. Kolor jest śliczny <3
    Bardzo lubię takie odcienie..
    A opis lakieru.. chyba nigdy nie czytałam cudowniejszego :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo xo



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że opis także Ci się spodobał :)
      A lakier sam w sobie jest niesamowity!

      Usuń
  36. nie podoba mi się wcale, ale to wcale :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciiii na odzywku jestem, więc wmawiam sobie różne głupoty :P. Carter muszę kupić jest taki piękny :)

      Usuń
    2. Chciałabym Ci pomóc i powiedzieć, że nie ma co zawracać sobie nimi głowy, ale... no nie, się tak nie da :P
      Ty wiesz, że ta formuła jest boska :)

      Usuń
  37. Wow, jest przepiękny! Strasznie lubię granaty na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mój pierwszy granat, ale wiem, że nie ostatni. Pięknie się prezentuje :)

      Usuń
  38. Przecudny, głęboki kolorek :D i jeszcze te drobinki i jeszcze ta struktura... czegóż chcieć więcej... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że lakier jest idealny? Niczego bym tu nie dodała i niczego nie odjęła :)

      Usuń
  39. Przepiękne i przepiękny - dobrze wiesz jaka jest kolejność :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, Esku, i bardzo Ci dziękuję :*

      Usuń
  40. Odpowiedzi
    1. A wyobraź sobie, że cała seria jest taka! :)

      Usuń
  41. jaki piękny :) nie wybaczę sobie jak nie kupią któregoś koloru z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoim miejscu pospieszyłabym się, bo nie wiem, jak długo ta kolekcja będzie dostępna w sprzedaży. Dotychczasowe propozycje Pixie Dust były wyjątkowo udane, ciekawa jestem, co w kolejnych sezonach Zoya nam zaoferuje :)

      Usuń
  42. Kolor nie w moim guście, choć wykończenie mimo wszystko zdecydowanie uwodzi. Bardzo fajna historia powstania danego odcienia, uważam że mówienie o tym zachęca do zainteresowania się marką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia bardzo mi się spodobała, lubię doczytać sobie o takich szczegółach :)

      Co do wykończenia, to muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że aż tak mnie zauroczy. Dotychczas gustowałam głównie w kremowych lakierach, lub tych delikatnie shimmerowych. Zoya pokazała mi inne możliwości, jeśli lubisz piaski, to zapoznaj się z serią Pixie Dust, koniecznie :)

      Usuń
    2. Właśnie zdecydowanie nie przepadam za piaskami! Najbardziej lubię wykończenia kremowe, żelowe czy z lekkim shimmerem też mogą mnie uwieść, ale piaski podobają mi się bardzo rzadko. Jednak Pixie Dust wygląda wg mnie obłędnie, jak będę stabilniejsza finansowo, to na pewno się szarpnę na jakiś :)

      Usuń
  43. Odpowiedzi
    1. Od początku do końca zachwyca :)

      Usuń
  44. Cudowny odcień! *_*
    Masz piękne dłonie i genialny kształt paznokci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, lakier jest fenomenalny. Odcień, łatwość obsługi, jakość, no i to idealne piaskowe wykończenie!

      Usuń
  45. Ooo ale przepiękna! Ja mam Carter i ją uwielbiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carter jest cudowna, nie mogę zaprzeczyć. To absolutnie magiczny lakier, który zdobi dłonie jak najprawdziwsza biżuteria :)

      Usuń
  46. Odpowiedzi
    1. Świnko Skarbonko, drżyj! :D

      Usuń
    2. Zdajesz sobie sprawę, że będziesz odpowiedzialna za jej ewentualną, bolesną śmierć? :D

      Usuń
    3. Nie bierz mnie pod włos :D Ja myślę, że świnka skarbonka zrozumie, że życie wymaga poświęceń :P

      Usuń
    4. Kochana, miał być rozświetlacz z MACa. Teraz jestem w kropce :D

      Usuń
    5. Ja też chcę MACowy rozświetlacz, Lightscapade :>
      A Ty z myślą o którym karmiłaś świnkę? :D

      Usuń
    6. Nie mam jeszcze żadnego upatrzonego, gdybym weszła do salonu tylko popatrzeć, wyszłabym z zakupami więc póki co się wstrzymuje :D

      Usuń
    7. A, no to widzisz, jeśli nie jest to żadna limitowanka i nadal jesteś rozdarta zakupowo, to powiem Ci tylko, że te Zoyki nie będą chyba wiecznie dostępne :(

      Usuń
    8. No co Ty? Muszę się z tą myślą przespać i obejrzeć dokładnie moje zbiory lakierowe :)

      Usuń
  47. O matko.... jakie Ty masz piękne paznokci! Przeleciałam cały Magdilowy blog i każdy lakier wygląda na Twoich paznokciach obłędnie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Maniu! Wiedz jednak, że wyjęłaś mi z ust dokładnie to, co sądzę na temat Twoich paznokci i precyzyjnego malunku :)

      Usuń
  48. właśnie takiego lakieru szukałam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już masz idealną odpowiedź na swoje poszukiwania :)

      Usuń
  49. Przybywam donieść, że Vegas Volt jeszcze nie mam ale ten odcień jest dośč mocno pomarańczowy według mnie. Jeżeli szukasz czegoś bardziej fuksjowego to może przyjrzyj się Girl About Town?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Lil! Pod uwagę biorę obydwa odcienie :) Takiej szminki jak Vegas Volt nigdy nie miałam, stąd moja ogromna ciekawość, a Girl About Town może wreszcie okaże się fuksją, jakiej szukam :)

