poniedziałek, 11 lutego 2013

Essie, Fiji

Witajcie :)

     Dziś swoich pięciu minut doczekał się lakier, który w moich zasobach znajduje się już od dawna. 

     Essie - Fiji.



     Dla mnie to mały kameleon, gdyż od niemal bieli przechodzi w delikatny, mocno rozbielony róż (albo zaróżowioną biel).



    W świetle dziennym wypada bardziej różowo, w sztucznym natomiast nie odnajduję w nim niczego wyjątkowego. Choć oddanie jego koloru na zdjęciach nie było łatwym zadaniem, myślę, że zrobiłam to najlepiej, jak się dało.



     Jego ogromnym minusem jest rzadka formuła, która zadowalające krycie daje dopiero po trzech warstwach. Lakier bardzo smuży i przysparza naprawdę sporo problemu podczas aplikacji. 



     Tak, czy siak, podoba mi się ten efekt gładkiej porcelany, który Fiji mi zapewnia. Pięknie lśni, nawet bez topa. Pewnie będę po niego częściej sięgać, zwłaszcza nadchodzącą wiosną :)



     Odcień dostępny w Superpharm, w stałej kolekcji.


Podoba Wam się?

Pozdrawiam,
Megdil

8 komentarzy:

  1. kolor jest przepiekny,musze poszukac jakiegos tanszego odpowiednika essie w tym odcieniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś podobnego ma Colour Alike (lakier nazywa się chyba "Biała Fabryka"), też daje porcelanowy efekt, tyle, że jest bardziej biały, niż Fiji :) Niestety ciężko znaleźć dokładny odpowiednik tego Essiaka :)

      Usuń
  2. Przepiękny kolor ;) Genialnie wygląda na paznokciach ;) Cudo <3


    W wolnej chwili zapraszam do mnie na news ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, pięknie prezentuje się na pazurkach ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny kolor, w ogóle prawie wszystkie Essie mi się podobają, zwłaszcza te jasne...ale zastanowię się nad jego kupnem bo nie mam cierpliwości do nakładania trzech warstw i męczenia się ze smugami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zwykle też brakuje cierpliwości w takich sprawach, ale zapewniam Cię, że efekt jest lekiem na stracone podczas malowania nerwy :P

      Usuń
  5. Tak jak na Chinchilly choruję na niego już od pewnego czasu. Jak dla mnie strzał w dziesiątkę, a jeśli przy tym lśni (a takie wykończenie uwielbiam) to już LOVE bez granic. :D A tak przy okazji masz piękny kształt paznokci! ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger