wtorek, 27 sierpnia 2013

Korres, Wild Rose Brightening Eye Cream SPF15

Witajcie :)


Uwielbiam specyfiki pod oczy i będę to podkreślać. Moja skóra w tych okolicach zawsze wydawała mi się normalną, jednak życie (aka mijające lata :P) weryfikują zarówno człowieczy wygląd, jak i wymagania. Skóra pod oczami wymaga szczególnej troski, bowiem jest ona najdelikatniejszym obszarem na całej twarzy, ponadto to tutaj zwykle pojawiają się pierwsze zmarszczki, więc trzeba się z nią odpowiednio obchodzić.

Bardzo chętnie sięgam więc po kremy, o których działaniu nie miałam wcześniej okazji się przekonać, mimo iż kilku ulubieńców w tej kategorii mam.
Dziś o kosmetyku, który na takie miano również sobie zapracował.

Korres, Wild Rose Brightening Eye Cream SPF15.




Specyfikiem tym zainteresowałam się zupełnie przypadkiem w czasie, gdy marka Korres była dla mnie jeszcze zagadką. Przyznam, że niewiele na jego temat czytałam, bo i ciężko było mi znaleźć rzetelne informacje. Zdecydowałam się jednak i absolutnie tego nie żałuję.

Krem został przeznaczony dla osób borykających się z drobnymi zmarszczkami i cieniami pod oczami - a według producenta, zawarty w nim olejek z dzikiej róży, będący naturalnym źródłem witaminy C, winien być w tej walce skutecznym sprzymierzeńcem.

Skład, skoro już przy tym jesteśmy, według mnie, jest całkiem zadowalający. Marka Korres, wbrew wielu krążącym opiniom, nie specjalizuje się w formułowaniu 100% naturalnych kosmetyków. Ułatwia jednak rozeznanie osobom, które na to zagadnienie zwracają jedynie pobieżną uwagę, zamieszczając na swojej oficjalnej stronie, w opisie każdego produktu, tabelkę zw. "Formula Facts".
Dzięki takiej 'karcie' już na pierwszy rzut oka dowiadujemy się, iż w/w krem ma w sobie 79,7% naturalnych komponentów i charakteryzuje się m.in. brakiem olejów mineralnych, silikonów, czy parabenów.




Opakowanie, w którym krem otrzymujemy, również mi się podoba (mimo braku pompki, której jestem zwolenniczką i wyszczególnionego składu, którego na głównym opakowaniu nie powinno, moim zdaniem, braknąć). Prosta, plastikowa, zakręcana tubka o pojemności 15ml, z której dozowanie odpowiedniej ilości kosmetyku nie nastręcza najmniejszych problemów. W połączeniu z kremową konsystencją powoduje, że kosmetyk przyjaźnie odznacza się swoją wydajnością, gdyż tę, przy codziennym użytkowaniu, szacuję na jakieś 4 miesiące.




A jakie są moje spostrzeżenia po tym okresie?

W kremach pod oczy cenię sobie lekkość (przynajmniej na razie), ale i sowite nawilżenie. I to Korres mi zapewnił. Wklepany zarówno w skórę pod oczami, jak i na górną powiekę (mimo iż producent sugeruje ten ostatni obszar pominąć), wchłaniał się w mgnieniu oka, pozostawiając skórę nawilżoną, miękką i zrelaksowaną. Nigdy mnie nie podrażnił, a powstałe opuchnięcia po źle przespanej nocy, w cudowny sposób, po kilkunastu minutach, niwelował. Świetnie sprawdzał się pod makijaż, nie powodował rolowania się kosmetyków i nie wpływał na ich trwałość.

Jednym z jego atutowych zadań jest walka z problemem cieni pod oczami. Ja z takową dolegliwością się nie borykam, jednak w zewnętrznych kącikach oczu moja skóra jest zauważalnie ciemniejsza od reszty ich okolic. I tu spotkało mnie miłe zaskoczenie, gdyż krem delikatnie te punkty rozjaśnił - nie unicestwił różnicy, ale coś z tym zagadnieniem zrobił, za co pozostaję mu wdzięczna.
Kolejną zgryzotą są zmarszczki pod oczami - szczęśliwi ci, którzy pojęcia tego z własnej autopsji nie znają! :P W mój los, niestety, takowe są wpisane. Czasami wadzi mi ten fakt, wszak mimo doniesień, iż twarz dotknięta tym echem emocjonalnej mimiki przedstawia ludzkie historie, wolałabym jednak móc to zmarszczkowe natężenie kontrolować. Jak to mówią? Marzenie ściętej głowy? Cóż... Gdybym w te różane obietnice już na początku uwierzyła, mogłabym się srogo rozczarować, gdyż krem w tej kwestii mi nie ulżył. Linie jak były, tak są - plus taki, że ich nie przybyło!

