niedziela, 20 października 2013

Chanel, Particulière

Witajcie :)


Przygotowałam na dziś jedną ze sztandarowych jesiennych propozycji kolorystycznych w manicure.

Taupe.




Moja natenczas ulubiona wariacja występuje pod osłoną Chanel i pochodzi z wiosennej kolekcji z roku 2009.
Particulière to pomieszanie szarości z brązem, który zauważalnie ociepla całość i znikomą drobiną fioletu, który z owej mikstury ujawnia się bardzo nieśmiało. Taupe nie jest wydaniem ultra kobiecym, ale na pewno bardzo eleganckim, który odnajdzie zastosowanie nie tylko w codziennym użytkowaniu, ale również przy okazji oficjalnego wyjścia, czy w pracy, gdzie manicure prezentować się musi nienagannie.





Lakier nakłada się bezproblemowo, konsystencja nie zmieniła się ani trochę od momentu pierwszego użycia (rok 2010?). Pędzelek jest cienki, ale idealnie giętki, a w połączeniu z optymalną gęstością formuły i dobrą pigmentacją czyni całość przyjemną w obsłudze. Ja zawsze nakładam dwie warstwy, bo tyle według mnie potrzeba, by osiągnąć idealną głębię koloru, ale u niecierpliwców i jedna grubsza zdałaby egzamin. Wysycha szybko i ładnie błyszczy.




Lubicie lakiery w tym charakterystycznym kolorze? Macie jakieś ulubione?



Pozdrawiam Was,
Megdil

117 komentarzy:

  1. mimo, że kolor mi się podoba sięgam po taki bardzo rzadko :>
    teraz noszę "małego wróbelka" od Isadora, który bardzo podobny jest do wspomnianego w poście szanelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróbelek urzekł mnie zaraz po Twojej prezentacji :)

      Usuń
  2. Piękny kolor!!! no i która z nas nie lubi mieć Chanel w kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię, nie mam, szukam :D
    To już trzeci lakier w tym odcieniu, na widok którego oczy mi się świecą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A które to te dwa pozostałe? Jestem ciekawa! :>

      Usuń
    2. Merino Cool od Essie i... Golden Rose Paris nr 112 :) niby podobne, ale jednak różne :)

      Usuń
    3. Merino Cool też mogę polecić, w nim jest zdecydowanie więcej fioletu - niesamowicie przyjemnie się go nosi :) GR nie znam, ale wygooglowałam. Bardzo podobny do tego z Chanel - piękny :)

      Usuń
  4. Kolor bardzo ładny :) Mam niemal identyczny odcień z Max Factor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem, właśnie w myślach porównywałam sobie obydwa, gdy zobaczyłam u Ciebie Hot Coco :) Tylko w Particuliere jest kapka fioletu (przynajmniej ja go widzę :D).

      Usuń
  5. piękny jest ten kolor :) i ciągle nie mogę się nadziwić kształtowi Twoich paznokci :]

    OdpowiedzUsuń
  6. o Jezu zakochałam się, piękny kolor i co jeszcze jest piękne? Twoje paznokcie oczywiście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dziękuję Ci pięknie! :*
      A kolor polecam, bez niego nie ma jesieni :D

      Usuń
  7. Ten kolor zdecydowanie mi się podoba, a na jesień idealny.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziw, że wrzucili go do wiosennej kolekcji :)

      Usuń
  8. piękny jest! i wiem co mówię, bo też go mam :D choć na Twoich pazurach prezentuję się duuuużo lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, wiesz, co dobre :D W Twojej kolekcji szanelków chyba każdy coś dla siebie by znalazł :D

      Usuń
    2. oj tam, nie ma ich znowu aż tak wiele :) ale dla każdego coś miłego :D

      Usuń
  9. Piękny kolor. Czasem sięgam po takie. No i to Chanel w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja głównie jesienią go noszę, idealnie komponuje mi się z tą porą roku :)