      Usuń
  50. Granaty czy niebieskości różnej maści nie są mi jakoś specjalnie bliskie.. W swojej kolekcji może i posiadam kilka rożnych odcieni, ale to, co widzę u Ciebie jest absolutnie piękne!! CUDO *-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie, Gosiu. To jedne z tych odcieni, które chętnie podziwiam u innych, u siebie natomiast muszę mieć na nie dzień. Powiem Ci jednak, że odcień Sunshine jest na tyle wyważony, że nie wymaga żadnych dodatkowych obwarowań, zawsze świetnie się prezentuje :))

      Usuń
  51. Genialnie go pokazałaś! Ciesze się, że się na niego skusiłam, bo pięknie leży na Twoich paznokciach. I zgodzę się w zupełności, że jak się pozna piaski Zoyki to już się nie chce innych, przynajmniej ja do tego pory nie zakupiłam z innej firmy ;) mają ten swój osobisty urok, który łapie za serce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaardzo Ci dziękuję, Ex! :* Ale to Ty pokazałaś Sunshine tak, że nie mogłam sobie darować jej zakupu :D
      Święta prawda :) Urok osobisty mają wpisany w swoje jestestwo. Co ciekawe, nawet, jeśli jakiś kolor nie jest "typowo mój", to zwraca moją uwagę. Zoya nas chyba opętała :D

      Usuń
  52. Pięknie pokazałaś ten lakier! Zastanawiałam się nad nazwą, a Ty tę zagadkę rozwiązałaś! Kto by pomyślał, że chodzi o manikiurzystkę! Jak zawsze nie mogę się napatrzeć na Twoje paznokcie i po cichu mam nadzieję, że nie długo przygotujesz nowy post o jakimś lakierze do paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Sylwia! Sunshine jest tak piękna sama w sobie, że uchwycenie jej urody było kwestią formalności :D
      Historia powstania tego odcienia pokazuje, jak duże możliwości tkwią w serii Pixie Dust, można je dowolnie łączyć i tworzyć własne kombinacje, podoba mi się to :)

      Na moich paznokciach ostatnio wieje nudą, ale postaram się urozmaicić mani i pokazać inne lakiery, które jeszcze nie doczekały się blogowej odsłony :))

      Usuń
  53. dopiero dziś trafiłam na Twojego bloga przejrzałam kilka postów paznokcie cudo zawsze perfekcyjne !:) mam takie pytanie czy mogłabyś w skrócie opisać pielęgnację swojej cery oraz jakich kosmetyków używasz czy są to podkłady czy mineralne? a jeśli pisałaś takie posty niedawno to mogłabyś podesłać link bo jest tego tak dużo ale na pewno przeczytam wszystkie :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za komplement! :)

      Moja pielęgnacja jest w tej chwili okrojona i bazuje na przykazach dermatologicznych.
      Rano myję twarz żelem od Lulu&Boo (będę o nim niedługo pisać), następnie nakładam Zineryt, a po chwili Enriched Face Base od Bobbi Brown.
      Wieczorem, jeśli noszę makijaż, zmywam go micelem (obecnie Garnier), następnie myję twarz tym samym żelem, którego używam rano + Clarisonic. Kolejnym etapem jest przemycie twarzy tonikiem z Pat&Rub, na koniec zaś aplikuję Epiduo. Pod oczy używam przeciwzmarszczkowego kremu od AnneMarie Borlind, którego recenzja powinna się niebawem pojawić.

      Do tego dochodzi regularny peeling (Exfoliating Facial Paste od Phenome, mój ulubiony jak na razie) oraz maseczki, które ubóstwiam (głównie glinki i gotowe mieszanki oczyszczające sporządzone na ich bazie; uwielbiam też algi plastyczne :)).

      Jeśli chodzi o makijaż, to używam podkładu Long-wear Even Finish od Bobbi Brown lub minerałów Lily Lolo, w zależności od potrzeby oraz korektora MAC Studio Finish. U mnie koniecznością jest też puder i w tej roli występują dwa: Sheer Finish od Bobbi Brown albo Anti-Shine od Kryolan, którego, niestety, nie lubię :(

      Tak pokrótce to wygląda na chwilę obecną :)
      Nie wkleję Ci linków, bo piszę z telefonu, lecz o historii mojej cery poczytasz sobie w odrębnym poście, podobnie zresztą, jak o toniku P&R - na pewno znajdziesz recenzję :)

      Usuń
  54. dziękuję za tak szybką odpowiedz :)) ja niestety też mam cerę trądzikową i póki co odstawiłam podkłady z silikonami i przerzuciłam się na podkład mineralny z Elf. O Twojej historii cery już czytałam o toniku także :) super blog na pewno będę stałą czytelniczką Pozdrawiam Cię serdecznie, Julita :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trądzik potrafi dać w kość. Ja unikam silikonów w dużym stężeniu, ale staram się nie popadać w paranoję i gdy widzę, że coś nie pogarsza stanu mojej cery, z powodzeniem stosuję taki kosmetyk dalej - kwestia obserwacji :)

      Bardzo mi miło, że spodobało Ci się u mnie - zapraszam jak najczęściej! :)

      Usuń
  55. Odpowiedzi
    1. I`m in love with Zoya`s Pixies <3

      Usuń