środa, 22 stycznia 2014

Zoya Pixie Dust, Arabella

Lakiery Zoya Pixie Dust mnie oczarowały i mimo że moja z nimi przygoda trwa nad wyraz krótko, mogę to już oficjalnie ogłosić!

Przedwczoraj na paznokciach wylądowała Carter, jako pierwsza z całej mojej trójeczki. Jej efektowność i niepodważalne piękno rzuciły na mnie urok, jednak mani zmalowany w mgnieniu oka nie zadowalał mnie na tyle, bym mogła Wam go pokazać. Stąd dziś prezentacja pięknej Arabelli.





We wczorajszym wprowadzeniu pisałam Wam, że to nad tą buteleczką zastanawiałam się najdłużej. Mało było zdjęć w sieci, które zachęciłyby mnie do jej zakupu, bo na większości z nich Arabella sama w sobie wydawała mi się szaraczkiem całej kolekcji, bez polotu, bez wyrazu. Nijaka taka.
Mimo wszystko, jako że róże i podobne odcienie na paznokciach wielbię, za ich kobiecość i elegancję, wrzuciłam ją do koszyka w imię wyzwolenia impulsu lakieromaniaczki. I wiecie co? Nie żałuję ani trochę!




Nazwanie jej fuksją to duże uproszczenie, nawet dla takiego kolorystycznego laika, jak ja :) Znajdziemy tu bowiem ciemny róż podszyty fioletem z odrobiną niebieskości w bazie, która okraszona została srebrnymi mini drobinami przeplecionymi różowym pyłkiem.
Całość jest niesamowicie tajemnicza, bardzo kobieca, elegancka, ale i charakterna, odważna, sygnalizująca pewność siebie i przekonanie o słuszności wyboru - w tym przypadku ;))
Jest to jeden z tych odcieni, które przyporządkowane do każdej karnacji będą się świetnie nosić. Bez uwydatniania zaczerwienień, skaleczeń, czy drobnych zadziorków na obszarze dłoni. 






Warto na moment zatrzymać się przy samej strukturze lakieru, bo ta oprócz tego, że piaskowa, to wydaje mi się być naprawdę wyjątkowa na tle innych propozycji fakturowego trendu. Efekt ostateczny jest tutaj bardzo wyważony i elegancki. Powierzchnia, mimo że chropowata, cały czas pozostaje delikatna. Nie haczy, nie drapie, za to intryguje i przyciąga wzrok :)




Lakier wysycha na szlachetny mat, na tle którego wybija się mnóstwo migoczących drobinek. W zależności od światła efekt jest inny, ale zawsze, bez względu na warunki, piękny i rasowy.
Arabella ma w moich oczach rockowe zacięcie. Jest zadziorna i nietuzinkowa. Ma w sobie coś, co mnie przyciąga i pomimo faktu, że kolor znalazł się w jesiennej kolekcji, widzę go w całorocznym obiegu, zwłaszcza w sytuacjach, gdy poczuję chęć na nieszablonowość i zuchwalstwo!





A jakie odczucia wzbudza w Was Arabella? :)

Pozdrawiam Was, 
Megdil

130 komentarzy:

  1. Cudowny! Robi wrażenie! Szczena mi opadła O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie :D Co chwilę zerkam na paznokcie ;)

      Usuń
  2. nie znam tych lakierów, ale bardzo mnie zainteresowałaś, pięknie się prezentuje na paznokciach no i samo opakowanie przykuwa wzrok, mimo,że jest proste ;-)

    zapraszam do mnie na rozdanie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie nie ma nic lepszego, niż proste opakowanie :) Firmę Zoya dopiero odkrywam, ale już zrobiła na mnie takie wrażenie, że mam ochotę na więcej :)

      Usuń
  3. lakiery Pixie Dust Zoyi są niesamowite- a na Twoich pięknych zdjęciach czarują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już mogę potwierdzić każdy nad nimi zachwyt. Zoya pokazała mi, że nawet coś, co nie jest kremem (mam słabość do tego wykończenia), może wyglądać elegancko :)

      Usuń
  4. Piękny, barokowy manicure!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Kasiu, jest na bogato :D

      Usuń
  5. Lakier mi się podoba, ale jeszcze bardziej podobają mi się twoje paznokcie! Masz śliczny kształt płytki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Też bym nie żałowała. Pięknie ją zaprezentowałaś, aż mam ochotę na piasek na paznokciach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałowałabym chyba, gdybym jej jednak nie kupiła :) I co, obsypałaś paznokcie jakimś piaseczkiem? :)

      Usuń
  7. no jakie może wzbudzać? znowu brak mi powietrza :D piękna jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie muszę chyba dodawać, że na żywo wygląda o niebo piękniej? :D

      Usuń
  8. Lakier jest BOSKI! Ale prawdę powiedziawszy niezależnie od tego, co pokażesz, nawet jeśli to najpaskudniejszy lakier na świecie, i tak będzie mi się podobał. Na Twoich paznokciach wszystko wygląda tak nieziemsko, że od razu ma się ochotę to mieć. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klamarto, dziękuję, ale chyba przeceniasz moje możliwości! :) Co do lakieru - tutaj trudno się nie zgodzić, Pixie Dust naprawdę mnie zachwyciły!!

      Usuń
  9. Rewelacyjnie wygląda na paznokciach :) Faktycznie kolor intryguje :) Czekam na fotki pozostałej dwójki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą, będą, niech się tylko Arabellą nacieszę :))

      Usuń
    2. Ja dzisiaj złowiła w promocji lakier z Chanel i teraz właśnie maluję sobie pazurki cudnym, różowym, takim lekko lodowym kolorkiem :) Miodzio :)

      Usuń
    3. Różowy lodowy? Jaka nazwa? :>
      Mnie spodobał się ogromnie lakier z nadchodzącej kolekcji Diora: Bouquet. Piękny!

      Usuń
  10. piękny, podobny do Wibo sand glamour 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będąc ostatnio w Rossmannie zwróciłam uwagę na ten piasek od Wibo :) Podobieństwo kolorystyczne jest, lecz Arabella jest bardziej nasycona, ciemniejsza i taka 'bogata' jak to Zoya nazwała - i coś w tym rzeczywiście jest :)

      Usuń
  11. mam złotko tej serii i choć jest żółte do granic możliwości lubię je :) ten Twój egzemplarz piękny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam Twoją Solange :) Ja mam ochotę jeszcze na złotko pod postacią Tomoko :>

      Usuń
  12. Troszkę żałuję, że nie kupiłam jednak tego koloru :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylwia, nic straconego :) Ta Zoyka na żywo wygląda jeszcze lepiej, myślę, że warto ją mieć u siebie :)

      Usuń
    2. Coś czuję, że dorwę ją na targach :)

      Usuń
    3. Tylko nie daj się zwieść, ona w buteleczce wygląda niepozornie, na paznokciach zaś to czysta bajka :)

      Usuń
  13. no nieeee, jak mi się właśnie na zdjęciach w internecie średnio podobał, to u Ciebie... wow! cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piekny jest, musze wpisać na listę muszmieciów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie :> Jak będziesz mieć okazję nabycia, nie zastanawiaj się ani chwili :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. Widzę, że faworyta masz zdecydowanego :D

      Usuń
  16. KOCHAM twoje paznokcie <3 <3 <3 majá idealny ksztalt i dlugosc <3 <3 <3
    A kolorek...znakomity ...uwielbiam ZOYA <3
    buziaki :*****

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Karo!!! :)
      Ja też chyba zaczynam się w marce zakochiwać :D Czuję, że wiele przygód z tymi lakierami jeszcze przede mną :)
      Buziak :*

      Usuń
  17. Mimo, że piasków nie uwielbiam, a wręcz unikam, to jest jakiś wyjątkowy. Ten kolor pasuje do tekstury piasku, skłonna byłabym ubrać w niego swoje paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą, wszystko zostało tutaj idealnie połączone, efekt końcowy jest wybitnie harmonijny. Na żywo efekt jest zdecydowanie piękniejszy, gdyż to charakterystyczne, matowe wykończenie niestety trudno ująć na zdjęciach :)

      Usuń
  18. Ładny jest, ale niczego mi nie urwał, że się tak wyrażę ;)
    Bardziej me oko przyciągnął rekwizyt! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyś to dopiero wybredna, mnie urwał wszystko, co tylko mógł :D
      Rekwizyt oddaje moje rosnące uczucie do lakierów Zoya :>

      Usuń
    2. No ostatnio coś mi się porobiło z lakierowym gustem, sama widziałaś - brokaciki itd ;) Ale nastroiłaś mnie na piasek i dziś mam ukochaną Vesper na paznokciach ^^
      Haha, coś czuję, że i u mnie będzie moc serduszek, jak już dorwę pierwszą Zoyę :) Spodobały mi się ostatnio nudziaki z nowej kolekcji :)

      Usuń
    3. Tym brokatem mocno mnie zaskoczyłaś :P Vesper piękna, ale ciekawa jestem, jak jej struktura wypada w porównaniu z Pixie :)
      O tak! Nudziakowa kolekcja jest piękna. Początkowo chciałam kupić prawie całą, ale na szczęście zdołałam się opamiętać ;D Szalenie podoba mi się Rue i tę sobie pewnie sprawię, dumam jeszcze nad pozostałymi typami. A Tobie które w szczególności w oko wpadły? :)

      Usuń
    4. Po pierwsze - wkurza mnie ta ustarka Bloggera, która zakażdym razem przekierowuje na górę strony, kiedy chcę dodać komentarz. Musiałam się wyżalić ;)
      Na podstawie zdjęc powiedziałabym, że Vesper jest bardziej chropowata, ale nie wiem, czy to nie jest tylko moja sugestia... Będę musiała kiedyś sprawdzić, kupując Pixie Dust ;)
      Z kolekcji Naturel wpadła mi w oko Normani, pewnie dlatego, że jest łudząco podobna do Jany, na którą mam chęć już długi czas ;) Pięknym, całoroczny i pasujący do wszystkiego kolor. Rue to również moja faworytka, wydaje mi się, że przy moich jasnych dłoniach dałaby taki trochę efekt dłoni manekina, a ja to lubię :) Brigitte na początku też mi się spodobałą, ale ja rzadko sięgam po śliwki i fiolety, więc raczej z niej zrezygnuję, zwłaszcza, że różnie wychodzi na zdjęciach ;)

      Usuń
    5. A, Megdil - gdzie zamówiłaś swoje Zoya?

      Usuń
    6. Mnie też to irytuje. Zaczęłam już nawet podejrzewać, że to ja coś gdzieś pogrzebałam ;)
      Moje spostrzeżenia są podobne, Zoya postarała się do granic możliwości podczas projektowania serii Pixie Dust. Musisz koniecznie wypróbować te piaski :) Na wiosnę szykuje się nowa kolekcja, holograficzna :) Jestem przeokropnie ciekawa efektów, jakie zapewnią te lakiery!

      Ha, Normani - dlaczego Twój typ mnie nie dziwi? :D Brigitte to dla mnie bardziej róż, niż fiolet, ślicznie się zapowiada, ale chyba sobie odpuszczę, bo na upartego, coś z nią korespondującego, znalazłabym w swoim zbiorku :) Kusiła mnie też Chantal, jednak wydaje mi się, że może to być bardzo kapryśny odcień, w którym dłonie wyglądać będą mało ciekawie.