      Usuń
  10. lubię :) dla mnie świetny kolorek

    OdpowiedzUsuń
  11. przepiekny kolor lakieru :), Ogolnie masz tez aldna plytke paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zapragnęłam go okropnie!!!! jak nie przepadam za takimi kolorami u siebie tak ten jest obłędny, oczywiście Twoje cudne pazurki !!! moglabym się gapić i gapić:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ines, poszukaj, może go gdzieś jeszcze nabędziesz :)) Warto, bo naprawdę świetnie się prezentuje :)

      :D Dziękuję! :*

      Usuń
  13. uwielbiam go <3 i mam sentyment do niego , gdyz to byl mój pierwszy lakier od Chanela

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham nosić takie kolory na paznokciach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również przepadłam, zwłaszcza o tej porze roku. Są takie ... przytulne? I eleganckie jednocześnie :)

      Usuń
  15. wolałabym odcień jaśniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mi dałaś zadanie ;) Nie wiem, o ile tonów jaśniejszy by Cię usatysfakcjonował, ale mogę polecić np. Bell Air Flow nr 705 albo 706 :)

      Usuń
  16. Przepiękny kolor, aczkolwiek dla mnie ciut za poważny :) Niemniej do pracy, czy na jesień - idealny :) Chętnie bym sięgnęła po takiego Chanelka, może kiedyś będzie mi dane ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, może uchodzić za poważną sztukę, ale warto i takie mieć w swoim zapasie - nie znasz dnia, ani godziny :D

      Usuń
  17. kolor bardzo mi się podoba i szczerze przyznam, że szukam coś w ten deseń. Niestety przedział cenowy jest dla mnie nie do przeskoczenia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę Ci więc polecić np. Over The Taupe z OPI, Mink Muffs z Essie, Hot Coco z Max Factor albo Bell Air Flow 706 :) Zerknij, może któryś wpadnie Ci w oko :)

      Usuń
  18. Mam go i szczerze uwielbiam! :) Klasyk który zawsze się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, między innymi dlatego zdobył moją niekwestionowaną sympatię :)

      Usuń
  19. Przez 3 lata nie zmieniła się konsystencja! Brawo :) Kolorek jest dość oryginalny choć niestety nie w moim guście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba oddać lakierom Chanel niesamowitą trwałość w kwestii zdatności do użytku. Ja też jestem pod wrażeniem :)
      A w jakich kolorach gustujesz o tej porze roku? Czy masz jakichś całorocznych ulubieńców? :)

      Usuń
  20. Świetny kolor. Bardzo lubię takie niebanalne kolory. Ten mimo, że taki jest to jest na tyle stonowany i spokojny, że rzeczywiście nadaje się na każdą okazję. No i Twoje paznokcie są chyb doskonałe. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam słabość do niejednoznacznych odcieni, głównie takie u mnie królują :)
      Baaardzo dziękuję, Joko :) Czerwienię się ;)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :) Naprawdę dziwi mnie fakt umieszczenia go w wiosennej kolekcji :D

      Usuń
  22. Kolor piękny ale płytka paznokci mega piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo lubię takie kolory bez względu na porę roku :) Mój zachwyt oprócz koloru, wzbudziła także trwałość i przydatność do użycia lakieru, po takim czasie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztab specjalistów Chanel osiągnął mistrzostwo pod tym względem!

      Usuń
  24. To jest topowy kolor Chanel i bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego popularność jest w pełni zasłużona. Kolor, jakość i łatwość obsługi - lakier naprawdę godzien uwagi :)

      Usuń
  25. Przepiękny jest, choć muszę przyznać, że u mnie takie kolorki rzadko goszczą :( Choć sama nie wiem dlaczego, przecież jest naprawdę uniwersalny i do pracy, na co dzien idealny ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniwersalności mu odmówić nie można, to pewne :) Ale może po prostu wolisz żywsze lakiery, Szpilko? :)

      Usuń
    2. A to wszystko zależy u mnie od humoru :) Bo nudziaków też u mnie sporo w kolekcji, a i czernią nie pogardzę, często gości też czerwień i pastele, no i róż :)

      Usuń
    3. U mnie lakier to też najczęściej kwestia humoru, choć pory roku nie pozostają bez znaczenia, więc wszystko się mniej więcej zazębia :)
      Zdecydowanie kojarzysz mi się z różem, Szpilko Różowa :D

      Usuń
    4. To właściwie dobrze, choć akurat w ostatnim czasie nieczęsto można mnie spotkać z różowymi paznokciami :] Króluje czerwień, czerń i wakacyjny bikini so teeny :)

      Usuń
  26. Odcień jest absolutnie przepiękny i cudnie prezentuje się na Twoich paznokciach. Jesienią lubię sięgać po takie brudne brązy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja mam ogólną słabość do przykurzonych lakierów :)

      Usuń
  27. Taki jesienny kolor, podoba mi się, mam prawie identyczny z Miss Sporty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele podobnych odcieni można spotkać na rynku i warto zaopatrzyć się chociaż w jeden :)

      Usuń
  28. Odpowiedzi
    1. Trochę tak, chociaż szarawa jednak :)

      Usuń
  29. U mnie wygląda bardziej na brąz niż taupe, ale i tak mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdzałam na innym urządzeniu, niż mój komputer i rzeczywiście może wyglądać na brąz bardziej, ale zapewniam, że to taupe piękny :D

      Usuń
  30. Pięknie się prezentuje :) Lubię odcienie brązu i mam podobny z OPI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wrażenie, że takie kolory zawsze świetnie wyglądają :)

      Usuń
  31. Jak sugerujesz na ezeberce zaopatrzyłam się w pierwszy tego typu jesienny kolorek z Essie. Kolor na który czaiłam się jak przysłowiowy pies do jeża, ale teraz wiem, patrząc na Twoje zdjęcia i podobne odczucia do gustu lakierowego - nie mogę się doczekać kuriera :D
    Dla mnie to taka czekoladka z latte, pyszności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podziel się nazwą :D
      Taupe jest szalenie uniwersalny i przyjemny w odbiorze, nie męczy swoim jestestwem na paznokciach, nie rzuca się w oczy jak szalony, ale jednak dodaje pewnego szyku :)
      Dla mnie to raczej takie mocne kakao (myślę, że dziś wieczorem się nim uraczę :D).

      Usuń
  32. Przepraszam, że spamuję, ale tutaj [ http://magdanawakacjach.blogspot.com/2013/05/luzny-post-na-sobote-kilka-inspiracji-i.html ] pokazywałam zdjęcie z sieci z tym lakierem. Odkąd znalazłam tamto zdjęcie, Particuliere jest moim obiektem pożądania ♥ Zazdroszczę Ci go bardzo mocno!

    Takie odcienie uwielbiam wprost, mam ich ze 3 u siebie, prym wiedzie Over The Taupe od OPI :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Particuliere można chyba jeszcze gdzieś dostać, jeśli się dobrze poszuka :) Pożądanie jest więc do zaspokojenia :))
      Ja używam go tak chętnie, że w buteleczce została mi mniej, niż połowa jej zawartości :D

      Over The Taupe jest chyba kapkę ciemniejszy, ale też mi się podoba i podczas ostatnich zakupów zastanawiałam się nad jego zakupem. Koniec końców odpuściłam tym razem, ale nie wykluczam przygarnięcia :D

      Usuń
    2. Bałabym się chyba kupienia podróbki przez internet... Może kiedyś go gdzieś znajdę :)
      No to nieźle, skoro większą część zużyłaś :) Przy Twoich licznych egzemplarzach to naprawdę ewenement chyba?

      Tak mi się zdaje, że ciemniejszy. Mi się długo podobał i kiedy nadarzyłą się okazja przygarnięcia za niewielkie pieniądze, nie wahałam się ;)

      Usuń
    3. Przyznaję, że mówicie dla mnie w zupełnie nieznanym języku :D ale fajnie się czyta czuję się taka głupiutka :D

      Usuń
    4. Esku, ja bym się na Twoim miejscu cieszyła - jedno kosmetyczne uzależnienie mniej :D

      Usuń
    5. M., przy moich (wcale nie tak licznych - łudzę się nadal, że nie mam ich tak dużo ;D) egzemplarzach zużycie lakieru nie jest sprawą oczywistą, ale do zrobienia. Zwłaszcza, że niemal wszystkich, które sobie wysegregowałam, używam regularnie, a w znakomitej większości nie da się nie zauważyć zużycia :)

      Esku, ależ język to ten sam, tyle, że spowity lakierowym obłędem rzeczywiście może brzmieć nieco inaczej :D
      M., ja wiem, czy jest się z czego cieszyć? Wszak to temat rzeka, który tyyyyle radości może przysporzyć :D

      Usuń
    6. Podaj liczbę - jeżeli będzie mniejsza niż 50 sztuk, to uwierzę, że nie masz licznej kolekcji ;))
      Ja mam plan, żeby wytypować sobie kilka produktów, w tym lakiery, które chcę skończyć do końca roku, może w ten sposób zdenkuję choć jeden lakier w żuciu ;)

      No ja się bardzo cieszę ze swojego lakierowego uzależniania, ale pomyśl, ile czasu i pieniędzy nam ono pochłania? ;) A tak to Es żyje sobie w błogiej niewiedzy i ma więcej czasu i pieniędzy na inne przyjemności ^^

      Usuń
    7. Oj tam, nie bądźmy takie drobiazgowe :P Chociaż, prawdę mówiąc, nie liczyłam, ile buteleczek mam w użytku, z ciekawości to zrobię ;)
      Takie typowanie lakierów do zużycia do mnie nie przemawia. Jeśli rzecz miałaby się o pudrach, podkładach, cieniach, czy nawet różach - w porządku, ale lakiery? Nie :P

      Usuń
    8. Dobrze, już nie inwigiluję zatem ;)
      Podkłady i cienie też chcę wytypować, lakier chyba będzie jeden, bo wiesz, chciałabym w końcu poczuć to zadowolenie ze zużycia lakieru do paznokci :D

      Usuń
  33. O nie, znowu się zakochałam :( bardzo lubię tego typu kolory, niestety jeszcze nie znalazłam swojego ulubieńca :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziaku, a jakich próbowałaś?
      Ja mogę Ci polecić Essie - Merino Cool - świetny, z widocznym dodatkiem fioletu - uwielbiam go :)), albo Mink Muffs (nie mam, ale jest opisywany jako dupe Particuliere, choć według mnie jest bardziej brązowy).
      Poza tym Bell ma też podobne odcienie w serii Air Flow nr 706. A jeśli lubisz Max Factor, to w ich szafie można znaleźć odcień Hot Coco :)

      Usuń
    2. Do tej pory miałam tylko jakiś z Essence, bardzo wpadł mi w oko ale niestety lakier jest do wywalenia. Kolor na tyle mi się podoba, że planuję pójść do Hebe z tą starą buteleczką Essence i szukać odpowiednika z Essie, bo głównie ta firma wchodzi w grę :) chociaż właśnie na zebra.pl zamówiłam 'don't sweater it' za zawrotną cenę 9,99zł! (i jeszcze kilka innych kolorów) :D

      Usuń
    3. PS. Ten lakier z Essence, to Walk of Fame :)

      Usuń
    4. Wygooglowałam sobie tę sztukę z Essence - piękny jest :) Wydaje mi się, że może to być coś pomiędzy Merino Cool a Chinchilly, ale nie wiem, ile brązu ma w sobie w rzeczywistości :) Choć Don`t sweater it zdaje się być do niego bardzo zbliżony :)

      Za dyszkę sama chętnie bym sobie coś kupiła :D Tylko mam szlaban :P A jakie kolory jeszcze wybrałaś? Powiedz, powiedz :> :D

      Usuń
    5. Właśnie mam nadzieję, że don't sweater jest do niego podobny, byłoby mi to bardzo na rękę, kiedyś uwielbiałam ten kolor :)
      za dyszkę ciężko było mi się zdecydować na jeden :) kolory jakie wybrałam, to butler please, hip-anema oraz head mistress, już nie mogę się doczekać jak przyjdą! :))

      Usuń
    6. Butler please też niedawno do mnie dotarł :) Podoba mi się, choć liczyłam na bardziej wibrujący kolor, zobaczę, jak na paznokciach się sprawdzi :)
      Hip-Anema to jedna z moich ukochanych czerwieni <3 Nad Head Mistress dumałam, ostatecznie odpuściłam, ale będę czekać na Twoje relacje o wszystkich nowych Essiaczkach :D

      Usuń
    7. Kochana, nad Butler Please zastanawiałam się już jakiś czas. Mam kobalt z Miss Sporty ale powoli zaczynałam odczuwać potrzebę zastąpienia go Essie :)
      Możesz mi opisać Hip-Anema? Raz czytałam, że jest pomarańczowy, raz, że malinowy, a potem klasyczny i sama już nie wiem :) Jak to jedna z Twoich ulubionych czerwieni, to domyślam się, że będzie świetny :) w sumie która czerwień nie jest piękna? :D
      Head Mistress zamówiłam 'ot tak'. Jestem jego ciekawa, bo lubię takie kolory, ale czytałam recenzję, że zarówno on jak i Butler Please nie są trwałe :(

      Usuń
    8. Hip-Anema to dla mnie czerwień makowa :) Piękna, soczysta. Ma w sobie odrobinę pomarańczowych tonów, ale nie są one tak oczywiste, by mogły bezpośrednio zdecydować o tonacji. W dodatku można poprzestać na jednej warstwie, bo pigmentację ma szaloną :)

      Usuń
    9. Już nie mogę się doczekać mojej przesyłki! Nie będę wiedziała, który z nich zagości jako pierwszy na paznokciach! :))

      Usuń
    10. Zawsze, kiedy kupię więcej, niż jeden lakier, mam ten sam problem :D

      Usuń
  34. Bardzo ładny! W ogóle masz piękne paznokcie <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękne paznokcie ! :)
    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO MNIE NA NOWY POST :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękny, apetyczny kolor i te paznokcie...ech :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Esku, wiem, że z Twoich ust słowa w tym temacie to nie chleb powszedni, tym mi milej i tym bardziej dziękuję za komplement! :D

      Usuń
  37. Świetny kolorek! Uwielbiam takie stonowane pazurki jesienią <3
    Pozdrawiam cieplutko !
    Iza
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też głównie jesienią z chęcią po takie sięgam, choć kolor sam w sobie zimą, wiosną, czy nawet latem dobrze się sprawdza :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  38. No nie... Jaki piękny kolor! Patrzę i się nadziwić nie mogę.
    Lakieru taupe brakuje w mojej kolekcji. Miałam ochotę na mink muffs Essie, ale ciężko go upolować stacjonarnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze widzę go w szafach, może to kwestia pory roku :) Mogę Ci również polecić Merino Cool - bardziej wpadający w fiolet, przepiękny :)

      Usuń
    2. Merino Cool. Kojarzę go :) Musze mu się przyjrzeć bliżej.

      Usuń
  39. Piękny kolor i paznokcie! Nie przepadam za prostym piłowaniem płytki, ale Twoje są idealne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja lubię podziwiać migdałki u innych, kiedyś próbowałam tego kształtu u siebie, ale nie jest mi pisany, nie czułam się w takim komfortowo :)

      Usuń
  40. Piękny kolor, w sam raz na jesień! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Uwielbiam takie kolory, szczególnie jesienią i zimą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W te chłodne pory roku podobne odcienie odnajdują się najlepiej :) Choć wiosna i lato też stoją przed nimi otworem :D

      Usuń
  42. urzekający kolor :) idealny na jesień :) bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  43. Super kolor! lubię takie błotne odcienie, a jeszcze jak mają domieszkę fioletu, to bajka ♥
    W moim zbiorze znalazło się kilka takich osobników, może nawet pokażę je, a co :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, z fioletem wyglądają przepięknie :) Chyba takie najbardziej lubię z całej grupy.
      Pokaż, Hexx, jestem ciekawa, co tam masz :D

      Usuń
  44. Odpowiedzi
    1. Każdy nad nim zachwyt jest uzasadniony :D

      Usuń
  45. Odpowiedzi
    1. U mnie trzyma się różnie, 4-7 dni. Koszt 90-100 zł.

      Usuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger