niedziela, 2 lutego 2014

Zoya Pixie Dust, Carter

Kiedy pokazałam Wam mój mały, trzyskładnikowy zbiór piaskowych lakierów Zoya, wiele z Was wykazało zainteresowanie fioletową buteleczką, Carter.
Po dłuższej przerwie, z Arabellą na paznokciach, przychodzę więc z prezentacją najbardziej zjawiskowego egzemplarza w całej mojej lakierowej kolekcji :)




Kolor jest naprawdę złożony, trudny do opisania i sfotografowania. Walczyłam z nim długo, a i tak wyszłam z walki na tarczy, bowiem zdjęcia nie oddają w najmniejszym ułamku jego bezdyskusyjnej urody. Ogólnie rzecz biorąc, zdjęcia są do kitu :P Nakręciłam nawet krótki film, by pokazać Wam, jak pięknie Carter prezentuje się w sztucznym oświetleniu, ale… na operatora kamery angażu nigdy nie dostanę, to pewne. Pozostawiam Was zatem z pojedynczymi migawkami :)







Bazą dla miliona drobin jest tutaj granatowa czerń, która, w moim odczuciu, zapewnia idealne tło dla wspomnianego fioletowego drobinkowego pyłku nadającego całości ciepłego odcienia. Niestety, mój aparat tym ciepłem się pożywił i za żadne skarby nie chciał oddać faktycznego koloru połyskującego brokatu. Zadanie jest o tyle trudne, że barwa ta transformuje w zależności od światła, w jakim przyjdzie nam to małe dzieło lakierowej sztuki podziwiać.

I tak, od różowego fioletu w świetle dziennym, przez fuksję brylującą w oświetleniu żarówek, dochodzimy do intrygującej czerwieni, która skutecznie przyciąga wzrok w półmroku. Absolutny czarodziejski zachwyt - jak słowo daję. Tak widowiskowej różnorodności nie dostarczył mi jeszcze żaden lakier (tak, zdaję sobie sprawę z tego, jak to brzmi, lecz wierzę, że lakierowe amatorki zrozumieją mój opętańczy bełkot :)).






Wersja na dziś to matowy piasek, po nałożeniu dwóch warstw, w świetle dziennym. Myślę jednak, że Carter zasługuje na ponowną odsłonę, w wersji błyszczącej, w towarzystwie top coatu - i takie jej wydanie postaram się kiedyś uwiecznić. 
Tymczasem cieszę oczy nietuzinkowością :)





Widzicie w Carter sugerowany przez Zoyę królewski fiolet? :)


Pozdrawiam Was,
Megdil

98 komentarzy:

  1. Jest przepiękny!
    Czekam na odsłonę w wersji "błysk" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno taką kiedyś przemycę, sama jestem ciekawa, jak Carter w tym wydaniu będzie wyglądać :)

      Usuń
  2. Zdjęcia do kitu? W którym miejscu? :p Uwielbiam Twoje fotki! Wiadomo, że niektórych kolorów nie da się przedstawić idealnoe, tak samo jak w rzeczywistości (miałam ten sam problem teraz z GR Galaxy 21). Zakochałam się w tej Zojce, trafia na gorne miejsce mojej chciejlisty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, są takie kolory, które za nic w świecie nie chcą współpracować z obiektywem. W przypadku brokatów jest podwójnie ciężko, bo drobiny albo robią za dużo zamieszania, albo w ogóle ich nie widać :P
      Jeśli lubisz piaski, koniecznie zaopatrz się w ten egzemplarz, jestem pewna, że nie pożałujesz! :)

      Usuń
  3. coś cudownego :> wygląda obłędnie na Twojej idealnej płytce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obs, musiałabyś mnie widzieć po otwarciu przesyłki z Zoykami... :P Oczywiście nie mogłam się doczekać i od razu maznęłam nimi paznokcie na próbę - na widok tego fioletu oniemiałam :>

      Usuń
  4. tak sobie tłumacz, że zdjęcia do kitu :P piękny jest, cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są do kitu, bo nie widać jego rzeczywistego odcienia :P A że piękny - no z tym się kłócić nie będę :D

      Usuń
  5. Piękny jest ten kolor, uwielbiam takie lakiery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tego rodzaju fioletów nie mam wielu w swoim zbiorze. Właściwie, to nie mam ich wcale :P Królują pastele, ale przyznaję, że w tym konkretnym odcieniu czuję się rewelacyjnie :)

      Usuń
  6. Mam słabość do fioletu , przepiękny lakier ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwykle ciągnie do jaśniejszych wersji - liliowych, lawendowych pasteli oraz wszystkich przykurzonych odcieni z fioletowymi nutami :)

      Usuń
  7. Wzdycham do Carter już od dawna <3 A jeszcze bardziej podoba mi się na Twoich paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Alu :)
      Do Carter jeszcze przyjemniej wzdycha się, gdy wyląduje już na paznokciach, słowo! :D

      Usuń
  8. nie marudź na swoje zdjęcia! są super- naprawdę, a w połączeniu ze starannie pomalowanymi paznokciami to już po prostu bajka! Piękną masz płytkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Tamit!
      Ale i tak ubolewam nad tym, że nie udało mi się oddać faktycznego odcienia i pięknego efektu, jaki Carter daje. Ten lakier to naprawdę trudny do pokonania zawodnik :)

      Usuń
  9. No i tu serduszko zabiło szybciej :)
    Carter będzie moja, jest już na liście, więc to tylko kwestia czasu :)
    Na razie zamówiłam Rue, już się nie mogę jej doczekać! Myślałam również nad Payton, bo obecnie jest na maani.pl w promocji, ale byłam twarda i zamówiłam tylko ustaloną Rue.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaprawdę, nie poznaję Cię, Emku :D Ale wiesz, że ten lakier ma w sobie ogrom brokatu? ;P

      Rue też mieć będę, ale w takim razie poczekam sobie na Twoją prezentację - obiecaj, że pokażesz ją na paznokciach jak tylko do Ciebie trafi :>
      Jestem pod wrażeniem, że oparłaś się pokusie. Mnie po głowie też Payton chodzi (i Dream, tak zupełnie przy okazji... :P), oprócz tego mam jeszcze chęć na Tomoko. Czas przełączyć silną wolę na mocniejszy opór ;)))

      Usuń
    2. Wiem właśnie i dziwi mnie to niezmiernie ;) Ale zauważyłam, że przy ciemniejszych kolorach brokat i miliony drobinek mi się coraz bardziej podobają, takie życie ;)

      Obiecuję, już sama doczekać się nie mogę! :D Przebieram nóżkami z niecierpliwości, czasem się zastanawiam, co mnie podkusiło, żeby wydać 5 dych na lakier, ale jednak tłumię te myśli i dalej przebieram nóżkami ;)
      Pokusie się oparłam, bo chcę wypełniać założenia listy zakupowej bez większych odchyłów, może w marcu wybiorę kolejny kolor ;)

      Usuń
    3. Ja już totalnie przekonałam się do brokatu. Nawet lakiery holograficzne, jak widać, są w stanie wzbudzić moje chciejstwo. Niezbadane są wyroki... ;)))

      No, cena Zoyek nie zachęca, lecz trzeba przyznać, że coś w sobie te lakiery mają, skoro w koszyku się jednak znalazły. Ciekawa jestem, jak te w tradycyjnej formule będą się nosić i aplikować, bo piaski są rewelacyjne :)

      Usuń
    4. Oj niezbadane ;)
      A co do ceny - cóż, trochę luksusu nam się od życia należy w końcu :D

      Usuń
  10. Przepiękny gdybym nie była spłukana to bym na pewno kupiła ten i niebieski <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sunshine jeszcze nie doczekała się pełnej premiery, ale czuję, że wrażenie zrobi podobne :) Obydwie sztuki są przepiękne!

      Usuń
  11. absolutnie cudowny! wiedziałam, no nosa miałam, że ona z całej tej gromadki będzie najpiękniejszy :D
    idealnie wygląda na Twoich idealnych paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor jest rewelacyjny i w tym piaskowym wykończeniu odnajduje się doskonale. Muszę go jeszcze top coatem potraktować, to będzie dopiero migotliwy szał :D

      Usuń
    2. szał ciał bym rzekła :D

      Usuń
  12. Takem czuła, że to cudo najprawdziwsze i perełka wśród lakierów:)
    Zachwycajacy efekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Iwonko :) Żałuję bardzo, że nie da się jego efektowności w sposób najprawdziwszy na zdjęciach przedstawić. Na żywo zapiera dech w piersi :)

      Usuń
  13. Jeżeli zdjęcia nie oddają jego uroku, to brak mi słów :D
    Wygląda przepięknie, cudownie i nie wyobrażam sobie tego, że w rzeczywistości może wyglądać jeszcze lepiej! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak! Do tego stopnia, że podczas jakiejś wizyty w sklepie, ekspedientka nie mogła oderwać od niego oczu :D:D
      Także wiesz :D

      Usuń
    2. Właściwie to jeszcze się nie określiłam na co wrzucam do swojej świnki skarbonki :DDDD

      Usuń
    3. :D
      Myślę, że dla takich cudów warto opróżnić świnkę skarbonkę... :>

      Usuń
  14. uwielbiam ten lakier :D a u Ciebie wygląda o niebo lepiej niż u mnie! ;]
    powiem tak: Payton bym chciała mieć, ale już leci do mnie Tomoko i Chita, więc chyba przystopuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko zobaczyłam go u Ciebie wiedziałam, że będzie mój (długo na realizacji postanowienia mi nie zeszło :D).
      Aaa! I wiesz co? Mnie też podoba się bardziej, niż Alcatraz :D

      Widzę, żeś się jednak na Tomoko skusiła :D Pokazuj szybko ją i Chitę. Niech się we mnie jeszcze większa potrzeba obudzi :P
      Ja chyba pozwolę sobie jeszcze tylko na Rue i Tomoko. Inaczej pójdę z torbami :P

      Usuń
  15. Ostatnio uwielbiam fiolety, a ten piasek prezentuje się znakomicie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, piękniejszego fioletu jeszcze nie widziałam :)

      Usuń
  16. Nawet jeśli masz zastrzeżenia do zdjęć, mogę zapewnić, że wbiły mnie w fotel. Lakier jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czepiam się koloru, który nie do końca wyszedł tak, jak powinien :) Dziękuję, bardzo mi miło, że same zdjęcia przypadły Ci do gustu!
      Lakier jest boski, jak słowo daję, tak wyjątkowej sztuki jeszcze na paznokciach nie miałam :)

      Usuń
  17. Piękny lakier! Uwielbiam takie błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do brokatów przekonywałam się dość długo. Piaski to taki mały kompromis, ale jakże urokliwy! :)

      Usuń
  18. Jaki cudny! Uwielbiam fiolety, a ten jest mistrzowski ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest :) Zoya określiła go mianem 'królewskiego fioletu', czym według mnie trafiła w sedno tego koloru :)

      Usuń
  19. Jest absolutnie przepiękny ! ło matko jeszcze ja na piaski się przerzucę :D wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ines, ja też początkowo nie byłam piaskowa. Uwierz mi jednak, można się zakochać :D Polecam Ci tę serię Pixie Dust, według mnie jest fenomenalna :)

      Usuń
  20. I tak wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mimo wszystko lakier Ci się spodobał :)

      Usuń
  21. Na zdjęciach prezentuje się fenomenalnie, ale w sumie każdy u Ciebie wygląda dobrze :) Ten zdecydowanie musi kiedyś trafić w moje łapki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy każdy :P
      Piaski Zoya polecam każdemu! Carter jest zdecydowanie warta uwagi, na żywo efekt jest powalający! W różnym świetle czujesz się, jakbyś miała inny lakier na paznokciach :P

      Usuń
  22. przepięknie wygląda na Twoich paznokciach. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj już dawno nie widziałam tak pięknego lakieru :) Urzekający, kojarzy mi się ze złą czarownicą ze śpiącej królewny ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że chyba masz rację! Podobny cień na powiekach miała, o ile dobrze pamiętam :D

      Usuń
  24. Uwielbiam fiolety. Ten jest wyjątkowo piękny, szlachetny i szalony jednocześnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carter to kawał dobrej roboty :) Muszę przyznać, że Zoya niebezpiecznie wciąga mnie w swoje lakierowe sidła ;)

      Usuń
  25. Piękne, Twoje paznokcie z nim wyglądają bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Lakier rzeczywiście jest zjawiskowy!
    Dla takiego efektu mogłabym nawet przekonać się do piasków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piaski Zoya są genialne, nie ma tu mowy o tandetnym, szorstkim, nieciekawym wyglądzie. Ich struktura na paznokciach czaruje :)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. Nic więcej mówić nie trzeba :)

      Usuń
  28. Jest piękny! Chciałabym zobaczyć go na żywo, pewnie robi jeszcze większe wrażenie. :)

    Piszesz, że zdjęcia są do kitu, a ja właśnie chciałam je pochwalić. :) Dawno tak ładnych ujęć przy prezentacji lakieru nie widziałam. Dobra robota. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrażenie robi niezapomniane :) W macie wygląda obłędnie, ale ciekawość popycha mnie do eksperymentów z błyskiem, myślę, że efekt będzie równie wspaniały :)

      Zdjęciom daleko do rzeczywistego odcienia lakieru, a zawsze staram się jak najlepiej oddać odcień kosmetyku, stąd moje rozżalenie. Twoje słowa są bardzo krzepiące i dziękuję Ci, że podzieliłaś się swoją opinią! :)

      Usuń
  29. Ja sie w nim baardzo, ale to bardzo widze. Uwielbiam fiolet w kazdej mozliwej postaci :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z fioletami bywa różnie, bo nie w każdym odcieniu się widzę, lecz, o dziwo!, w ostatnim czasie coraz bardziej mnie do różnych jego wariacji ciągnie :D

      Usuń
  30. Pierwsze zdjęcie - mistrzostwo. Pozostałe też, ale na jego widok zakuło mnie w serduchu, że jeszcze nie mam Cartera ;) Jest na liście, ale Twój post przyspieszył jego zakup :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo, gdy zobaczyłam go po raz pierwszy ;P Dlatego za realizację postanowienia o zakupie wzięłam się szybko!
      Carter to fiolet o urodzie niebywałej, sądzę, że jak już do Ciebie trafi, zakochasz się w nim nawet bardziej, niż ja :D

      Usuń
  31. Moje paznokcie przechodzą teraz rekonwalescencję,więc jakiekolwiek lakiery są im obce, po za tym daleko mi do lakieromaniaczki - piasków nawet w rękach nie miałam :D, ale nie byłabym sobą, gdybym nie napisała, że robisz cudne zdjęcia i uwielbiam Cię czytać :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiedz, że Ci współczuję (śmiało mogę rzec, iż od pomalowanych paznokci jestem uzależniona... ;)). Trzymam kciuki, żeby Twoje kuracje przyniosły szybkie i zadowalające efekty!
      Ja do piasków długo się przekonywałam, ale jak widać, warto było się wreszcie złamać :) Cieszę się, że zdecydowałam się na Zoyę, bo seria Pixie Dust okazała się fenomenalna.

      Za te wspaniałe słowa baaaardzo Ci dziękuję, Leemonko! Wierz, lub nie, ale oblałam się właśnie rumieńcem :)
      Pozdrawiam Cię serdecznie!

      Usuń
  32. No po prostu wybiłaś mnie z kapci tym postem :P Lakier jest piękny! Zdjęcia piękne! Nie czepiaj się ich, nie pozwalam ;) Dziś u Ciebie na blogu panuje słuszny, ogólny zachwyt. Nie mam słów, aaaaaaaach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, aż tak? :D Chyba nie spodziewałabym się, że fiolet może wywrzeć na Tobie takie wrażenie :))

      Dziękuję Ci, Kasieńko Kochana :* Jednak ja czuję niedosyt w związku z tymi zdjęciami, no tak i już. Ale skoro zakazujesz mi się czepiać, to już nie będę :D

      Buziaki :*

      Usuń
    2. Tak!! Zdecydowanie aż tak!!! :) Piękny i pięknie pokazany.
      Moc buziaków dla Ciebie kwiatuszku :*

      Usuń
  33. O jejku, wersja matowa jest niesamowita, wprost bombowa!!! Uwielbiam maty i tak strasznie się ciesze, że ktoś wymyślił matujące topy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że u mnie zawsze królował wysoki połysk? Nigdy nie miałam matowego top coatu :> Teraz zaczynam bardziej kombinować z mani :)

      Usuń
  34. Odpowiedzi
    1. Sama buteleczka zachęca do użycia - mieni się nieprawdopodobnie :)

      Usuń
  35. Nie przepadam za fioletami ale ten jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Najlepsze jest to, że w każdym świetle wygląda zupełnie inaczej :) W dodatku trzyma się rewelacyjnie - maksimum zadowolenia!

      Usuń
  36. I teraz wychodzi moje zboczenie dotyczące zapachów bo od razu kolor skojarzył mi się z YSL Manifesto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam go wygooglować ;) Rzeczywiście, kolorystycznie ze sobą korespondują. Teraz to mnie zaciekawiłaś samym zapachem :P

      Usuń
  37. I to jest to na co czekałam :) Pięknie *_*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szpileczko, na paznokciach spodobałby Ci się jeszcze bardziej :D

      Usuń
  38. cudo! Muszę go mieć :)
    a zdjęcia masz piękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad zakupem nawet się nie zastanawiaj :> Buteleczka w rzeczywistości zaskakuje! :)

      Usuń
  39. Piekny kolor, jakby to byl zwykly, blyszczacy lakier to bym sie skusila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piaski kryją w sobie możliwości! Wystarczy pokryć je top coatem i masz piękny, intensywnie błyszczący mani :) Muszę to wypróbować na Carter :)

      Usuń
  40. Nietuzinkowy, piękny, zachwycający! Mam straszną ochotę na te lakiery, wyglądają tak magicznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I są wyjątkowe :) Efekt na paznokciach przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Warto w nie zainwestować :)

      Usuń
  41. Taki fiolet to ja mogę mieć <3 coś przepięknego! nawet mnie, przeciwniczkę tego koloru u siebie czuję, że by rozkochał na zabój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozkochałby Cię w sobie, to pewne! Jest absolutnie niesamowity <3 Ty wiesz, jak te piaski wyglądają na żywo, więc nie muszę Cię nawet przekonywać, że efekt na paznokciach zachwyca jak żaden inny. Widzę go też z top coatem, będzie błysk i migotanie do kwadratu! :D

      Usuń
  42. Jak piękne kamyczki szlachetne te paznokietki ubrane w czarowny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ słodko to opisałaś :D Lecz bardzo słusznie, bo lakier jest wyjątkowo ozdobny :))

      Usuń
  43. Osobiście nie przepadam za fioletami, zarówno na paznokciach, w makijażu, jak i w stroju. No i ta propozycja nie do końca mnie przekonuje, choć oczywiście u Ciebie wygląda cudnie :) Czekam na niebieściaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieściak będzie, pewnie niedługo. Jeszcze go nie nosiłam, zrobiłam sobie chwilową przerwę od piasków :))

      Usuń
  44. I podobnie jak granat, ten też fantastycznie prezentuje się na paznokciach, które swoją drogą masz śliczne i takie jak zawsze chciała mieć ;)

    OdpowiedzUsuń