środa, 17 kwietnia 2013

Małe zakupy w Yves Rocher

Cześć Wam ! :)


     Przychodzę dziś do Was z krótką notką o moich małych zdobyczach z Yves Rocher. 

     W zasadzie nigdy nie byłam zdeklarowaną fanką tej marki. Wprawdzie używałam kiedyś kilku pojedynczych sztuk kosmetycznych, ale nigdy się do nich nie przywiązywałam. Później przez długi czas, nie wiedzieć czemu, omijałam ich sklepy malutkim łukiem, aż do momentu, w którym ktoś gdzieś polecił mi stymulujący szampon przeciw wypadaniu włosów. Pomyślałam, że chętnie wypróbuję, choć nie obiecywałam sobie zbyt wiele, a ku mojemu zdziwieniu szampon sprawdził się na tyle dobrze, że postanowiłam kupić go ponownie :)

     O nim pisać dziś nie będę, chciałam Wam tylko napomknąć, że warto go przetestować przy sprzyjających okolicznościach. Razem z szamponem kupiłam też dwa żele pod prysznic z serii Jardins du Monde. Wybór zapachowy jest dość spory, nigdy wcześniej nie używałam żadnego z nich, ale moje serce już w momencie pierwszego powąchania skradły dwie wersje - Ziarna Kawy (fenomenalny zapach dla zapaleńców tego trunku) oraz Różowy Grapefruit (niesamowicie orzeźwiający - jeśli lubicie wariant zapachowy z The Body Shop, to ten również Was zachwyci :)).
Mam nadzieję, że w kontakcie z wodą będą tak samo pieścić moje zmysły - a już dziś nie mogę się doczekać pierwszego kontaktu z kremowym żelem kawowym :))




A jak jest z Wami? Lubicie Yves Rocher? A może macie jakieś ulubione kosmetyki tej marki? Chętnie się zorientuję!


Pozdrawiam Was, 
Megdil :)

35 komentarzy:

  1. Te zele pachna oblednie! Niestety nie kupilam ich ale wachalam w sklepie;D
    zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś się przekonam, czy pod prysznicem też są takie cudowne ;p

      Usuń
  2. YR specjalnie nie lubię, ale też nie czuję niechęci :) Szampon mógłby się sprawdzić u mojego chłopaka. Muszę go namówić do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie YR też było obojętną marką. Ale przy szamponie już pewnie zostanę, żele zapowiadają się cudownie (zapachy naprawdę są przepiękne), a i pewnie chętnie wypróbuję inne kosmetyki :D
      Jeśli Twój Chłopak ma problemy z wypadającymi włosami, to ponoć ten szeroko reklamowany szampon DX2 jest godny polecenia (mój Brat przynajmniej go sobie chwali :)).

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Twoje piękne włosy nawet w ciemno przekonałyby mnie do zakupu :)

      Usuń
  4. Mam dokładnie to samo podejście, co Ty kiedyś :) Miałam kilka produktów tej firmy ale jakoś niespecjalnie za nimi tęsknie i w sumie zawsze nieświadomie omijam sklepy YR :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się, skąd się to bierze. Z tego, co wiem, wiele osób ma takie ustosunkowanie do tej firmy. W dodatku YR ma podobno naprawdę kilka bardzo dobrych produktów. Rzekłabym nawet, że taka niby-obojętność klienta, to specyfika tej marki :D

      Usuń
    2. Kochana, może dlatego, że nie stoi w drogerii obok innych produktów albo właściwie wcale się nie reklamuje? nie wiem, ale coś w tym jest :) bo przecież nawet cena nie jest jakaś kosmiczna więc naprawdę sama się nad tym zastanawiam :D

      Usuń
    3. Nie wiem, czy to kwestia reklamy, bo tu chodzi głównie o klientów, którzy już znają markę, coś używali, nie byli niezadowoleni, więc w sumie mogliby częściej wracać do ich sklepów choćby po to, by zerknąć 'co słychać' :D No i są przecież firmy, które też nie wystawiają swoich kosmetyków na drogeryjne półki, mają swoje własne firmowe punkty, a są kojarzone zupełnie inaczej (choćby bardzo lubiana przeze mnie marka Phenome). Nie wiem, o co chodzi, nie wiem! :D

      Usuń
    4. Tak się nakręciłam, że przy najbliższej okazji odwiedzę ten sklep! :D

      Usuń
    5. Niezła z Ciebie aparatka :D Tylko nie zapomnij podzielić się ze mną spostrzeżeniami! :D

      Usuń
  5. Pierwsze mazidła z yves rocher dostałam dwa lata temu pod choinkę- kremy, i były bardzo przyjemne:) niedawno dostałam jakąś zniżkę i kliknęłam parę rzeczy w sklepie internetowym. W piątek kolejna zniżka -50% na wszystko i znowu się obkupiłam;) skusiłam się też dlatego, że w gratisie dostałam krem, który i tak chciałam kupić i krem BB ( w sumie prezenty za 140zł) a zamówienie ze zniżka wyszło 100zŁ dobry deal;) no i bardzo polubiłam ich olejek do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, YR często ma bardzo kuszące promocje. Rzeczywiście ubiłaś niezły interes :D A który olejek do włosów tak przypadł Ci do gustu?

      Usuń
  6. mi jakoś z YR nie po drodze ;) ale moja mama lubi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Twoje podejście, bo mi zazwyczaj też nie jest ;p

      Usuń
  7. Ja też jakoś omijam YR, nie wiem czemu ale zauważyłam ze nie tylko ja tak mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie nie jesteś z tym sama - ja też nie wiem, skąd się to bierze, ale wielu jest takich 'uśpionych' klientów YR :D

      Usuń
  8. nie znam tej firmy, niestety nie mialam ich kosmetykow

    OdpowiedzUsuń
  9. Hi sweety!! I've just discovered your blog and i like it very much!!
    Beautiful pictures and it is indeed an amazing post!! :)
    Tell me about my new post in the water:
    http://peaceinmyshoes.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze mój ulubiony żel pod prysznic!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy mój kontakt będzie miał miejsce dopiero teraz - po pierwszym zamówieniu, jakie złożyłam na stronie YR korzystając z promocji! Zaszalałam totalnie i mam nadzieję,że wszystkie produkty przypadną mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że nieźle się obłowiłaś ;p Mam nadzieję, że ze wszystkiego będziesz zadowolona :)

      Usuń
  12. Niedawno wykończyłam ten żel kawowy i byłam z niego bardzo zadowolona. Sprawdzał się u mnie do mycia włosów i ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosów nim nie myłam, może kiedyś spróbuję :D Zapach mnie zniewala i już wiem, że będę do niego wracać :)

      Usuń
  13. Widzę moje ulubione zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również obydwa bardzo przypadły do gustu i na pewno wypróbuję inne wersje :)

      Usuń
  14. Moim faworytem są Ziarna kawy z Brazylii i Migdał z Kalifornii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migdałowego zapachu nie widziałam... Ale mam ochotę na kilka innych wersji zapachowych z YR :)

      Usuń
  15. Ja niedawno zaczęłam dopiero swoją przygod z YR, ale dobrze się zaczęło całą masa prezentów na start :) Tych kosmetyków jeszcze nie używałam, ale kto wie moze przy nastepnej wizycie się skusze :)Ze swojej strony polecam tusz do rzes Sexy pulp YR

    Pozdrawiam,
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bądź pewna, że ten tusz będzie nastepnym, który kupię :D Miałam na uwadze inny, ale o tym słyszę już któryś raz :)

      Pozdrawiam :))

      Usuń