środa, 16 stycznia 2013

OPI, Ate Berries in the Canaries

     Eat berries in the Canaries - to właśnie chciałabym teraz robić :) A jak się nie ma, co by się chciało, to robi się coś, żeby się miało choć namiastkę tego, do czego wzdychamy :))
     Do tej rady się zastosowałam i mimo śnieżnego puchu na zewnątrz, sięgnęłam po lakier w pięknym, ciepłym kolorze.




     W zasadzie nie rozdzielam kolorów na te letnie i zimowe, ale są takie, które kojarzą mi się zdecydowanie z danymi warunkami atmosferycznymi. Jednym z takich kolorów jest właśnie ten lakier z OPI. To taka trochę fioletowa fuksja, kremowa, w żadnym wypadku nie rażąca - mimo mocnego koloru, ładnie stonowana, nadająca się na wiele okazji.



     Trwałość lakierów z firmy OPI na moich paznokciach bywa różnoraka, jednak ta sztuka całkiem nieźle się na nich trzyma. Nakłada się absolutnie bezproblemowo, jedna warstwa daje pełne krycie. Dodatkowo ładnie błyszczy, więc i nabłyszczający top można sobie śmiało darować.




Lubicie takie nie-zimowe kolory zimą?

Pozdrawiam,
Megdil :)

4 komentarze:

  1. ja uwielbiam takie kolory :) zimą często nosiłam na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doszłam do wniosku, że tego rodzaju kolory są uniwersalne. W każdą porę roku fajnie się wpisują :))

      Usuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger