czwartek, 17 stycznia 2013

Essie, Ballet Slippers

Bohater dzisiejszego posta to lakier delikatny, na każdą okazję, elegancki - coś z rodzaju tych kolorów, których używam wówczas, gdy nie mam konkretnej koncepcji na mani.

Essie Ballet Slippers to lakier z rodziny frenchowatych, jasny, mleczny z delikatną różową domieszką.




Aplikacja nie jest niestety idealna, bowiem pierwsza warstwa jest zasmużona, dopiero druga delikatnie wyrównuje powstałe smugi, natomiast trzecia daje efekt wciąż mleczny, ale słusznie kryjący (choć na pewno nie całkowicie).




Ja na paznokciach mam dwie warstwy plus top wysuszający. Sam lakier ładnie błyszczy i na moich paznokciach utrzymuje się tydzień, przy czym pod koniec tygodnia mam już delikatnie starte końcówki.




Choć ostatnimi czasy rzadko sięgam po takie delikatne lakiery, to uważam, że te dające wrażenie zadbanych i zdrowych paznokci kolory potrzebne są każdej kobiecie :)

A Wy, macie jakieś ulubione frenchaki?

Pozdrawiam Was,
Megdil

6 komentarzy:

  1. Śliczny kolor lubie czasami takie delikatne tonacje. :) a ja ostanio pokochałam golden rose za szminki i lakiery hihi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor jest na mojej liście do kupienia i tylko umocniłaś jego pozycję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie lakiery zawsze się przydają. Ja ostatnio noszę go nawet jedną warstwą - doszłam już do takiej wprawy, że żadne smugi mi nie straszne ;p

      Usuń
  3. ten kolor to mój HIT :D uwielbiam go, to w ogóle pierwszy lakier Essie jaki kupiłam i napewno do niego wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To w sumie też jeden z moich pierwszych Essiaków, zostało mi jeszcze pół buteleczki ;)

      Usuń
  4. To jest mój must-have, uwielbiam go za odświeżanie wizerunku dłoni, frenchowy efekt bez "białych pasków" przy długich pazurkach, szklisty błysk i szybkie schnięcie. Po prostu mój ulubieniec na co dzień <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Megdil Blog , Blogger