      Kilka lakierów Zoya ma w swojej ofercie maani.pl i tam też kupiłam swoje buteleczki :)

      Usuń
    7. Niestety, występuje to wszędzie i mnie potwirnie wkurza, spację trzymam wciśniętą prawie cały czas, żeby wszystko przyspieszyć ;)
      Chcę Dhalię i Carter, mam nadzieję, że uda mi się je w tym roku przygarnąć :) Na razie priorytetem jest Clarisonic, na którą odkładam każdą wolną kwotę :)

      Przecież mam tak malutko błotniaczków ;) Chantal ładna, ale jak dla mnie za żółta...

      Dzięki! Już idę popatrzyć na maani :)

      Usuń
  19. Bardzo ładny lakier i kształt paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na mnie wywarł wrażenie :) Lakieromaniaczką nie jestem i nie lubię piasków, a do tego zabiła mi pikawa i muszę go mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli musisz, to nie zwlekaj zbyt długo i zaopatrz się w niego, koniecznie :)) Jeśli Arabella spodobała Ci się na zdjęciach, to na żywo porwie Cię do reszty, zapewniam! :)

      Usuń
  21. Wygląda przepięknie na Twoich smukłych paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny, ciepły kolor na co dzień i od święta :) Czekam na niebieski wariant.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kolor jest szalenie uniwersalny, pomimo swego nietuzinkowego wykończenia - bardzo mi się to podoba :)
      Sunshine pokażę niebawem, może Cię zauroczy :>

      Usuń
    2. Ty już mi nic nie mów o tych urokach, bo z chęcią kupiłabym te wszystkie trzy Zoyki :D

      Usuń
    3. A jeszcze Tomoko od Iwony weź pod uwagę! :D

      Usuń
    4. Jestem u granic swojej wytrzymałości :D
      Póki co cieszę się nowymi essiakami, ale Zoyki chodzą mi wciąż po głowie ;)

      Usuń
  23. Odpowiedzi
    1. Zjawiskowości odmówić temu cudowi nie można, oj nie :)

      Usuń
  24. Piekny, rzeczywiscie wujatkowy... ale cos mnie trafia jak mam zmywac piaski czy brokaty ;) dlatego wole podziwiac na Twoich pazurkach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie znoszę zmywania brokatów. Chociaż, muszę powiedzieć, że gdy usuwałam z paznokci Carter (nie stosując metody na folię), zostałam miło zaskoczona. Oczywiście nie zmywał się tak, jak delikatne kremy, ale przekleństw i szarpania nerwów nie było :P

      Usuń
  25. jest przepiękny, jak nie przepadam za tym piaskowym wykończeniem tak ten bardzo chciałabym mięć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ines, spraw sobie Arabellę, na pewno nie pożałujesz. Na żywo wygląda zdecydowanie piękniej, jest bardziej matowa. No ma to coś! :)

      Usuń
  26. Bardzo mi się podoba! Taki troszkę buraczkowy :)

    Teraz czekam na fiolet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś z buraczka rzeczywiście ma :D
      Fiolet pojawi się niebawem :)

      Usuń
  27. Hiehie ta moja niemożliwość sądzę, ze przyniesie Arabelli internetowy rozgłos, o! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mhm, sprzedażowe słupki sięgną zenitu :P

      Usuń
  28. Przepraszam, ale nie powinnam oglądać tych zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiecałam sobie, że będę oszczędzać. Jeżeli kiedykolwiek kupię jeszcze jakiś piaskowy lakier, jak Boga kocham, będzie to Twoja wina! :D

      Usuń
    2. Wina winą, ale jaka to radość i ekscytacja, taki malunek nowiuteńkim lakierem :D

      Usuń
    3. To prawda, te emocje są niezastąpione :DD

      Usuń
  29. Uwielbiam piaski, ale wiele mi nie pasuje - głównie ze względu na zahaczającą o wszystko fakturę - jeśli te tak nie robią, to czuję się skuszona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci w takim razie serię Pixie Dust tym bardziej :) Efekt tekstury jest tu bardzo delikatny, no i z tego, co widzę, trzymają się paznokci szaleńczo. Moja pierwsza przygoda z podobnym w strukturze Beyond Cozy od Essie była pod względem jakościowym porażką, więc obawiałam się podobieństw i tutaj. Na szczęście obawy są bezpodstawne :)

      Usuń
  30. jest przepiękny! po za tym wspaniałe zdjęcia ;]

    OdpowiedzUsuń
  31. Masz przepiekne paznokcie!!! Az zazdraszczam Ci tego. Lakier wyglada uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego, na pewno sama swoje masz równie ładne :)

      Usuń
  32. Bardzo ładny lakier ;) Lubię róże na paznokciach ;) Piaski muszą mieć to coś dla mnie, a ten to ma ;) Nie znam w ogóle tej firmy, może kiedyś coś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mój pierwszy typowy piasek, choć podczepiłabym pod to wykończenie również Beyond Cozy od Essie, który swego czasu prezentowałam na blogu. Mnie również nie każdy lakier o tym wykończeniu przekonuje. Tutaj wygrał szyk i nietuzinkowość w jednym :)
      A masz jakiś swój ulubiony lakier teksturowy?

      Usuń
  33. Jak zwykle mani perfekcyjne :) Na takim każdy lakier będzie ładnie wyglądał, ten jest piękny, ale piaski u mnie tylko w wyjątkowych sytuacjach przechodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :)
      A które sytuacje są dla Ciebie odpowiednie na lakier o takim niebanalnym wykończeniu? :) Czy może to zależy od konkretnego lakieru/jego koloru/intensywności tekstury? Jestem ciekawa!

      Usuń
  34. Jest piękny, szczególnie w tak perfekcyjnym wydaniu *-* Uwielbiam Twoje zawsze idealne mani :)

    Choć nie ukrywam, że moim faworytem z pokazywanej przez Ciebie trójki jest Carter i to na niego czekam najbardziej :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Gosiu :*

      Wcale się nie dziwię, że czekasz na Carter, bo mnie też jako pierwsza rzuca się w oczy, gdy patrzę na tę kolekcję :D

      Usuń
  35. Piękna to mało powiedziane! I piszę to ja, która niezbyt lubi tego typu kolorki, ale ten jest po prostu zachwycający.
    kupię tylko fioletowy, kupię tylko fioletowy, kupię... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto, dorzuć jeszcze do tego ten charakterystyczny mat, który tak trudno uchwycić na zdjęciu. Całość wygląda szalenie intrygująco. Naprawdę warto w te piaski zainwestować. A to z kolei mówię ja, oddająca cześć kremowemu wykończeniu :D

      Usuń
  36. Piękny jest TEN kolor a jeszcze bardziej podoba mi się prezentacja, czyli Twoje dłonie i doskonały kształt paznokci. W tym temacie czuję u siebie spory niedosyt :D bo nie specjalnie lubię pokazywać swoje dłonie. U Ciebie wygląda to zupełnie inaczej, są fotogeniczne! :) Wydaje mi się, że Pixie Dust to najbardziej udana piaskowa seria na rynku, która jest dopracowana od początku do końca. I przebija OPI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Hexx :) Nie rozumiem jednak tego surowego osądu w stosunku do Twoich dłoni. To chyba już stała ludzka (bo chyba nie tylko kobieca?) cecha - zwyczajne nie docenianie swojej urody, pod wieloma aspektami.

      Kolor Arabelli nie kupił mnie tak od razu. Na dobrą sprawę dopiero po aplikacji pokazał mi to, czego się nawet nie spodziewałam. Z zakupu jestem niesamowicie zadowolona :) Ja również uważam, że Zoya postarała się od A do Z w tworzeniu swojej piaskowej serii. Wykończenia OPI nie znam na żywo, ale nic z ich oferty mnie nie zainteresowało na tyle, bym poznać je chciała :) No, oprócz Alcatraz... Rocks, oczywiście, bo ten lakier jest przepiękny i urody mu na pewno nie odmówię. Jednak w tej chwili już go chyba nawet nie chcę :P

      Usuń
    2. Po pierwsze mam krzywe palce :D To jest "dar przodków" i mam identyczne dłonie jak moja prababka łącznie z tym, że najmniejsze palce mają naprawdę dużą krzywiznę. Staram się tego nie pokazywać, ale na niektórych zdjęciach to widać. D Palce choć proporcjonalne, to krótkie i nie lubię oglądać ich na zdjęciach :D

      Czasami są takie lakiery, do których przekonujemy się w trakcie lub nieco później.
      Pamiętam jaki szał był na piaskowe OPI, w pewnym momencie myślałam że wyskoczą z lodówki, bo wiele dziewczyn dostało je w ramach współprac.... Do tego mało który jakoś mnie "kupował". Zaliczyłam spotkanie z dwoma kolorami, przy czym Alcatraz...Rocks! musiałam mieć. Tak po prostu :))) bo jak zobaczyłam pierwsze słocze wiedziałam, że jest dla mnie. Co prawda wiele osób porównuje go z p2, ale wolę mieć OPI.

      Usuń
    3. No to muszę Ci powiedzieć, że doskonale udaje Ci się ukryć tę rzekomą krzywiznę (piszę to, patrząc na Twój ostatni lakierowy wpis) :P

      U mnie z tymi piaskowymi OPIkami było podobnie. Zdarzały się takie zdjęcia, po których byłabym skłonna wypróbować daną sztukę, ale to były bardzo sporadyczne sytuacje. Ich strukturowe wykończenie wydaje mi się takie... gruboziarniste, stąd zdecydowanie bardziej przekonała mnie do siebie Zoya i jej subtelność.

      A co się tyczy podobieństwa tego koloru z OPI i p2, to owszem, również o tym słyszałam, lecz i tutaj pojawia się wielkie ALE i jeszcze większy znak zapytania. Spotkałam w sieci takie porównawcze zdjęcia, na których lakiery wyglądały identycznie, oraz takie, na których różnica była widoczna na pierwszy rzut oka :D Nie wiem, skąd takie dysproporcje, bo to nie była kwestia niuansów, których najprostszy aparat nie byłby w stanie obnażyć, a widocznej odmienności :P

      Usuń
  37. Piękna jest chociaż ja i tak z niecierpliwością czekam na Carterka ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Odpowiedzi
    1. Można się na niego patrzeć i patrzeć :)

      Usuń
  39. Dla mnie Arabella jest z gatunku tych eleganckich. Nie bałabym się użyć jej do wypełnienia wieczornej kreacji. Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona ma wiele twarzy :) Sprawdzi się zarówno do codziennej stylizacji, czy czegoś w bardziej ekstrawaganckim wydaniu, ale tak, jak piszesz - czystą elegancję również dopełni swym blaskiem i rasowością :)

      Usuń
  40. No ok, przyznaję- na paznokciach Arabella wiele zyskuje:) W buteleczce nie wyglądała tak zjawiskowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również nie kupiła tak od razu :) Teraz nie miałabym serca się z nią rozstawać :D

      Usuń
  41. Krótko i na temat: wprost oszałamiający odcień! Na pazurkach wygląda fantastycznie, kolor ciekawy, wielowymiarowy, zachwycający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisałaś ją idealnie :) Naprawdę nie da się przejść obojętnie obok paznokci w nią przyozdobionych :)

      Usuń
  42. Zoya cudna ale to Twoje dłonie sprawiają, że mam ochotę schować swoje serdelki z łopatami na końcach głęboko do kieszeni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokietujesz! I to bardzo :) Nie raz jeden pokazywałaś swoje dłonie na blogu, a ja już Ci kiedyś pisałam, że paznokcie masz piękne, co podtrzymuję :)

      Usuń
  43. o-żesz-ek *.* nie wiem czy to On, czy to Twoje paznokcie? ale Tworzą duet idealny! pełen obłęd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lakier, Marti :D Jest obłędny i nie da się tego ukryć :>

      Usuń
    2. z Twoimi paznokciami w pakiecie, to ja bym nawet złotko kupiła.. a za złotem na paznokciach nie przepadam :P

      Usuń
  44. Przychodzę do Megdil i zgrzytam zębiskami z czystej kobiecej zazdrości - absolutnie przepiękne masz paznokcie.. Zróbmy deala - skoro jesteś Arabellą - czyli umiesz czarować - czyli wystarczy że pociągniesz nosem - to spraw żebym miała w 1/2 takie pazurki - obiecuje ze nie bede sie chwalic i zachwoam sekret dla siebie (ze skrzyżowanymi palcami to mówię wiec nie wierz w to co piszę ;)
    Tak jak napisała Marti - czysty obłęd !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esku, nosem pociągam od kilku dni, więc trafiłaś w samo sedno :D
      Deal możemy ubić - przyjedź do mnie, a zajmę się Twoimi pazurkami z wielką chęcią. Jestem pewna, że obędzie się bez magii :P

      Usuń
  45. Odpowiedzi
    1. Ten przymiotnik ma zbyt niski emocjonalny ładunek, jak dla mnie, by móc określić zjawiskową urodę Arabelli :>

      Usuń
  46. Aż mi dech zaparło na widok jego koloru *.* *.* *.* :D

    OdpowiedzUsuń
  47. piekny kolor! ja jednak nie moge sie przekonac do fakturowych lakierow do paznokci...
    cos mi przeszkadza, zdecydowanie wole tradycyjnosc gladkosc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam tego samego zdania. Dopóki nie wypróbowałam tych lakierów. Faktura jest tutaj naprawdę delikatna, nie haczy, nie drapie. Bardzo przyjemnie się ją nosi :)

      Usuń
  48. wygląda bardzo ciekawie, ale chyba trochę mój "lakieroholizm" zbastował, bo nagłe chciejstwo się nie włączyło :P pięknie wygląda na Twoich paznokciach i niech tak zostanie :D
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to po prostu nie to? Ja zawsze po takiej lakierowej wstrzemięźliwości wpadam w szaleństwo i najchętniej kupiłabym wszystko, co mi pod ręce wpadnie ;P

      Usuń
  49. Przepiękny kolor i śliczna struktura :) Jest idealny na karnawał :) I do czarnej sukienki będzie pasował jak ulał ! :) Sma chętnie rzuciłabym go na swoje pazurki :) Zdjęcia równie pięknie go oddają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Struktura tego lakieru jest fenomenalna, na zdjęciach niestety trudno to uchwycić, bo drobinki wychodzą na pierwszy plan i rozświetlają 'podłoże' :)
      Zgadzam się z Tobą, na pewno odnalazłby się jako uzupełnienie wieczorowej kreacji. Ale dlaczego tylko w karnawale? :P

      Usuń
  50. Odpowiedzi
    1. Wachlarz sytuacji, w których mógłby się sprawdzić jest ogromny :)

      Usuń
  51. Piaski nie są do końca moim konikiem, ale jednak ta seria Pixie Dust ma w sobie coś magicznego, ich wykończenie jest szczególnie interesujące! Firma ta jest mi absolutnie nie znana, ale chyba czas przyjrzeć się jej bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwykle piaskowe wykończenie intrygowało na paznokciach innych dziewczyn, ale rzadko które były w stanie przekonać mnie do zakupu. Zoya spisała się celująco, bo nie dość, że efekt jest wspaniały, to i trwałość jest wyjątkowa (tydzień bez uszczerbku). Ja polecam serdecznie :)

      Usuń
  52. Bardzo ładnie się prezentuje.

    Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  53. Ojj tak, tak, piękny on jest :)

    OdpowiedzUsuń
  54. dołączam się do zachwytów nad kolorem ale i wykończeniem, bo sądzę, że to właśnie dzięki niemu te drobiny wyglądają tak intrygująco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę :) Nie wiem, jak lakier wyglądałby z top coatem, ale sprawdzę to przy okazji :)

      Usuń
  55. piękna jest! Taka odważniejsza wersja dla kobiety zmuszonej do klasycznego mani ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger