czwartek, 25 lipca 2013

Małe nowości.

Witajcie :)


     Wprawdzie miałam dziś w planach post o zupełnie innej tematyce, jednak z uwagi na fakt, że czas pokrzyżował mi plany, pomyślałam, że w zamian przytoczę garstkę nowości, które w ostatnim czasie się u mnie znalazły.





     1) Phenome, Oil-Control Mattifying Cream - krem ten to żadna dla mnie pierwszyzna (tutaj pisałam o nim więcej). Po raz pierwszy kupiłam go wiele-wiele miesięcy temu (nie chcę tego minionego czasu liczyć w latach :P), kiedy to stawiałam pierwsze kroki w świecie naturalnych kosmetyków. Spodobał mi się tak bardzo, że od tamtej pory wiem, iż będzie on u mnie regularnie występował. 
Przy okazji - wybaczcie nieco sfatygowany kartonik, lecz mój płyn micelarny, przewożony w tej samej kosmetyczce, postanowił zaznaczyć na nim swoje jestestwo, niwecząc tym samym moje szlachetne plany pokazania wszystkiego w nienaruszonym stanie ;)

     2) Soczewki kontaktowe Ciba Vision, Air Optix Aqua - pokazuję je tutaj przede wszystkim dlatego, iż nie jestem z nich zadowolona. Na ich zakup zdecydowałam się dość spontanicznie, po tym, jak moje regularne soczewki wymagały wymiany, a w mojej głowie zrodziła się chęć spróbowania czegoś innego.
Co prawda przeczytałam na szybko kilka opinii o nich, w większości były zachwalane, pomyślałam więc, że i u mnie mogą się sprawdzić. Okazało się jednak, że ich użytkowanie nie jest dla mnie niczym przyjemnym, gdyż są takie momenty (długie i częste), kiedy widzę w nich... podwójnie. Ponadto zdarza się, że czuję je na oku (parametry są w porządku), a całokształt tych niezgodności obfituje następnie w przeciągające się bóle głowy. Natenczas wracam do Acuvue, ale może Wy polecicie mi coś godnego uwagi?

     3) Essie, Apricot Cuticle Oil - specyfik dedykowany skórkom jest w mojej pielęgnacji czymś nieodzownym. Nie wyobrażam sobie nie wsmarować przynajmniej raz dziennie czegoś, co ma za zadanie je natłuścić i nawilżyć. Z racji, że olejek z Inglota, który przez ostatnie miesiące mi służył, dobiega dna, skusiłam się na oliwkę z mojej ulubionej lakierowej marki. Mam duże oczekiwania i nadzieję, że zostaną przez Essie zaspokojone :)

     4) Kulminacyjnym punktem są lakiery do paznokci. Nie lubię chomikowania, tworzenie kosmetycznych zapasów jest mi obce. Wszystko kupuję na bieżąco i tylko w takich ilościach, jakie są mi potrzebne - minimalizm w tej kwestii jest mi zdecydowanie bliższy. 
Wyjątkiem są lakiery. Nie uważam, bym mogła nimi zaopatrzyć trzy salony kosmetyczne i połowę lakierowej hurtowni, bynajmniej - do takiego lakieroholizmu mi daleko :P, aczkolwiek jak na osobę, której życie z tym biznesem nie łączy się w jednym zbiorze, mam ich trochę (no dobra, sporo ;). Mimo wszystko, kiedy przychodzi do zakupu kolejnej buteleczki, zdrowy rozsądek natychmiastowo staje się zjawiskiem czysto spekulatywnym, a zakupy robią się same :D
Essie to moja ulubiona marka. Kilka lakierów mam, ale ciągle chcę więcej - sukcesywnie powiększam moją kolekcję (tak, kolekcję) i tym razem udało mi się ją nieco wzbogacić :)
Kupiłam łącznie osiem sztuk, przy czym dwie zaginęły w akcji (Poczta Polska trzyma poziom :P), w związku z czym cieszyć się natenczas mogę tym, co następuje:


Naughty Nautical, In the Cab-Ana, Beyond Cozy

Sunday Funday, Boom Boom Room, Lights



Macie ochotę zobaczyć któryś w akcji? :)


Pozdrawiam Was ciepło :)
Megdil


103 komentarze:

  1. mam soczewki tej firmy i jestem w odróżnieniu do Ciebie bardzo z nich zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób jest z nich zadowolonych, ale poczytałam więcej i kilku użytkowników, którzy mają podobne odczucia do moich też się pojawiło :/

      Usuń
  2. Te Essiaki z ostatniego zdjęcia wyglądają cudnie. Szczególnie zaciekawił mnie Sunday Funday :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sunday Funday to najpiękniejszy z moich korali :) Pokażę :)

      Usuń
  3. wiesz co, ja sobie chwalę mocno soczewki Biofinity...accuvue próbowałam ale są średnie w porównaniu do tych mercedesów:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Acuvue, pomimo pewnych wad, sprawdzają się najlepiej spośród wszystkich, których próbowałam. Ale idealne też nie są, więc szukam czegoś lepszego. Zerknę na Biofinity. Dzięki!

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I trudno się nie zgodzić ;D

      Usuń
  5. Chciałabym zobaczyć na Twoich paznokciach Sunday Funday.
    Śliczne, słonezne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też właśnie ten chciałabym zobaczyć:) pokaż koniecznie choć wszystkie mi się bardzo podobają :)

      Usuń
    2. Sunday Funday też skradł mi serce i już wylądował na moich paznokciach :D Zrobiłam nawet zdjęcia, ale nie oddają koloru tak, jak bym chciała. Róż gdzieś w nim ginie - ale coś wymyślę :)

      Usuń
  6. Piękne kolory lakierów wybrałaś, dosłownie każdy mi się podoba! : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też każdy na swój sposób zauroczył :) Chociaż do niedawna rzadko sięgałam po zielenie, czy niebieskości (oprócz czterech wyjątków nic innego mnie nie kusiło), a teraz, proszę... Mam nawet ochotę na kolejne :D

      Usuń
  7. Dopiero od m-ca noszę soczewki :)
    Przez pierwszy m-c nosiłam Acuvue 1-Day TRUEYE, ale to z deka za drogo wychodzi. Trzeci raz na ślepiach mam Acuvue Oasys, jak na razie jest wszystko Oki. Chyba przerzucę się na nie, a maczam je w płynie Zero-Seven Refreshing :)
    __________________

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednodniowe są dobrą opcją, ale mało ekonomiczną, więc z niej nie korzystam :P Ja od długiego czasu używam Oasys, są najlepsze spośród całej gamy Acuvue, ale jednak swoje wady też mają. Płyn również mogę Ci polecić - BioTrue z Bausch&Lomb. Próbowałam różnych, ale ten jest zdecydowanie najlepszy :)

      Usuń
  8. Beyond Cozy mój najukochańszy lakier ever <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, parę zachwytów nad nim mignęło mi u Ciebie przed oczyma :D
      Jeszcze go nie używałam, ale w buteleczce wygląda obłędnie <3 Mam nadzieję, że na paznokciach mnie nie zawiedzie :P

      Usuń
  9. lakiery piękne, pierwszy rządek kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naughty Nautical już używałam i jest boski :D Pokażę niebawem :)

      Usuń
  10. Możesz mi nie uwierzyć (nigdy nie używałam), ale nie używam olejku do skórek. Chcę zacząć, bardzo chcę :) Ja jestem tak do tyłu w lakierowych, manicurowych sprawach. Ale pracuję nad poprawą.
    Lakiery piękne!! Każdy chcę zobaczyć !!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jest za późno na takie udogodnienia :))
      Ja mam skórki bardzo podatne na przesuszenie i same kremy nie zawsze dają radę, więc jestem niejako zmuszona do wzbogacania codziennej pielęgnacji w taki właśnie sposób. Moim ulubieńcem jest masełko z Burt`s Bees. Masło shea i olejki też się świetnie sprawdzają :)
      Dobrze, Kasiu, pokażę wszystkie :D

      Usuń
    2. Ale bardzo szybko pokaż lakiery, bo już się nie mogę doczekać :)
      Nie daj mi długo czekać ;)
      Co do masełka Burt's Bees moja siostra je dla mnie zdobyła i już w niedzielę powinnam je mieć!! :D
      Nadszedł czas zmian dla moich skórek :)

      Usuń
    3. Dołożę wszelkich starań, by w miarę szybko się z nimi uwinąć :D
      Jestem przekonana, że będziesz z tego masełka zadowolona - ono fantastycznie radzi sobie również z gojeniem jakichś nieprzyjemności wokół paznokci, zadrapań, albo pękniętych skórek. Uwielbiam je :)

      Usuń
    4. A może przygotowałabyś jakiegoś posta o pielęgnacji skórek?
      Ja się na tym w ogóle nie znam i coś takiego bardzo by mi się przydało i byłoby bardzo interesujące :)

      Usuń
    5. Oczywiście, zrobi się :)

      Usuń
  11. Też lubię Essie. Ich lakiery są naprawdę dobrej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tak uważam. Ponadto doceniam nietuzinkowe kolory, a i pod tym względem Essie nie zawodzi :)

      Usuń
  12. ja chcę zobaczyć wszystkie kolory w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sukcesywnie będą się pojawiać :)

      Usuń
  13. Zakochałam się w tym lakierach... Ten złoty będzie mi się śnił po nocach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się śnił ;D Mam nadzieję, że na paznokciach będzie wyglądał tak samo pięknie, jak w buteleczce :)

      Usuń
  14. Świetne nowości ;) Ja chcę zobaczyć wszystkie lakiery Essie w akcji :D



    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Mają swój niepodważalny urok :D

      Usuń
  16. Lights koniecznie! :)

    A co do poczty to nawet nie chcę się denerwować... Odkąd przeprowadziłam się do innego miasta kilka miesięcy temy, "zgubiły" się już 4 paczki :/ wszystkie oczywiście z kosmetykami... śmieję się gorzko, że panie na poczcie przynajmniej chodzą zadbane i mają dobre pędzle do makijażu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lights jest świetny! W zeszłym roku kompletnie na mnie nie działał, ale w tym nie mogłam się mu oprzeć :)

      Ja z pocztą nie miałam wielu takich przykrości (z listonoszami już tak :P), ale takie sytuacje naprawdę potrafią człowieka z równowagi wyprowadzić... Pamiętam o Twojej historii z odżywką, musiałaś sporo nerwów przy tym stracić :/

      Usuń
    2. Niby mi nic nigdy nie zaginęło ale jakoś większe zaufanie mam do kurierów, więc jeśli jest taka możliwość zamówienia to wolę dopłacić te kilka złoty i mieć komfort psychiczny ;P

      Usuń
    3. Ja przy cenniejszych rzeczach też wybieram tę opcję. Zwłaszcza, że różnica w cenie dostawy zwykle nie jest duża. Ale nie zawsze taka możliwość istnieje, więc zdanie się na pocztę bywa jedynym wyjściem w przypadku niestacjonarnych zakupów ;)

      Usuń
    4. Muszę w końcu dorwać Lights, może w sierpniu się uda, bo na lipiec limit mam już wyczerpany ;)

      Tę odżywkę do paznokci zamawiałam 3 razy, dopiero za ostatnim doszła ;) szkoda słów ...
      Też zawsze wolę kuriera, ale nie wszędzie jest taka opcja niestety.

      Usuń
  17. łooo, jakie Essiaki cudaki *.* poka poka teraz wszystkie po kolein an swoich superaśnych pazurach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Marti, pokażę, a jakże! Cuda trzeba rozpowszechniać :D

      Usuń
  18. Soczewki dla każdego są inne dobre. Ja mogę ci polecić CIBA VISION DAILIES. Mają inne parametry niż Air Optix Aqua i wymienia się je codziennie na nowe. Nie ma potrzeby używania dodatkowo płynu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To były moje pierwsze soczewki. Pamiętam, jak męczyłam się podczas ich zakładania :D
      Co do komfortu noszenia, to rzeczywiście były o niebo lepsze, ale ja stawiam jednak na 'długoterminówki'.

      Usuń
  19. Lakierów dużo,miłego używania:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale świetne rzeczy! Spodobał mi się Sunday Funday :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwota, bo piękny on niebywale! Niedługo pojawi się na blogu :)

      Usuń
  21. ...mam stanowczo za mało Essiaków...!

    OdpowiedzUsuń
  22. Doczekałam się! :D wszystkie kolory bardzo mi się podobają ale Boom Boom Room chyba najbardziej i to właśnie jego chciałabym zobaczyć w pierwszej kolejności :) ciekawa jestem również jak będzie wyglądało to złotko chociaż sama wolę 'normalne' lakiery :)
    Świetne kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boom Boom Room miałam już na stópkach - wygląda genialnie! Jeśli chcesz go zobaczyć, to na pewno pokażę niedługo :)
      Lakiery takie, jak Beyond Cozy to też dla mnie nowość, ale ten wygląda tak pięknie, że nie mogłam się mu oprzeć :D

      Usuń
    2. Z chęcią go zobaczę! :) właśnie zdziwił mnie Beyond Cozy w Twojej kolekcji i jestem ciekawa czy będziesz z niego zadowolona. Ogólnie najchętniej to już bym wszystkie u Ciebie oglądała :D

      Usuń
    3. Haha :D Faktycznie, Beyond Cozy mocno wyróżnia się na tle reszty moich zasobów :D
      Moim ulubionym wykończeniem od zawsze były kremy w najczystszej postaci. Brokaty, owszem, podobały mi się, ale u kogoś. Mnie zwykle odstraszała już sama wizja zmywania tych trzymających się paznokci drobinek :P
      Ale ten akurat wydaje się być inny - zobaczymy :)

      Madziaku mój kochany, wiem, o czym mówisz :D Ja, gdy oglądam u kogoś lakierowe kolekcje, najchętniej przy każdym lakierze widziałabym odnośniki do tego, jak poszczególne sztuki na paznokciach wyglądają :D

      Usuń
    4. Kochana, ja swojego czasu miałam fazę na brokat, tylko to zmywanie doprowadzało mnie do spazmów. Potem przeszłam do jednego paznokcia brokatowego, co w sumie też wyglądało fajnie, ale teraz zrezygnowałam całkowicie z brokatów, dżetów czy czegokolwiek podobnego ;)

      Oprócz tego, że fajnie by było widzieć je na paznokciach, to jeszcze fajniej mieć je w swoich zbiorach :DD

      Usuń
  23. Lakiery Essie są świetne :) bardzo mnie kuszą od dłuższego czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Essie polecam na każdym froncie :) Świetna jakość i oryginalne kolory :)

      Usuń
  24. Lakiery sa mega! Czekam na slocze 8-D
    Zazdroszcze tego, ze masz Phenome 'na miejscu'... orietujesz sie czy wysylaja mza granice? Potrzebuje kremu na awaryjne sytuacje ktory dobrze nawilzy a nie zapcha. Zastanawiam sie tez nad shiseido (tym z niebieskiej lini), bo skin ceuticals daily moisture, ktory skusil mnie znajdujacymi sie wysoko w skladzie algami rozczarowuje. Zostawia taka sucha warstwe okluzyjna ktora doprowadza mnie do szalu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się nimi zachwycam :D

      Phenome prowadzi sprzedaż wysyłkową na terenie EU :) Zorientowałam się, że cena wysyłki wynosi wówczas ok. 100 zł :)
      Wiesz co, jeśli szukasz jakiegoś mocnego nawilżacza, to nie mogę ręczyć, że Oil-Control Cię zadowoli - mnie w tej chwili pod tym względem satysfakcjonuje w 100%, ale pamiętam, że były takie momenty, kiedy jego działanie było dla mnie nieco za słabe. Mam za to porównanie z kremem Active Sebum-Control Gel (http://www.phenome.pl/pl/main/produkty/1;2;137;nawilzanie/?pid=38) i ten już nawilża mocniej - zimą sprawdzał się u mnie bardzo dobrze :)
      Jak Skinoren?

      Usuń
    2. Jeśli masz dostęp do Lusha to ze swojej strony mogę polecić enzymion. Robiłam nawet jego recenzję. Jak wejdziesz na mojego bloga to jak klikniesz zakładkę Lush przekieruję Ciebie do tego posta ;)

      Usuń
    3. Koszty wysylki wydaja sie mi mowiac delikatnie troszeczke przesadzone. Z drugiej strony jesli wysylaja kufierem to cena wydaje sie znosna. Musze pomyslec jeszcze, albo zuzyc to co mam. Czytajac sklad zorietowalam sie, ze krem jest lekki bo nie widze w nim zadnego oleju(a moze sie myle?) I wlasnie dlatego mnie zainteresowal.

      Marilyn mialam kiedys krem z Lusha vanishing(czy cos takiego;) i dobrze go wspominam ale wydawalo mi sie,ze zapychal. Chocoaz teraz w konfiguracji z innymi kosmetykami i lekami moglby sie spisac lepiej. Ten ktory Ty testowslas ma w skladzie maslo kakaowe a ono bardzo szybko produkije mi kolonie zaskornikow na nosie.
      W ogole to szukam takiego kremu do nalozenia na serum z wit c ale przed filterm. Moze jeszczr poprobuje z zelem z aloesu (mam nadzieje, ze sie nie bedzie rolowal)

      Usuń
    4. Wrrrr skasowalo mi dluga odpowiedz na temet Skinorenu :///
      Krotko napisze, ze jest calkiem ok. Zaleczyl mi gulki na zuchwie, choc jeszcze z prawej strony nie do konca. To i tak jestem pozytywnie zaskoczona, nawet Differin czy Izotziaja (mnie tez denerwowalo to rolowanie ale uzywalam na noc) nie dawaly im rady. Na reszcie twarzy nie jest zbyt ciekawie, chyba jeszcze wyciaga brudy ale jestem cierpliwa. Na szczescie nie wyskakuja duze ropne krostki. Pod skinoren stosuje to serum sc blemish &age i w duecie spisuja sie dobrze, czasem sie luszcze ale nie narzekam :) dam znac o postepach...lub ich braku :)

      Usuń
    5. Aaaa i po nocy buzia jest tak wygladzona....zal sie myc ;)

      Usuń
    6. O formę dostawy nie dopytałam, bo sądzę, że ta odbywa się za pośrednictwem kuriera. Ale zawsze można wiedzę uzupełnić :)
      Jeśli chodzi o skład Oil Control, to są tam jakieś olejki, ale z tego, co kojarzę, umieszczone gdzieś na końcu. Moja cera jest bardzo podatna na zapychanie, a żadnych takich niedogodności nie doświadczyłam, podczas jego stosowania, więc jeśli się tego obawiasz, to myślę, iż wiele nie zaryzykuję, mówiąc, że to mało prawdopodobne. No, chyba, że któryś składnik rzeczywiście Ci szkodzi.

      Jeśli Skinoren Ci służy, to gratuluję dobrego wyboru i w dalszym ciągu trzymam kciuki, żeby Twoje wysiłki skutecznie wytępiły niechciane zmiany :) Będę czekać na raport o postępach :D

      Aha, zdradzisz, jakiego serum z witaminą C aktualnie używasz? :)

      Usuń
    7. Wiesz znajac siebie to predzej czy pozniej w koncu sie zdecyduje na oil control i bez wzgledu na koszta przesylki...albo zamowie do rodziny w Polsce :)
      Co do serum, uzywam oczywiscie skin ceuticals ;) phloretin CF. Jest lekkie, ma prosty sklad. Stosuje dopiero od 2 tygodni.
      Ostatnio mialam niezla faze na skin ceuticals ;) jeszcze troszke musze pouzywac aby wyrobic sobie zdanie o wszystkich produktach.

      Usuń
    8. A wiesz, że na Phloretin CF mam straszną ochotę :D W zasadzie miałam już wówczas, gdy kupowałam Blemish+Age Defense i żel do mycia. W związku z powyższym, jestem niesamowicie ciekawa Twojego zdania, jak już będziesz mogła się nim podzielić, to daj, proszę znać, co myślisz :)

      A co do Oil Control, to jeśli chcesz, mogę przy okazji wziąć dla Ciebie gotową, fabrycznie zamkniętą próbkę i Ci ją podesłać, żaden problem :)

      Usuń
    9. Ja wierze, ze mialas ochote na to serum :) ja chyba sie z duzo naczytalam recenzji na wizazu i taki oto efekt :D na razie powiem tak, ze szalu nie ma, cera sie nieznacznie poprawila ale nie wiem czy to jest zasluga tego serum. Wydaje mi sie, ze lico nieco zlagodnialo. Mimo 26 lat moja cera nie wyglada swiezo...ale to pewie wina hormonow :( dlatego od jakies czasu ostro wzielam sie za pielegnacje.
      Dodam, ze to moje pierwsze takie serum z witaminka c. Wczesniej uzywalam kilka kropel Citroseptu i efekt po uzyciu byl WOW Praktycznie od razu cera rozswietlona i ukojona. Nie wiem czy Phlorentin ma az tyle witaminy c w skladzie co Citrosept ale licze tez ns dzialanie innych dobroczynnych skladnikow i byc moze potrzeba na to czasu.

      To mile, ze mi to zaproponowalas :D ale nie chcialabym Cie narazac na koszty wysylki..
      A moze jest cos co chcialabys wyprobowac a dostepne jest w tylko Niemczech?

      Usuń
    10. Ja nie miałam jeszcze okazji używać żadnego serum z wit. C, ale powoli zaczynam się za takowym rozglądać, no i na temat Phloretin, podobnie jak Ty, trochę się naczytałam :D
      Chyba zamówię sobie najpierw jakieś próbki, zobaczę jak się dogada z moją cerą :)

      A z tą wysyłką nie przesadzaj :) Jak mogę pomóc, to pomogę :)

      Usuń
  25. Naughty nautical, beyond cozy i sunday funday są.... o Boże....wspaniałe! Ja mam tylko jednego Essiaka :( nie mam warunków do ich kupna. Superpharm u mnie nie ma, a przez internet trudno mi upolować ukochane kolory. Aczkolwiek stale szukam dobrych ofert, poluję też na lakiery Barry M i nie wiem jakie kolory zamówić :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakupy przez internet są czasami niewygodne - zwłaszcza, jeśli ma się potrzebę ujrzenia rzeczywistego koloru na własne oczy (w przypadku lakierów).
      A nad którymi lakierami z Barry M się zastanawiasz? Mnie podoba się Peach Melba i Blue Moon :)

      Usuń
  26. piękne letnie kolorki ;) póki co robie hybryde i sobie chwalę, ale gustuje w podobnych odcieniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do hybrydy nigdy nie ciągnęło. Lubię malować paznokcie :D

      Usuń
  27. A mnie w oczy najbardziej rzucają się... świetne zdjęcia :)
    W pewnej chwili myślałam, że kupiłaś kolejny egzemplarz Turquoise&Caicos, Naughty Nautical na moim monitorze wygląda bardzo podobnie :D Sunday Funday ma prześliczny odcień, ale prawdę mówiąc chętnie zobaczyłabym wszystkie te odcienie w akcji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Mój T&C nie potrzebuje jeszcze zastępstwa, bo połowa buteleczki czeka na zużycie :D
      Sunday Funday już obfocony, więc powinien się niedługo pojawić :)

      Usuń
  28. Essiaki <3 w sumie to nie wiem który pierwszy bo wszystkie są piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak sądzę :D Ale wybór padł na Sunday Funday póki co :)

      Usuń
  29. Przepiękne odcienie wybrałaś, najchętniej zabrałabym Ci cały pakiet ;)
    Z minimalizmem kosmetycznym jest u mnie ciężko i mimo wiecznych planów i prób powstrzymania się przed kolejnymi zakupami, zawsze jakaś nowość ląduję w mojej kosmetyczce. Na szczęście panuję już nad swoim nałogiem dużo lepiej i zapasy stopniowo się kurczą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam :D
      Wiem, o czym mówisz, bo też przez ten etap przechodziłam ;) Ale to już za mną, a do powrotu kosmetycznego nadmiaru mi się nie spieszy. Ciężko wówczas zużyć cokolwiek na czas, nie wspomnę o niepotrzebnym zagracaniu szafek i ciągłym braku miejsca. Poza tym, teraz zwyczajnie drażni mnie, kiedy mam czegoś za dużo (nie wliczając w ten rachunek lakierów, rzecz jasna :P)

      Usuń
  30. Zastanawiałam się nad Naughty Nautical, ale odpuściłam. Czasami rozsądek jednak bierze górę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zdrowy rozsądek niestety kuleje, gdy przychodzi do zakupu 'pewnych, konkretnych rzeczy' :P

      Usuń
  31. Essie In the Cab-Ana fajny, baaardzo wakacyjny, kojarzy mi się z lazurową wodą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam takie same skojarzenia :) Jest naprawdę piękny :)

      Usuń
  32. łał aleś świetne zakupy poczyniła. lakiery miodzio:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję - w imieniu lakierów :P

      Usuń
  33. ten krem jest na mojej liście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem z niego bardzo zadowolona - jak będziesz mieć okazję, to ją łap :)

      Usuń
  34. Świetne zakupy i podziwiam wstrzemięźliwość :))) Ze mnie co jakiś czas wychodzi chomik... Staram się, by było inaczej, ale o ile z kolorówką nie mam problemu to pielęgnacja staje się problemem. Brak dostępu od ręki wyzwala wewnętrznego chomika :DDD

    Czekam na prezentację Boom Boom Room ♥

    A co do cyklu komórkowego, trochę ten temat rozwinęłam przy okazji <a href="http://www.1001pasji.com/2013/05/phenome-peeling-en>Peelingu enzymatycznego z Phenome</a> ale myślę nad tym, aby zrobić jakiś większy wpis pielęgnacyjny. Może komuś się przyda :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tę chęć magazynowania, czy wypróbowania wszystkiego od razu wypleniłam w sobie już dawno temu. Ale wiesz, takie kupowanie kosmetyków na wyjeździe, z racji niedostępności w miejscu zamieszkania, to zupełnie inna historia i wcale nie uważam, by było to kosmetyczne zbieractwo.

      Hexx, myślę, że bardziej obszerne objęcie tego tematu wiele osób by zainteresowało :)) Mnie w wiedzę wzbogaciłoby na pewno, w to nie wątpię :)

      Usuń
  35. Podkradłabym CI te róże, szczególnie Sunday Funday. piękne są :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę wypróbować oil control, już tyle u ciebie się naczytałam:)
    U mnie z lakierami jest podobnie do tego jeszcze dochodzi kolorówka:/ a od jakiegoś czasu i pielęgnacja choć tu staram się nie szaleć i trzymać się jednej grupy produktów(do póki ich nie skończę):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz cerę tłustą, to serdecznie polecam Ci ten krem :)
      Wiem, o czym mówisz, bo sama też ten etap przerabiałam. Pięć otwartych podkładów, cztery kremy itd. Ale sytuacja została wreszcie opanowana :P Z tego, co piszesz, jesteś na dobrej drodze, więc trzymam kciuki :)))

      Usuń
  37. Zakupy nie wielkie ale konkretne:D Lakiero - kremowe szaleństwo!

    OdpowiedzUsuń