Podsumowując. Krem jest dobrym nawilżaczem i jeśli takiego szukacie, serdecznie Wam go polecam. Jego koszt jest różny i waha się w zależności od źródła (najniższą cenę udało mi się znaleźć na Allegro i wynosiła ok. 80 zł). Ja go polubiłam i kiedyś na pewno do niego wrócę.

Znacie markę Korres? Jaki jest Wasz ulubiony krem pod oczy?



Pozdrawiam Was,
Megdil


76 komentarzy:

  1. Ciekawa recenzja :) Ja ostatnio używam pod oczy Yes To Carrots, który bardzo fajnie się spisuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te serie "Yes To..." są zupełnie enigmatyczne :) To krem nawilżający, czy coś jeszcze ma robić? :D
      Zainteresowała mnie kiedyś maseczka z Yes To Tomatoes, ale chyba nigdzie nie można już jej dostać.

      Usuń
    2. Kosmetyki Yes To ... można kupić w Sephorze i warto polować na okazje - często zdarzają się promocje i produkty kosztują 1/3 a nawet 1/4 ceny bazowej ;)
      Krem nawilża, lekko napina i rozjaśnia okolice oczu, także moim zdaniem warto go wypróbować.

      Usuń
    3. Wiem, wiem, że są dostępne w Sephorze, ale nigdy nic od nich nie miałam, stąd moje stwierdzenie :)
      Yes to Carrots - zapamiętam i sprawdzę przy nadarzającej się okazji, dzięki :)

      Usuń
  2. Nie znam pięlegnacji Korres, miałam kilka próbek ale nie zachęciły mnie do zakupu pełnowymiarowego produktu...
    Jestem kremomaniaczką jeśli chodzi o tą okolicę i używam wielu kremów i innych specyfików, i nawilżające i przeciwzmarszczkowe i maseczki... to moja wręcz już chyba pasja .. alebo obłęd .... :) sama nie wiem:)
    Cena bardzo przyjemna tego kremu:)
    Nie mam ulubienca wśrod kremów, każdy lubię za coś innego:)
    Za to maseczkę mam ulubioną - Sisley zielona pod oczy, polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kilka kosmetyków stosowałam i większość przypadła mi do gustu :)

      Haha, Ines, ja nazwałabym to po prostu wzmożoną, kompleksową pielęgnacją tych okolic :D A któryś przeciwzmarszczkowy krem polecasz? Bo myślę nad czymś mocniejszym.
      Co do maseczki - dziękuję, rozejrzę się :)) Z tego typu dodatkowej pielęgnacji używałam płatków pod oczy z Estee Lauder - wspominam je bardzo przyjemnie. Przed większym wyjściem, albo gdy moje oczy miały gorszy dzień spisywały się doskonale :)

      Usuń
    2. Ja jako kurację , 2 razy do roku stosuję Shiseido Benefiance... masełkowa konsystencja, taka jaką lubię najbardziej, stosuję go na noc, a czasami jak mam więcej czasu, by mógł się swobodnie wchłonąć przed makijażem to i rano:)

      Usuń
    3. A wiesz, że miałam kiedyś Benefiance, ale wówczas konsystencja była jednak dla mnie za konkretna, więc Mama ucieszyła się z kremiku :P Dziękuję, że mi o nim przypomniałaś :))

      Usuń
  3. Korres mnie kusi od dawna swoją maską różaną, a o tym kremie wcześniej nie słyszałam. Tak jak Ty jestem wielbicielką kremów pod oczy i nie umiałabym z nich zrezygnować. Na noc lubię konkretne konsystencje, które wolno się wchłaniają i bardzo mocno nawilżają, a na dzień zazwyczaj wybieram coś delikatniejszego. W tej chwili używam na dzień Receptur Babuszki Agafii i jestem bardzo zadowolona z tego wyboru. Kosztuje jakieś grosze, a działa wyśmienicie. Świetnie nawilża skórę, delikatnie zmniejsza opuchliznę i kompletnie nie podrażnia oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę maskę różaną też na pewno wypróbuję :)
      Używałam kilku rosyjskich kosmetyków, ale te do twarzy zawsze omijałam. Ten krem, o którym mówisz, to jakaś konkretna seria? Bo nie wiem, na czym oko zawiesić :D
      Co się zaś tyczy bardziej treściwych konsystencji - polecasz coś z tego rodzaju? Bo nadchodzi już chyba czas, bym zaczęła robić rozeznanie ;)

      Usuń
  4. niestety nie znam,ale coś dla mnie bo ja mam problem z cieniami pod oczami ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, jak by się sprawdził. Podejrzewam jednak, że w starciu z większym problemem, jeśli miałby pomóc, to jedno opakowanie by nie wystarczyło. Choć, powiem szczerze, nie spodziewałam się, że zadziała na te moje ciemniejsze miejsca, a tu proszę :)

      Usuń
  5. Megdil, jak Ty pięknie wszysto opisujesz, aż mi się smutno zawsze robi, jak dochodzę do końca notki, że to już koniec! :)
    Zaciekawiłaś mnie tym kremikiem :) Wiesz, że ja też mam chopla na punkcie podocznej pielęgnacji, więc jeśli gdzieś na niego trafię, to pewnie przygarnę :)
    Ja bardzo chwalę sobie krem z Palmers'a i dzisiaj opiswany Nuxe :) Teraz zabieram się za Decubal'a, ciekawa jestem, jak się sprawdzi :)
    Z Korresa miałam raz krem nawilżający z dziką różą i do czasu poznania sorbetu z Caudalie to był najlepszy krem nawilżający, jaki miałam w życiu :) Dodatkowo udało mi się go na truskawce za 30 zł kupić, zamiast standardowo ponad 100 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podzielam opinię M. pięknie pisane :)

      Usuń
    2. Dziękuję, Dziewczyny :*

      M., to jesteśmy we trzy, bo Ines też przykłada do tego ponadprzeciętną uwagę :D
      Zapamiętam sobie Twoje recenzje Nuxe i Palmersa, jak będzie okazja, to chętnie przetestuję :) Na razie czeka na mnie JMO - liczę na pełne zadowolenie :P
      Co do Decubal, to nie mam z tą firmą totalnie żadnych doświadczeń. Miałam kiedyś ochotę na krem do rąk (bo na to też zwracam dużą uwagę), ale nigdzie nie mogłam na niego trafić i odpuściłam. Oby krem pod oczy Cię usatysfakcjonował :))

      Ten krem do twarzy mnie ciekawił (w takiej promocji też bym wzięła :D), ale obawiam się, że mógłby być nieco za ciężki dla mojej tłustej cery. Jak trafi mi się kiedyś w Sephorze zamknięta próbka, to wezmę :) O sorbecie z Caudalie tyle już czytałam, że znalazł się na mojej liście kosmetyków do wypróbowania :D

      Usuń
    3. Nie ma za co, prawdę piszemy :*

      JMO widziałam wczoraj na truskawce w promocjach dnia za 60 zł i się zastanawiałam, ale akurat kliknęłam krem z Sylveco, więc odpuściłam ;)

      Megdil, krem z Korresa ni byłby dla Ciebie za ciężki - ja też tłusta jestem, a sprawdził się genialnie :)

      Usuń
    4. Dzięki, M. za podpowiedź - w takim rozrachunku, na pewno wypróbuję Korresa :) Ale dopiero po sorbecie Caudalie :D

      Usuń
  6. Nie powiem, zachęciłaś mnie do niego! Lubię kiedy coś dobrze nawilża, ale przy tym nadaje się pod makijaż!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że z tego byłabyś zadowolona :)

      Usuń
  7. uważam, że szału nie ma, i pewnie coś tańszego by się znalazło ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej marce wiele dobrego. Produkt sam w sobie ciekawy, ale troszkę za drogi. Krem pod oczy póki co nie jest mi zbytnio potrzebny, ale może jakiś zakupię, kto wie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetestowałam kilka produktów z Korres i większość bardzo przypadła mi do gustu :) Warto szukać promocji w sieci, kilka komentarzy wyżej M. wspomniała o zakupie kremu do twarzy z dziką różą na Truskawce w bardzo okazyjnej cenie :)

      Usuń
  9. Ja właśnie szukam czegoś na cienie i worki pod oczami, ciekawe jakby ten krem się spisał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem ciekawa, czy byłabyś zadowolona. Opuchnięcia świetnie niweluje, ale worki to inna sprawa.

      Usuń
  10. Z tej serii mam ochotę na maseczkę do twarzy :) W tej chwili zużywam krem pod oczy Decubal, ale nie polecam go. Jest bardzo przeciętny i chyba nigdy się nie kończy... Następny w kolejce jest krem Sylveco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczkę też planuję przetestować :)
      A co z tym Decubalem nie tak, że Ci nie pasuje? Trzymam kciuki, żeby u M. lepiej się sprawdził, bo wspomniała, że właśnie zaczyna z nim historię.
      Sylveco ma dość dużą pojemność z tego, co kojarzę? Ciekawa jestem jego konsystencji i działania, bo cenę ma bardzo przyjazną :)

      Usuń
  11. Interesujący, hmm... i jeszcze ten skład prawie naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest, według mnie, naprawdę dobry - a i działaniem mnie zadowolił, więc z czystym sumieniem mogę go polecać :)

      Usuń
  12. Ciekawa jestem tej marki - zakupiłam nawet taki miniaturkowy set :) ale tego kremu tam nie ma ...szkoda..miałabym na niego ochotę:) Obecnie mam Yes to Blueberries i jedyne co mi się w nim podoba to zimny roll on :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z czego składa się ten zestaw? :) Widziałam kilka takich w sieci - fajny sposób na zapoznanie się z marką :)
      Taki kiepski ten krem Yes to?

      Usuń
    2. Zestaw składał się z żelu pod prysznic, balsamiku, maseczki i serum - dokładnie można sobie spróbować
      Yes to ..nie robi nic ..przynajmniej u mnie...jednakże lubię sobie nim posmyrać pod okiem :)

      Usuń
  13. Znam ich markę, ale jeszcze nigdy nie miałam przyjemności używać ich produktów, ale zainteresowałaś mnie ich kremem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeszłam przez kilka kosmetyków Korres i większość mi się spodobała :) Jeśli będziesz mieć okazję, to polecam ten krem :)

      Usuń
  14. ech mam gdzieś próbeczkę, muszę szybko przetestować:]

    OdpowiedzUsuń
  15. No no ;) kusisz, nie powiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem uważam za godny polecenia, więc niech będzie, że kuszę ;)

      Usuń
  16. Ja ulubieńca jeszcze nie znalazłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukiwania są trudne i czasami mozolne, ale życzę powodzenia :)

      Usuń
  17. no ja zmarchy mam też niestety :P szkoda, więc że na tę bolączkę nie pomaga ;) ale poza tym chyba bym go lubiła do stosowania na dzień :) na noc wolę konkretniejsze formuły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, a co polecasz na zmarchy?

      Usuń
    2. uwielbiam Estee Lauder, zawsze do niego wracam, bo daje mi to czego potrzebuję! ma świetną odżywczą konsystencję, ale nie ciężką.. świetny zarówno na dzień, jak i na noc :)

      Usuń
    3. Ale który? Ja używałam ANR i byłam zadowolona, bo nadawał się pod makijaż, a jednocześnie wydawało mi się, że coś robi z moimi zmarchami :P

      Usuń
    4. no właśnie ten :D miałam już kilka opakowań i chyba znów kupię kolejne, bo lubię wracać do niego..
      jedyne co mnie wkurza, to debilne opakowanie ;)

      Usuń
  18. Korres mnie coraz bardziej kusi:D
    Mnie się właśnie skończył krem pod oczy i początkowo myślałam, że kupię kolejny Fridge, ale postanowiłam, że przetestuję Sylveco. Stosunek ceny 30 zł do 160 zł przemawia na korzyść tego pierwszego. No chyba że Fridge skusi mnie jakąś promocją, ale niestety póki co mój różany ulubieniec trzyma cenę detaliczną :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, różany krem z Fridge mam na oku i jak będzie okazja, to z ogromną chęcią go wypróbuję. Ale też będę szukać promocji, bo zauważyłam, że firma chętnie takowe organizuje :)
      Używasz już Sylveco? Jak się sprawdza?

      Usuń
    2. Jeszcze nie, dziś mam w planach go kupić :)

      Usuń
  19. Hej zapraszam Cię do zabawy Liebster Blog, po więcej szczegółow zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znam tej marki niestety
    gdzie mogę ją zakupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie dostępna w Sephorze. Ale polecam polowanie w sieci (Allegro, Truskawka) :)

      Usuń
  21. Ach już liczyłam na to, że jakieś drobne zmarszki chociaż usunie, albo zniweluje jakoś czy coś, jakby to zrobił to bym go nawet zkupiła, ech. Niestety nie znalazłam jeszcze swojego ulubieńca pod oczy.

    Ps. Co do szminek, to ja z kolei mam problem z pomalowaniem ciemniejszymi kolorami, ale po katorgach się udaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zmarszczki sama szukam cudotwórcy :P

      Pomalowanie to nic - zawsze da się to jakoś opanować, problem w ogólnym efekcie końcowym - pasuje/nie pasuje :)

      Usuń
  22. bardzo zaciekawiła mnie Twoja recenzja:)

    OdpowiedzUsuń
  23. nie słyszałam o tym kremie, ale mnie zaciekawiłaś, nadal zastanawiam się co kupić gdy skończy mi sie krem z Dermedica:) a jak cenowo wygląda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Allegro widzę go aktualnie za 79,90 zł :)

      Usuń
  24. Obecnie stosuję od kilku miesięcy kremu pod oczy firmy Decubal, jest to chyba pierwszy krem pod oczy, który zużyję do końca (zawsze coś mi w dotychczasowych nie pasowało i połowa opakowania lądowała w koszu). Jakiś cudowny to on może nie jest ale nawilża i delikatnie napina okolice oczu, nie uczula i na ten moment mi to wystarczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię wyrzucać kosmetyków. Te, które mi nie pasują oddaje potencjalnie zadowolonym :)

      Z tego, co widzę, opinie o Decubal są dość rozbieżne. Fajnie, że Ci służy - nie ma nic lepszego, niż trafiony wybór :)

      Usuń
  25. Mam wrażenie, że jeśli chodzi o kremy pod oczy to jestem staruszką bo uwielbiam treściwe, maślane konsystencje ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ja zaczynam odczuwać upływ czasu, więc pewnie niebawem nadejdzie moment, w którym do wieczornej pielęgnacji włączę coś bardziej konkretnego. Otwieram proces poszukiwawczy :)

      Usuń
  26. Nie znam tej marki. Hmm ja też mam linie pod oczami :(. Jeśli nie pomaga w tej kwestii, to za tę cenę chyba sobie odpuszczę chociaż brzmi kusząco...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, czego konkretnie oczekujesz od kremu. Mnie natenczas głównie zależy na dobrym nawilżeniu, a na tym polu Korres się zdecydowanie sprawdza :)
      Zaczynam jednak na poważnie szukać czegoś mocniejszego, przynajmniej na noc.

      Usuń
  27. nie znam tego kremu ale bardzo mnie zainteresował. ja coprawda uzywam kremu profesjonalnego ktory kupuje u przedstawiciela , ale cos czuje ze ten tez wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaka to firma? Godna polecenia? :)

      Korres świetnie nawilża, a i cenowo nie wypada najgorzej - zwłaszcza w sieci. Moim zdaniem warto dać mu szansę :)

      Usuń
  28. Mam ten krem jeszcze odrobina w tubce siedzi i przyznam że jest świetny :) po za tym lubię i to bardzo markę Korres i polecam serum do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się z Korresem polubiłam. Wypróbowałam kilka rzeczy i mam ochotę na więcej :)
      Przeczytałam Twoją recenzję Serum Quercetin & Oak - zachęciłaś mnie :P

      Usuń
  29. Właśnie go zakupiłam :) Zobaczymy jak się u mnie sprawdzi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz z niego równie zadowolona :))

      Usuń
  30. mialam bodajze duzo probek serum z tej serii i cudnie pachnialo- to pamietam:) krem pod oczy tez stosowalam kilka razy i po prostu dobrze nawilzal:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym nawilżeniem to wcale nie taka oczywista kwestia, dlatego doceniam każdy krem, który pod tym względem się sprawdzi :)

      Usuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger