piątek, 1 marca 2013

Włosowe denko

Witajcie :)

     Dziś przychodzę z wykończonymi do cna wspomagaczami mojej włosowej pielęgnacji.
Nie będę się rozwodzić, pustych pudełeczek jest zaledwie kilka, więc powinno pójść szybko i bezboleśnie :)


     Po pierwsze - szampon. Jeden z moich ulubionych, do którego wracam co jakiś czas - Pharmaceris H-KERATINEUM. Dobrze oczyszcza włosy, nawet po olejowaniu.  Jego zadaniem jest powstrzymanie wypadania włosów - w moim przypadku nie zahamował tego procesu w 100%, ale zauważalnie pomógł mi ten problem zniwelować. Poza tym pięknie pachnie, niczym kosztowne perfumy :) Zapach się utrzymuje, ale nie jest nachalny, więc wrażliwym nosom nie powinien przynieść niedogodności. Nie powoduje powstawania łupieżu. Trzeba też przyznać, że niestety, włosy po nim nie rozczesują się wyśmienicie, ale ten problem załatwia odżywka, bez której moje mycie włosów nigdy nie ma miejsca :)
     Do kupienia w większości aptek, cena ok. 26 zł za pojemność 250 ml.





     Kolejne denko to odżywka do włosów Mythos Olive + SOY . Przyznaję, że jest to kosmetyk, do którego chętnie bym wróciła, czego w przyszłości nie wykluczam. Włosy, po jej użyciu są gładkie, lśniące i łatwo się rozczesują. Ja dawałam jej na włosy sporo, trzymałam zawsze ok. 10 minut (lub dłużej). Przy zniszczonych włosach, podczas regularnego stosowania, da się zauważyć różnicę w ich wyglądzie. Są lepiej nawilżone i odżywione. To oczywiście nie jest permanentny stan, ale nienapchany silikonami skład naprawdę działa. Generalnie, zapachy kosmetyków Mythos nie do końca do mnie trafiają, ten tutaj nie złamał tej reguły i pachniał nieco drażniąco. Trochę za słodko i mimo wszystko, sztucznie. Dało się jednak do niego przyzwyczaić.
     Do kupienia w wybranych aptekach stacjonarnych oraz w sklepie internetowym, cena 19 zł za 200 ml. (Swoją drogą, ja kupowałam ją w grudniu i wówczas ceny kosmetyków na owej stronie były zdecydowanie niższe :( Za odżywkę zapłaciłam wówczas ok. 16 zł...)





     Ostatnie puste opakowanie mieściło w sobie Regenerującą maskę do włosów Pat&Rub. Z racji, że kosmetyki tej firmy lubię bardzo, nie mogłam sobie darować również tej maski. Zwłaszcza, że moje włosy potrzebują reanimacji przez cały swój żywot. Producent zaleca stosowanie jej przed umyciem włosów szamponem, na suche lub mokre włosy. Ja stosowałam ją właśnie w ten sposób, gdyż sama w sobie jest bardzo ciężka i mogłaby mi moje cienkie kłaczki obciążyć. Sprawdzała się całkiem dobrze. Włosy, mimo użycia po niej szamponu, wciąż miały na sobie warstwę ochronną tej maski. Czasami miałam wrażenie, że mimo wszystko trochę moją czuprynę obciążała, ale rzeczywiście odżywiała włosy. W moim odczuciu nie był to jednak efekt piorunujący. Była bardzo wydajna i może kiedyś jeszcze do niej wrócę - choć na pewno nieprędko :)
     Do kupienia na stronie Pat&Rub, w Sephorze lub innych sklepach internetowych. Cena ok. 75 zł za 225 ml.






     To by było na tyle, powiedzcie, czy coś z tych kosmetyków Was zainteresowało? A może używałyście któregoś z nich?

Pozdrawiam,
Megdil :)

12 komentarzy:

  1. o tej odzywce pierwszy raz slysze ale opisane dzialanie mnie mocno zacheca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto ją wypróbować :)Zwłaszcza, że nie jest jakoś strasznie droga. No i skład jest całkiem dobry :)

      Usuń
  2. chyba muszę zainteresować się tym szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Zapomniałam jeszcze dodać, że jest bardzo wydajny i dobrze się pieni :)

      Usuń
  3. Hm ciekawy ten szampon sie wydaje :)
    ps. super blog, moze obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon jest naprawdę godny polecenia :) Wypróbuj, gdy będziesz mieć okazję :)

      Usuń
  4. ta maska z Pat&Rub to zdecydowanie mój ulubieniec wśród masek do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jaki sposób jej używasz? :)

      Usuń
  5. rowniez bardzo lubie ten szampon Pharmaceris a jego zapach jest obledny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach jak na szampon jest fantastyczny, uwielbiam myć nim włosy :D

      Usuń
  6. Nie używałam jeszcze produktów Mythos, ale już się tyle o nich naczytałam, że siedzą mi w głowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam kilku. Najbardziej do gustu przypadła mi ta odżywka i masło do ciała - świetnie nawilżało :)

      Usuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger